Nasza księgarnia

Uwaga! Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Miecznikowski Kazimierz

Opublikowano w Polacy Cesarza

 

"Podpułkownik Lux wesoły i żartobliwy nazwał mnie marszałkiem Nejem ... Uściskał mnie w obliczu kolegów i powtórzył: wart iesteś bydź drugim Nejem, a ... kompania Twoja korpusem"1. Tymi słowami podsumował wyczyny młodego, zaledwie dwudziestoczteroletniego podporucznika Kazimierza Miecznikowskiego i jego podkomendnych major Kazimierz Lux, dowódca II. Batalionu  17. Pułku Piechoty 2.

 

Podporucznik Kazimierz Miecznikowski jest postacią znaną w historii głównie ze służby w armii Królestwa Polskiego3. Jako oficer wojsk Księstwa Warszawskiego wziął on udział w kampanii 1812 r. dowodząc kompanią, o której istnieniu wiemy tylko i wyłącznie dzięki wspomnieniom oficerów 17. Pułku Piechoty4. Celem mojej pracy jest przybliżenie osoby K. Miecznikowskiego w czasach jego służby w armii ks. Józefa Poniatowskiego oraz ukazanie losów dowodzonej przez niego kompanii zwanej "djabelną".

 

Kazimierz Miecznikowski urodził się w 1788 roku we wsi Sola w obwodzie radomskim, jako syn Józefa i Heleny Królikiewicz. W 6 roku życia utracił matkę, a w wieku 12 lat ojca, wychowywany wraz z bratem przez stryja z Dęblina pobierał nauki u ojców Bernardynów w Sieciechowie5. Po ukończeniu nauki chciał wstąpić do armii, utworzonego na mocy traktatu tylżyckiego, Księstwa Warszawskiego. Zrezygnował z tego pomysłu argumentując swoją decyzję troską o stryja, na którego nie chciał sprowadzić kłopotów ze strony austriackich władz. Obok obawy o los krewnego na postawę naszego bohatera wpływ mogła mieć również sytuacja na granicy "licznem osadzoney woyskiem austryackiem, ściśle dniem i nocą strzeżoney"6.

 

Ostatecznie K. Miecznikowski na rozpoczęcie kariery wojskowej musiał poczekać do 1809 roku, kiedy to za namową krewnego wstąpił w szeregi sformowanego z inicjatywy
i funduszów ordynata Stefana Zamoyskiego pułku piechoty, który ostatecznie w kwietniu 1810 r. przyjął nazwę 17. Pułku Piechoty Wojsk Księstwa Warszawskiego7.
Sam K. Miecznikowski przyznawał w pamiętnikach, że o wejściu w szeregi piechoty zdecydowała znajomość stryjecznego brata, którego odwiedził w Maciejowicach
z pułkownikiem Józefem Hornowskim, dowódcą 17. Pułku, który w tym okresie stacjonował w tych okolicach. W czasie podejmowania oficerów regimentu na obiedzie K. Miecznikowski został przedstawiony jego dowódcy, jako "ochotnik do pułku", do którego został wcielony dnia 13 sierpnia 1809 roku8.

 

Początkowo K. Miecznikowski oddany został do kompanii grenadierów I. batalionu, dowództwa kapitana Hilarego Burdzińskiego9, a już w osiem dni później został awansowany do stopnia sierżanta starszego i przeniesiony do 3. kompanii II. batalionu szefostwa Antoniego Pawlickiego10. Jesienią pułk został przeniesiony w okolice Krakowa gdzie przeszedł szkolenie ze strzelania ostrą amunicją. Na okres zimy jednostka została rozkwaterowana następująco: sztab i I. batalion w Płocku, II. batalion w Serocku, III. batalion w Modlinie. W Płocku 5 stycznia 1810 r. odbyło się uroczyste złożenie przysięgi wierności "N. Królowi Saskiemu i Xięciu Warszawskiemu", o czym donosiła Gazeta Warszawska11. Wiosną regiment został przeniesiony w rejon Modlina, Nowy Dwóri wziął udział
w budowie twierdzy Modlińskiej. W tym samym roku K. Miecznikowski awansował stanowisko adiutanta podoficera w sztabie I. batalionu12.

