Nasza księgarnia

Białkowski, Pamiętniki starego żołnierza

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Po bitwie pod Jena armia francuska wkrótce zajęła Berlin, a jej awangardy zbliżyły się do Poznania 1). A nim to nastąpiło, do Poznania przybył regiment piechoty pruskiej z Królewca, maszerując jakby na odsiecz swej armii. Niepomyślne wiadomości z pod Jena zatrzymały go w mieście do dalszego rozkazu. W Poznaniu nie zdawano sobie sprawy z ważności bitwy pod Jena: wiadomości podawane przez gazety upewniały nas, że Francuzi pobici, że armia pruska cofnęła się w celu zajęcia lepszej pozycyi, by następnie oskrzydlić Francuzów.

Wiadomości o tych powodzeniach Prusaków zachęcały mnie do wejścia w służbę pruską, zwłaszcza, że w przybywającym do Poznania pułku było paru oficerów Polaków, a brakowało podchorążych. Do służenia w wojsku pruskiem zachęcały mnie także opowiadania braci moich, którzy po kilka lat w regimencie Zastrowa służyli. Robiłem sobie nadzieję, że zasłużę na względy moich przełożonych i w czasie wojny prędzej dosłużę się wyższego stopnia.

Antoni Białkowski, Pamiętniki starego żołnierza (1806 – 1814)

S. Schnür-Pepłowski, Wincenty Szeptycki

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Usąue ad finem!... Dewiza ta, wyryta na medalu zakroczymskiego sejmu we wrześniu 1831 r, była hasłem iście źołnierskiem, godnem narodu, dobijającego się swych praw z bronią w ręku. I gdyby wytrwałość stała się cnotą Polaków na równi z męstwem, stwierdzonem tylokrotnie na polach bitew, to napis ów wrześniowy zdobiłby dziś sztandary niepodległego państwa. Los zrządził inaczej. Niebawem bój ustał, choć nie brakło nam ni wodzów doświadczonych ni żołnierzy dzielnych, lub miejsc warownych, zdolnych jeszcze przez czas dłuższy do stawianiu skutecznego oporu nieprzyjacielowi. Nie stało tylko wiary w powodzenie sprawy powstania, lubo w chwili upadku tegoż liczyliśmy więcej wojowników pod bronią, aniżeli w pierwszych dniach rewolucyi listopadowej. Nie było naczelnika, zdecydowanego do wiedzenia walki na śmierć i życie, acz mieliśmy podostatkiem mężów, dla których wojna była najwłaściwszym żywiołem, a honor żołnierski bożyszczem.

Byli nimi żołnierze napoleońscy. Przeszli w zwycięskim pochodzie wzdłuż i wszerz całą Europę ci rębacze zawołani.

Stanisław Schnür-Pepłowski, Wincenty Szeptycki

Polacy odznaczeni Legią Honorową...

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Dzięki uprzejmości Księcia d’Essling, Księcia Rivoli, wnuka marszałka Massény, który uzyskał dla mnie od Księcia Auerstaedt, Wielkiego Kanclerza Legii Honorowej, zezwolenie na prowadzenie badań w archiwach Legii Honorowej; mogłem śledzić rok po roku mianowania przyznawane przez Cesarza Napoleona I Polakom służącym w Szwoleżerach Gwardii Cesarskiej lub w polskim korpusie armijnym, który odbył wraz z Cesarzem wszystkie kampanie, od Saragossy po Moskwę.

Polacy przelewali swoją krew na wszystkich polach bitew, a krzyże Legii Honorowej, którymi nadawał ich Cesarz, były drogo opłacone ich wielką odwagą; Somosierra, Saragossa, Borodino, Pułtusk, Lipsk, Châlons-sur-Marne, Arcis-sur-Aube i tyle innych są tego świadkami.

Bolesław Starzyński, Polonais décorés de la Légion d'Honneur par l'Empereur Napoléon: 1803-1814

Pamiętniki z wojny hiszpańskiej...

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Znalazłszy liczne niedokładności w dziełach opisujących wojnę hiszpańską od roku 1808 do 1811, przedsięwziąłem jako bezpośredni w niej uczestnik, skreslić wam, łaskawi czytelnicy, niektóre jej wypadki. Jako naoczny świadek, chcę wam opisać wiarogodne jej zdarzenia od początku aż do końca. Prawdziwość mojego opisu potwierdzić mogą towarzysze broni, dzielący wraz ze mną losy walki. Im to pracę niniejszą poświęcam — (jeżeli ich Opatrzność przy życiu zachować raczyła), oddając zarazem pod ich sąd rzetelność mojego opisu, o czem zaświadczyć mogą panowie oficerowie wyższych i niższych stopni różnych narodowości, z którymi wspólnie tyle lat w niewoli hiszpańskiej jęczałem.

