Nasza księgarnia

Uwaga! Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Radwan August (Augustyn) Maciej

Opublikowano w Polacy Cesarza

Choć nie odznaczył się w żadnej z wielkich batalii, jego kariera przebiegała w stylu iście napoleońskim: od szeregowca-ochotnika po generała brygady. Przez historiografię epoki Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego przeszedł niemal niezauważony. Historycy wspominają jego nazwisko jedynie czasami z okazji jego żony, która była młodszą siostrą Marii Walewskiej.

August Radwan urodził się 18 sierpnia 1786 r. (jego biogram w PSB autorstwa Zbigniewa Zacharewicza podaje datę 28 sierpnia 1788 r.) w Warszawie jako syn Jana Radwana i Heleny z Muszyńskich. 28 listopada 1806 r. jako ochotnik zaciągnął się do formowanego w Warszawie 1 pułku piechoty Legii Warszawskiej Stanisława Potockiego (późniejszy 2 p.p. Księstwa Warszawskiego, który był ulubionym regimentem ks. Józefa Poniatowskiego). Zaledwie po miesiącu awansował z prostego żołnierza na sierżanta, a 1 lutego 1807 r. otrzymał szlify oficerskie (podporucznika). 1 batalion 2 p.p. został 8 maja 1807 r. skierowany do Serocka nad Bug i Narew, gdzie został włączony do korpusu obserwacyjnego gen. Zajączka. Młodzi żołnierze "Stasia" Potockiego przeszli tam chrzest bojowy w walkach z Rosjanami, gdzie mimo braku doświadczenia walczyli "tak, jak zwykły walczyć regimenty francuskie". Radwan odznaczył się w potyczce 13 maja 1807 r. pod Serockiem przy "odparciu ataku liczniejszego nierównie nieprzyjaciela". Polscy żołnierze stawili tam czoła natarciu pułków z korpusu Wittgensteina na przyczółek mostowy. Pododdziały 2 p.p., w których służył Radwan, zostały przeniesione pod oblegany przez korpus gen. Victora (przyszłego marszałka) Grudziądz, gdzie pozostawały aż do zawieszenia broni przed pokojem w Tylży.