 

W 1811 roku została utworzona artyleria pułkowa, nad szkoleniem, której czuwał przysłany z Warszawy kapitan artylerii13, dzięki czemu otworzyła się droga do awansów,
z czego skorzystał K. Miecznikowski awansowany na podporucznika 19 listopada 1811 roku14.

 

W trakcie przygotowań do wojny z Rosją 17. Pułk Piechoty został przydzielony do
17. Dywizji Piechoty gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, która wchodziła w skład V Korpusu ks. Józefa Poniatowskiego15.Kampania 1812 roku zaczęła się dla ppor. K. Miecznikowskiego nienajlepiej, zaraz po opuszczeniu Grodna zachorował na dyzenterię16 i spędził dziesięć dni podróżując ambulansem. W sierpniu 17. Dywizja została detaszowana ze składu V Korpusu
i pozostawiona na Białorusi w celu blokady twierdzy w Bobrujsku oraz osłony linii komunikacyjnych Wielkiej Armii17. Żadna ze stron nie miała sił wystarczających do pokonania nieprzyjaciela. Operacje wokół miasta miały nasiliły się w połowie wrześniu 1812 r., kiedy to Rosjanie podjęli próbę zdjęcia blokady z Bobrujska oraz zniszczenia dywizji
gen. J.H. Dąbrowskiego. Działania zaczepne gen. Teodora Hertela zakończyły się klęską wobec zdecydowanej postawy wojsk polskich oraz oddziałów marszowych Wielkiej Armii. Oddziały 17. Dywizji przeszły do działań o charakterze nękającym, skupiając się przede wszystkim na utrzymaniu zajętych pozycji oraz rozpoznawaniu ruchów nieprzyjaciela18.

 

Początkowo ppor. K. Miecznikowski został oficerem łącznikowym przydzielonym na miesiąc do mieszczącego się w Świsłoczy sztabu Dywizji19. Po powrocie do pułku objął dowodzenie nad tytułową "djabelną kompaniją". Sam ppor. K. Miecznikowski
o okolicznościach utworzenia rzeczonej kompanii pisał "przyprowadzono z Mochilowa Mohylewa z różnych pułków polskich, francuzkich i innych, rekonwalescentów pieszych
z bronią do Bychowa i tych przyłączono na czas nieograniczony do pułku naszego. Do oddziału tego złożonego z samych podoficerów i żołnierzy, składaiącego się po naywiększej części z francuzkich i polskich pułków w liczbie 300 ludzi wynoszącego, nie chciał pułkownik rozdzielić i pstrzyć szeregi swoiego frontu, ale oddał pod komendę moią i oddał do Battalionu 3, którym dowodził Podpułkownik Lux"20. Inaczej historię utworzenia kompanii ujął kapitan Grzegorz Pluciński21 "Przy wojsku naszem, znajdował się oddział, złożony
z francuzów, włochów, westfalów, bawarczyków itd. zwany pospolicie kompaniją djabelską ... Kiedy wojska nasze posuwały się ku Moskwie, wlokło się w ślad za niemi mnóstwo maruderów, włóczęgów, i innych luźnych ludzi, dopuszczając się ciągłych rabunków, kradzieży i gwałtów; kilku takich wagabundów schwytano na gorącym uczynku i stawiono przed jednego z naszych pułkowników, a ten niewiele myśląc kazał im dać broń, wcielić do pułku, i oddać pod specjalną komendę Miecznikowskiemu"22.

 

Co ciekawe, w oficjalnym raporcie dotyczącym działań dywizji gen.
J.H. Dąbrowskiego w 1812 roku nie ma wzmianki na temat kompanii dowodzonej przez ppor.
K. Miecznikowskiego, choć przedstawia się w nich inne tworzone ad hoc jednostki, np. oddziały majorów Hersan i Everts23. Podobnie sytuacja wygląda z relacją zkampanii sporządzoną przez gen. bryg. Edwarda Żółtowskiego, bezpośredniego zwierzchnika płk
J. Hornowskiego24.