Mając przytem sposobność poznania zwyczajów i obyczajów ludu hiszpańskiego, przypatrując się owej sławnej walce byków, tak zwanej Los juegos de los torros, postanowiłem w końcu mojej pracy o tem nadmienić. Wiele lat spędzonych w tym uroczym kraju, pomimo że oprócz niewoli, dużo innych przykrości wycierpieć w nim musiałem, zachęca mnie jednak do opisania miejscowości i mieszkańców.

Pamiętniki z wojny hiszpańskiej (1808 – 1814) Stanisława Broekere

Wspomnienie z wojny hiszpańskiej...

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Przed kilkoma laty dostało mi się w ręce przypadkiem dziełko, napisane przez Jenerała Angielskiego Lorda Blaynej, a przetłuma-czone na język francuzki w dwóch tomach pod tytułem: Relation d‘un Voyage forcé en Espagne et en France dans les années 1810 à 1814. Zatrudnienia moje własne i później nastąpione wypadki polityczne, przeszkodziły mi odpowiedzieć na nie, tak jak tego charakter mojego narodu, mój własny, i nakoniec czysta prawda wymagają. Stosunki jakie miałem z autorem tego dzieła, w skutku wypadków wojennych, zaostrzyły moją ciekawość, tem bardziej, że lubo dosyć byłem obeznany z wypadkami wojennemi na półwyspie, szczególniej jednak chciałem się przekonać, w jakim duchu autor opisał zamiar i skutki powierzonej sobie wyprawy, a której najpierwszą czynnością było uderzenie na miejsce powierzone mojej obronie.

Po przeczytaniu trzech pierwszych rozdziałów, postrzegłem tyle błędów i podań z prawdą niezgodnych, tyle potwarzy uszczypliwych i obrażających nie tylko mnie, lecz nawet w ogóle honor Polaków, zeznając najdokładniej główny wypadek i powód, który autora do napisania tego paszkwilu rozjątrzył, osądziłem za powinność moją, w krótkiej odpowiedzi zwrócić pociski autora na niego samego, i uniewinnić się, jakoteż współrodaków moich, od zarzutów, jakie autorowi z żalu zapewne źle wykonanych wyższych rozkazów, z pod jadem zaprawnego pióra, obrażonej miłości własnej, wypłynęły.

Wspomnienie z wojny hiszpańskiej r. 1810 przez Franciszka Młokosiewicza.

Oblężenie i obrona Saragossy

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Jeżeli dzieje starożytnych ludów, a osobliwie Greków i Rzymian, podają nam liczne przykłady zadziwiających dzieł bohaterskich; jeżeli w tym względzie, jako jeden z najskuteczniejszych środków do wzbudzenia szlachetnego zapału miłości ojczyzny, słusznie są uważane; nie zbywa i czasom naszym na podobnych wzorach, które nie tylko wiekowi temu chlubę przynoszą, ale i następnym pokoleniom naśladownicze obrazy cnoty wystawiać będą. Niepospolite takowe zjawienie wystawia nam oblężenie i obrona Saragossy, której wzmianka, prócz powszechnego interesu, dla Polaków obojętną być nie może. Szczegółowe tego pamiętnego zdarzenia rozważając czyny, w niepewności się zostaje, czyli oblężonym czy oblegającym dać, co do wytrwałości i poświęcenia się, pierwszeństwo.

Z jednej bowiem strony postrzegamy usiłowania oblężonych podziwienia godne: nie ustrasza ich porażka świeżo zaciągnionych wojowników, nie przeraża zajęcie bateryj przedmiejskich i posuwanie się przykopów nieprzyja-cielskich, nie zatrważa zdobycie muru miasto opasującego, który zazwyczaj uważano za ostatni kres obrony; walczą oni bowiem w każdym domu, a nawet w każdej izbie, i poddają tylko zwaliska i gruzy nieszczęśliwego miasta zamienionego w cmentarz.

J. Mroziński, Oblężenie i obrona Saragossy