Jednak laury i awans przyniosła Radwanowi dopiero wojna z Austrią w 1809 r. Radwan odznaczył się 18 kwietnia 1809 r. pod miejscowością Wygoda, gdzie 80-osobowy oddział, złożony z trzecich batalionów 1 p.p. i 2 p.p. oraz kilkudziesięciu szaserów z 5 p.s.k., dokonał udanego rozpoznania sił austriackich. Polski zwiad nie dał się wciągnąć w zastawioną na niego przez Austriaków zasadzkę i odrzucił silniejszego nieprzyjaciela, który utracił około 40 zabitych i rannych. Wyprawa ta miała ważne znaczenie dla dalszych losów kampanii, gdyż udowodniła brak większych sił wroga od strony granicy galicyjskiej. Za dzielną postawę pod Wygodą Radwan został 1 stycznia 1810 r. odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari. Po raz drugi Radwan odnotowany został podczas tej wojny pod Jankowicami, gdzie 11 czerwca doszło do walki oddziałów gen. Zajączka z silniejszym liczebnie korpusem gen. Mondeta (bitwa pod Jedlińskiem). Pomimo dzielnej postawy polskie oddziały poniosły w tym starciu porażkę.
Po zakończeniu wojny, 17 lipca 1809 r. Radwan otrzymał awans do stopnia kapitana wraz z przeniesieniem do formującego się w Zamościu 6 p.p. galicyjsko-francuskiej Stanisława Zamoyskiego (przyszły 17 p.p.). Wraz z pułkiem wyruszył na następną wojnę w 1812 r. Szybko jednak opuścił swą jednostkę, gdyż 13 lipca mianowany został szefem batalionu w 19 p.p. Konstantego Tyzenhauza. Pułk ten formował się dopiero z ochotników żmudzkich i do działań wojennych został włączony pod sam koniec tragicznej kampanii moskiewskiej. W grudniu 1812 r. pułk Radwana, nie wiedząc o ewakuacji Wilna, natknął się tam na ścigającą Francuzów armię rosyjską i musiał kilkakrotnie przebijać się do wycofującego się na północy, znad Dźwiny X korpusu MacDonalda. Pod Widzami, a następnie Tylżą stoczył ciężkie walki z napierającymi kozakami. W kolejnej próbie - pod Kłajpedą wyczerpani żołnierze 19 p.p. walcząc na silnym mrozie "do ostatniego naboju" ulegli w końcu przewadze wroga i poszli w rozsypkę. Pułk stracił wówczas około 70% żołnierzy i praktycznie przestał istnieć. Ranny w lewą nogę Radwan dostał się wówczas do rosyjskiej niewoli. Podobnie jak większość polskich oficerów został zwolniony w 1814 r.
2 lutego 1815 r. August Radwan został w stopniu majora wpisany na listę oficerów formującego się w Szczuczynie 1 pułku piechoty liniowej Królestwa Polskigo. Z regimentem tym był związany przez następne 15 lat. Kolejny awans nastąpił 24 grudnia 1815 r. gdy otrzymał szlify podpułkownika i dowództwo II batalionu. Kiedy na wiosnę 1820 r. dotychczasowy dowódca pułku - Ignacy Bolesta złożył dymisję po zatargu z Wielkim Księciem Konstantym, dowództwo 1 p.p. powierzono Radwanowi (9 kwietnia 1820 r.). 18 października tego samego roku Radwan został też awansowany do stopnia pułkownika. Podczas pobytu cara Mikołaja I w Warszawie został 8 lipca 1829 r. odznaczony Orderem św. Anny II klasy.
Po 1814 r. (prawdopodobnie pomiędzy 1819 a 1824, kiedy razem ze sztabem pułku stacjonował w Sochaczewie) Augustyn Radwan ożenił się z wdową po sochaczewskim sędzi pokoju Michale Lasockim - Antoniną Katarzyną z Łączyńskich. Była to nie kto inny, a młodsza siostra Marii z Łączyńskich Walewskiej czyli "polskiej żony Napoleona". Radwan nabył w 1823 r. majątek Czerwonka pod Sochaczewem. Pogarszający się stan zdrowia zmuszał go do wyjazdów "do wód" w Marienbadzie (w 1829), a wreszcie do złożenia dymisji z wojska. Otrzymał ją 13 stycznia 1830 r. z równoczesnym awansem do stopnia generała brygady, pensją emerytalną i pozwoleniem noszenia munduru. 24 maja 1830 r. otrzymał Znak Honorowy za 20 lat nieskazitelnej służby. W czasie trwania powstania listopadowego nie wrócił do służby. Zmarł za granicą - we Wrocławiu 4 maja 1831 r.
Epitafium gen. Augusta Macieja Radwana znajduje się w XVII-to wiecznym kościele pod wezwaniem św. Anny w Grodzisku Mazowieckim. Wisi na zachodniej ścianie północnego skrzydła transeptu. Marmurowa, czarna płyta ze złoconą inskrypcją otoczona jest rzeźbionym piaskowcowym neobarokowym obramieniem z panopliami i herbem Radwan. Napis na tablicy głosi: AUGUSTYN MACIEY/ RADWAN/ Generał Brygady/ byłego Woyska Polskiego/ Urodził się dnia 18. Sierpnia/ 1786. roku/ Umarł w Wrocławiu dnia 4. Maja/ 1831. roku.

Kliknij
Kliknij aby powiększyć


Na marginesie opisu tego zabytku trzeba odnotować pewną zadziwiającą historię. Otóż w Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce (Tom X, zeszyt 4, wyd. Warszawa 1967) w którym znajdują się dane i opisy zabytków z trenu Grodziska Mazowieckiego i kościoła p.w. św. Anny, próżno by szukać epitafium gen. Radwana. Nie znaczy to jednak, że autorzy tego fundamentalnego dla zabytków polskich źródła go pominęli. Znajduje się tam za to adnotacja o epitafium "Macieja Nogorzyna - gen. bryg. wojsk polskich (zm. 1831) z herbem Radwan". Skąd jednak wziął się ów tajemniczy generał Nogorzyn, o którym milczą słowniki i opracowania? Odpowiedź znalazłem dopiero po przyjrzeniu się inskrypcji na wspomnianym epitafium. Pisane ozdobnym krojem pisma imię AUGUSTYN autorki noty w Katalogu odczytały jako NOGORZYN. I tak do życia została z niebytu powołana nowa postać... To niestety dość symptomatyczny przypadek świadczący o stanie rozpoznania zabytków w naszym kraju.


Adam Paczuski