 

Niezależnie od genezy powstania "djabelskiej kompaniji", jej przeznaczeniem
(w świetle relacji jej dowódcy) było wykonywanie zadań specjalnych. Pierwszą misją powierzoną ppor. K. Miecznikowskiemu było odebranie lub zniszczenie zapasów zgromadzonych we wsi pod Bobrujskiem. Marsz kompanii został zauważony przez oddziały jazdy kozackiej, które zaalarmowały Rosjan o zbliżaniu się nieprzyjaciela. Wedle relacji ppor. K. Miecznikowskiego wykorzystał on las, który ukrył siłę prowadzonego przez niego oddziału, a następnie kazał całej "wielonarodowej" kompanii wyjść z ukrycia udając "flankierów". Manewr ten zmylił liczniejszego wroga25, który uznał, iż ma do czynienia
z przeważającymi siłami (atak flankierów zazwyczaj poprzedzał atak głównych sił) i wycofał się do twierdzy pozostawiając we wsi "48 fur załadowanych różnemi potrzebami". Następnie dwóch jeźdźców przydzielonych do oddziału dokonało rozpoznania terenu, podczas gdy siły główne gotowały posiłek pod samym lasem. Kompania zabrała w drogę powrotną do Czegirynki26 tyle zapasów ile zdołała zabrać, rozdając część zgromadzoną w magazynach okolicznym chłopom i niszcząc resztę. Przed pościgiem miała Rosjan powstrzymać informacja rozgłoszona przez żołnierzy ppor. K. Miecznikowskiego o zbliżaniu się do twierdzy dużych sił francuskich27.

 

Kolejną misją był nocny pozorowany szturm Bobrujska. W misji tej "djabelskiej kompaniji" miało towarzyszyć 40 doboszy i orkiestra. Po zbliżeniu się pod mury twierdzy ppor. K. Miecznikowski miał wydać rozkaz do szturmu, który mieli z kolei powtórzyć podlegli mu podoficerowie. Dźwięki instrumentów i okrzyki wydawane przez żołnierzy miały zdezorientować obrońców, co do faktycznej liczby nacierających. Efektem tego miał być alarm, który "wielkiego strachu i popłochu narobił w Bobrujsku, dla którego z armat strzelano do wiatru"28.

 

O działaniach żołnierzy pułkownika J. Hornowskiego wspominał Ignacy Prądzyński, wówczas kapitan inżynierów w dywizji gen. J.H. Dąbrowskiego pisząc: "w tym czasie pułkownik 17. Pułku piechoty Hornowski na lewym brzegu Berezyny czepiał osadę"29. Choć lakoniczny w swej treści, to jednak przekaz ten potwierdza, że działania o charakterze nękającym były przeciw załodze Bobrujska podejmowane.

 

Ostatnia misja kompanii ppor. K. Miecznikowskiego wiązała się z odwrotem Wielkiej Armii spod Moskwy i polegała na zabezpieczeniu punktu przeprawy przez Dniepr
z wyraźnym rozkazem nie opuszczania placówki bez rozkazu. Kompanię wspierało
24 żołnierzy i podoficer z 15. Pułku Ułanów. Szybko zmieniająca się sytuacja sprawiła, że zapomniano wysłać ppor. K. Miecznikowskiemu rozkazu o odwrocie do Bobra,
w konsekwencji, czego musiał on dołączyć do pułku mając nieprzyjaciela depczącego mu po piętach. Drogę odwrotu wskazywali przewodnicy, doprowadzając oddział przez las nad rzekę Druć, którą pomimo podłożenia ognia i pościgu udało się przekroczyć bez strat. Po dotarciu
w okolice Bobra ppor. K. Miecznikowski miał rozpuścić swój oddział, nakazując jej żołnierzom powrót do macierzystych pułków30. Tak zakończyła swoje istnienie "djabelna kompanija".

 

Ze względu na brak wzmianek źródłowych na temat kompanii ppor.
K. Miecznikowskiego trudno zweryfikować prawdziwość informacji zawartych w pamiętniku jej dowódcy, gdyż jak słusznie zauważył Waldemar Łysiak pisząc o pamiętnikarstwie "jest to najbardziej załgana literatura świata (któż będzie takim masochistą, że napisze o sobie prawdę, całą prawdę i nic jak tylko prawdę?)31. Choć kpt. G. Pluciński przyznaje, iż "kompanija djabelska nieźle się nawet niekiedy popisywała" to od razu zaznacza, że miało to miejsce szczególnie wtedy, "gdy chodziło o własną jej skórę"32. Oddaje to w pewnym stopniu ocenę postawy dowódcy kompanii, który musiał borykać się z kłopotami dyscyplinarnymi
swoich podkomendnych, których marsz musiała zamykać straż tylna
z podoficerem mającym zadanie "powstrzymywania porządku i maruderów"33. Bardziej obrazowo kłopoty te opisał kpt. G. Pluciński pisząc "razu pewnego ... pierzchnęli mu wszyscy jego nowozaciężni żołnierze, i powłaziwszy na drzewa, oświadczyli, że nie pójdą dalej"34.

 

Niestety działalność kapitana Kazimierza Miecznikowskiego nie została doceniona przez gen. J.H. Dąbrowskiego, który nie umieścił go na liście oficerów i żołnierzy 17. Dywizji Piechoty przedstawionych do odznaczenia Legią Honorową35.

 


 

1 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu dalej: BOssol, rkps 9590/I, s. 33.

2 Lux Kazimierz, ur. 4 marca 1780 r. w Warszawie. Syn Michała i Emilii Reginy Mniszek. W Legionach brał udział w walkach m.in. o Rzym, Gaetę, Kapuę. W 1803 r. w składzie 2. Półbrygady liniowej polskiej gen. Wincentego Aksamitowskiego przemianowanej na 114. Półbrygadę trafił na San Domingo.Po kapitulacji Cayes
w październiku 1803 r. w niewoli angielskiej. Uwolniony w 1804 r. powrócił na San Domingo i w marcu 1805 r. został przydzielony na statek korsarski Mosquito. Opuścił wyspę na wiadomość o wkroczeniu Wielkiej Armii do zaboru pruskiego. Służył w Legii Północnej, z której przeszedł do 6. Pułku Piechoty. Od 27 maja 1809 r. kapitan w 8. Pułku Piechoty, przeniesiony do formowanego w Zamościu 16. Pułku piechoty. W kampanii 1812 r. od 27 lipca 1812 r. dowódca II bat. 17. Pułku Piechoty. W 1813 r. brał udział w obronie Modlina. W armii Królestwa Polskiego dosłużył się stopnia majora, wziął dymisję w 1820 r. Zmarł 16 sierpnia 1846 r.
w Warszawie. Pozostawił wspomnienia, które uległy zniszczeniu w czasie II wojny światowej (Zob. Lista starszeństwa Generałów i Wyższych Officerów Woysk Polskich Xięstwa Warszawskiego, Spuścizna Roberta Bieleckiego dalej: SRB, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego dalej: BUW, sygn. 15, k. 11; Dał nam przykład Bonaparte. Wspomnienia i relacje żołnierzy polskich 1796-1815, oprac. R. Bielecki, A. Tyszka, t. I, Kraków 1984, s. 93-105; B. Gembarzewski, Wojsko Polskie. Księstwo Warszawskie 1807-1814, Warszawa 1905, s. 65, 103, XXIII; J. Pachoński, Kazimierz Lux, Polski Słownik Biograficzny dalej: PSB, t. XVIII, Wrocław 1973,
s. 161).

3 R. Bielecki, Słownik biograficzny oficerów powstania listopadowego, t. 3, Warszawa 1998, s. 136; N. Kasparek, Dni przełomu powstania listopadowego. Bitwa pod Ostrołęką (26 maja 1831), Ostrołęka 2012, s. 396.

4 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu dalej: BOssol, rkps 9590/I; G. Pluciński, Fragment pamiętnika w: K.W. Wójcicki, dz. cyt., t. 2, Warszawa 1856, s. 236-237.

5 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 1; R. Bielecki, Słownik..., s. 136;
N. Kasparek, dz. cyt., s. 396.

6 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 3.

7 W trakcie kampanii 1809 r. ks. Józef Poniatowski oświadczył, iż pułk "nosić będzie nazwisko pułku imienia Zamoyskich" z kolei w oficjalnych dokumentach jednostka nosiła nazwę 6. Pułku Piechoty galicyjsko-francuskiej. Ostatecznie sprawę uregulować miał dekret królewski z 7 grudnia 1809 r. (ogłoszony Rozkazem Dziennym z 28 grudnia 1809 r.), mówiący o włączeniu formacji galicyjsko-francuskich w poczet armii Księstwa Warszawskiego
i przyjęciu przez nie numeracji obowiązującej w tejże armii podług ich starszeństwa ich organizacji. Według niego Pułk miał otrzymać numer 18., jednak w wyniku kłopotów z organizacją i rozwiązaniem 16. Regimentu pułk otrzymał ostatecznie numer 17. (Zob. Archiwum Zamoyskich, "Rodowód czyli kontrola powszechna znamienna officerów, pod-officerów i żołnierzy pułku 17-go piechoty Księstwa Warszawskiego uformowanego kosztem j.w. senatora hrabi ordynata Zamoyskiego w 1809". Wykazy tabelaryczne zawierające następujące dane o poszczególnych żołnierzach: numer kolejny, data wcielenia do pułku, nazwisko, imię, data urodzenia, imiona rodziców, miejsce zamieszkania, rysopis, stopień wojskowy, ewentualne odznaczenia, przesunięcia do innych jednostek, Archiwum Główne Akt Dawnych dalej: AGAD, sygn. 2585; Gazeta Warszawska dalej: GW, dodatek do nr 4, 13 I 1810 r., s. 68; B. Gembarzewski, Rodowody pułków polskich i oddziałów równorzędnych od r. 1717 do r. 1831, Warszawa 1931, s. 57; Tenże, Wojsko..., s. 103-104, 121).

8 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 13.

9 Burdziński Hilary, podporucznik (18 lipca 1808 r.), porucznik (20 maja 1809 r.) 2. Pułku Piechoty, kapitan
(1 czerwiec 1809 r.) 17. Pułku Piechoty (B. Gembarzewski, Wojsko..., s. V).

10 Pawlicki Antoni, kapitan (4 września 1809 r.) 2. Pułku Piechoty, szef bat. (28 lipca 1809 r.) 17. Pułku Piechoty (Lista starszeństwa Generałów i Wyższych Officerów Woysk Polskich Xięstwa Warszawskiego, SRB, BUW, sygn. 15, k. 9, 21; B. Gembarzewski, Wojsko..., s. 103, XXX).

11 GW, nr 4, 13 I 1810 r., s. 62-63.

12 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 18.

13 W dniu 1 kwietnia 1812 r. w artylerii 17. Pułku Piechoty znajdowało się 2 oficerów i 66 żołnierzy (Situation de l'armee Polonaise composant le 5 Corps de la Grande Armee, SRB, BUW, t. 30

14 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 18.

15 Korpus powstał na mocy dekretu Napoleona z 3 III 1812 r. W jego skład weszły trzy dywizje piechoty oraz oddziały artylerii i służb. Pomiędzy datą powołania Korpusu, a rozpoczęciem kampanii zaszło wiele zmian
w obsadzie wyższych stanowisk. W skład 17. Dywizji Piechoty wchodziły obok 17., również 1., 6. i 14. Pułki Piechoty oraz Brygada kawalerii (1. Pułk Strzelców Konnych, 15. Pułk Ułanów). Zob. T. Korzon, Dzieje wojen
i wojskowości w Polsce
, oprac. B. Gembarzewski, t. 3, Lwów 1923, s. 354; J. Pachoński, Generał Jan Henryk Dąbrowski 1755-1818, Warszawa 1981, s. 422; G. Zych, Armia Księstwa Warszawskiego 1807-1812, Warszawa 1961, s. 231-235; http://www.histoire-empire.org/correspondance_de_napoleon/1812/mars_01.htm dostęp 21.09.2013r..

16 Dyzenteria - występowała niemal stale w armiach epoki napoleońskiej. Jej epidemie spowodowane były przede wszystkim spożywaniem wody skażonej fekaliami, mułem (podczas powodzi), różnego rodzaju odpadkami. Nawet publiczne fontanny w miastach pozostawiały wiele do życzenia. Żołnierze nie znali podstawowych zasad higieny i np. podczas upalnego dnia gasili pragnienie, pijąc wodę z podejrzanych źródeł. Dyzenteria była spowodowana także skażoną żywnością. Chleb dawany żołnierzom wypiekany był z mąki pomieszanej z trocinami. Do soli często dodawano gipsu albo zwykłej ziemi. W winie i piwie znajdowały się silne związki toksyczne, nawet arszenik. Wielu komisarzy wojennych, intendentów, dozorców magazynów, a także żołnierzy taborów kradło żywność przeznaczoną dla wojska, a ubytki starano się wyrównać najprzeróżniejszymi substancjami nienadającymi się do spożycia. Dyzenteria często występowała w obleganych miastach, ale również wśród wojsk oblegających twierdze. Wygłodzeni żołnierze spożywali nawet suchary, które znaleźli przy rozkładających się zwłokach ludzi poległych przed wielu dniami (R. Bielecki, Encyklopedia Wojen Napoleońskich, Warszawa 2001,  s. 155).

17 R. Bielecki, Berezyna 1812, Warszawa 1990, s. 13; R. Kowalczyk, Katastrofa Wielkiej Armii Napoleona w Rosji w 1812 roku, Łódź 2007, s. 221; M. Kukiel, Dzieje oręża polskiego w epoce napoleońskiej 1795-1815, Poznań 1912, s. 310; Tenże, Wojna 1812 r., t.2, s. 275; Tenże, Wojny napoleońskie, Warszawa 1927,  s. 213.

18 Zob. J. Pachoński, Generał..., s. 422-429; G. Zych, Armia Księstwa Warszawskiego 1807-1812, Warszawa 1961, s. 231-235

19 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 28.

20 Tamże, s. 28-29.

21 Pluciński Grzegorz - ur. 7 marca 1784 r. w Gombinie. W 1807 roku wstąpił do armii, by w rok później objąć stanowisko w biurze Ministerium sprawiedliwości. W obliczu ataku Austrii w 1809 r. wziął urlop i zaciągnął się
w stopniu sierżanta do 13. Pułku Piechoty, a już w sierpniu awansował na stopień podporucznika
z przeniesieniem do 17. Pułku Piechoty. W 1811 r. (7 listopada) otrzymał stopień kapitana (Grzegorz Pluciński, w: K.W. Wójcicki, Cmentarz Powązkowski, t. 1, Warszawa 1855, s. 135; B. Gembarzewski, Wojsko..., s. XXXI).

22 G. Pluciński, dz. cyt., s. 236-237.

23 Zbiór czynności wojennych Dywizyi 17. po rozłączeniu się jey z Korpusem 5. Od dnia 24 sierpnia do 28 listopada 1812 r., BUW, rkps 2373.

24 Dziennik komendy gen. Żółtowskiego 1812-1813, w: O cześć imienia polskiego, wyd. A.M. Skałkowskiego, Kraków 1908.

25 K. Miecznikowski podaje, że nieprzyjaciel dysponował dwoma batalionami piechoty, dwiema sotniami kozaków oraz czterema działami (Zob. Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 31).

26 W Czegirynce stacjonował II. Batalion 17. Pułku Piechoty, dowodzony przez ppłk K. Luxa (Zob. J. Pachoński, Generał... , s. 423).

27 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 31-32.

28 Tamże, s. 33.

29 M. Baranowski, Nieznana relacja Ignacego Prądzyńskiego o walkach nad Berezyną, w: Studia z dziejów wojskowości, red. K. Olejnik, t. 1, s. 309.

30 Tamże, s. 39.

31 K. Wojciechowski, Pamiętniki moje w Hiszpanii, wstęp i przyp. W. Łysiak, Warszawa 1978, s. 5.

32 G. Pluciński, dz. cyt., s. 237.

33 Pamiętnik Franciszka Bogorii Miecznikowskiego, BOssol., rkps 9590/I, s. 31.

34 G. Pluciński, dz. cyt., s. 237.

35 Nominowanymi do Legii Honorowej w 17. Pułku Piechoty byli: ppłk K. Lux, ppłk Maciej Dąbrowski, ppłk Stefan Mazurkiewicz, kpt. Stefan Klinieski, kpt. Ignacy Wężyk (Tableau des militaires de tout grade faisant partie de la 17e division du 5e corps sous mes orders, qui se sont distingués dans les diffčrentes affaires et
ŕ diffčrentes époques pendant la champagne, l'an 1812, proposes pour la decoration de la Légion d'honneur
, "Revue d'histoire rédigée ŕ l'Etat-Major de l'Armée", 1902, nr 19, s. 400).