Nasza księgarnia

Napoleon I i jego kobiety

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Dnia 1 stycznia 1807 r., cesarz, jadąc z Pułtuska do Warszawy, zatrzymał się dla zmienienia koni pojazdowych na stacyi pocztowej Błonie. Tłum ludzi oczekiwał przejazdu Napoleona, chcąc chociażby przelotnie ujrzeć rysy jego. Powóz się zatrzymał; wysiadł z niego generał Duroc i skierował się, torując sobie drogę wśród nagromadzonych ludzi, ku domowi pocztowemu. Gdy tam wszedł, wśród rozbcznych głosów, doszły jego uszów słowa wyrzeczone po francuzku: „Ah! monsieur, tirez-nous d’ici, et faites, que je puisse l’entrevoir un seul instant!“

Zatrzymał się i spostrzegł, źe mówiącemi były dwie panie, wyróżniające się wśród tłumu złożonego z chłopów i pospólstwa. Jedna z nich, właśnie ta która przemówiła, była jasnowłosą blondynką o niebieskich oczach, pełnych naiwności, a zarazem uczucia; młodziutka, prawie że dziecinna jej postać wyrażała wzruszenie sięgające najwyższego uniesienia. Delikatna jej cera płonęła rumieńcami zmięszania chwilowego. Nizkiego wzrostu, lecz niezwykle z ręcznej kibici, ubrana była skromnie, na głowie miała kapelusz z wielkim, czarnym welonem.

Napoleon I i jego kobiety

Listy Napoleona do Józefiny

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Śmierć przerwała pasmo dni Józefiny w 1814 roku, w chwili, kiedy wypadki zaszłe we Francyi obudziły dawną nienawiść stronnictw. Nie dotknęły jej pociski niesprawiedliwości, których tak trudno było uniknąć w owych czasach namiętnych; grób otworzył jej schronienie, a dobre uczynki, odświeżone w pamięci wszystkich, zjednały jej powszechne wspomnienie czci i przywiązania. Wyszedł na świat pamiętnik Śtej Heleny. Z podziwieniem ujrzano w nim charakter Cesarzowej przeistoczony, a okoliczności, życia jej dotyczące, w fałszywych wystawione kolorach. Napoleon znał Józefinę; albo go więc nie zrozumiano, albo myśli jego mylnie oddano; błąd łatwy do popełnienia, gdzic idzie o zatrzymanie w pamięci, a następnie o przelanie na papier szczegółów szybkiey rozmowy, dla pojęcia której zaledwo wystarczyć zdoła całe natężenie umysłu.

Tak więc dzieło to, tkliwą i słodką kobietę wystawiło w postaci intrygantki. Włożono w usta Cesarza, ze zazdrość jej więcej pochodziła z rachub zimnej polityki, aniżeli z uczuć serca; że obok nieporządku i właściwej kreolkom rozrzutności, Józefina bez miary smakowała w przepychu; że małżeństwo Hortensyi było owocem jej intryg; że z obawy rozwodu odważyła się nastręczać mężowi wielki podstęp polityczny; że nakoniec idąc w ślady żony Henryka IV, chciała. po rozwodzie wrócić do dworu.

Listy Napoleona do Józefiny, t. 1

Listy Napoleona do Józefiny, t. 2

Ernest Łuniński, Berek Joselewicz

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Berek dzielił niewątpliwie losy dzieci żydowskich z owego czasu, skazanych na przejście przez cheder i uczenie się ksiąg świętych. Światło dzienne ujrzał w Kretyndze, litewskiem miasteczku nad Okmianą, niegdyś własności nieśmiertelnego wodza Karola Chodkiewicza, a w okresie — o którym mowa — biskupa wileńskiego, Massalskiego i jego siostrzenicy Heleny, wydanej za francuskiego księcia Karola de Ligne. Massalski, choć wcale nie pierwszy w Rzeczpospolitej, władniejszy był od niejednego z książąt Rzeszy niemieckiej. Na żołdzie swoim utrzymywał pułk, zwerbowany z ochotników aż z poza Wogezów i z lekkiem sercem przegrywał w ciągu nocy po 100.000 dukatów. W pobliżu wielkopańskiego dworu w Kretyndze, a może i w niedalekich Werkach, spędził pacholęctwo Berek pod ojcowskim dachem, urządzając z rówieśnikami wieku zabawy w udaną wojaczkę, przyczem rozgramiał ich szabelkami, które wystrugiwał z drzewa. Snać fantazja ciągnęła go nie do łokcia, nie do miarki, lecz do zawodu ruchliwego.

Podrósłszy nieco przyjął obowiązek ujeżdżacza u współwyznawcy, handlarza końmi. Potem zajmował się faktorstwem na dworze Massalskiego. Używany przezeń do rozjazdów, zawadził o Brukselę i Paryż, widział dużo, nauczył się jako tako po francusku, nabył przedewszystkiem ogłady. Zagranicą rozbrzmiewały już nazwiska sławnych współplemiennych Berka, poety Lessinga, Zalkinda Hurwitza, tłómacza przy paryskiej Bibljotece Narodowej, Abrahama Sterna, nauczyciela Dybicza - Zabałkańskiego, wkońcu przybranego członka królewskiego towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie. Ten stan rzeczy musiał podziałać na umysłowość żądnego odznaczenia się człowieka.

Ernest Łuniński, Berek Joselewicz

Pamiętnik generała Jana Weyssenhoffa

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Świetne zwycięstwa Napoleona w roku 1805 pod Austerlitz, a w roku 1806 pod Jeną i Auerstädt, uprzątnęły mu wszelkie przeszkody do postępowania dalej ku północy. Jakoż w końcu października 1806 roku wkroczyły jego przednie straże w granice nasze do województwa poznańskiego. Wiedział dobrze Napoleon, jakie dyspozycye umysłów znajdzie w tym kraju i dlatego wysłał naprzód generała Dąbrowskiego ze swoją awangardą do Poznania z poleceniem, aby tam, stosownie do danych mu instrukcyi i upoważnień przy pomocy przednich straży, które już wszelkie miejscowe przeszkody uprzątnęły, zapowiedział rychłe przybycie cesarza na czele zwycięskiego wojska, ogłosił powszechne powstanie Polski i wezwał wszystkich dawnych wojskowych do stawienia się w głównej kwaterze w Poznaniu. Sama tylko niemożliwość, pochodząca z wieku, stanu zdrowia, lub niepodobieństwa wymknięcia się z pod bacznych straży wojsk nieprzyjacielskich, zajmujących jeszcze cały prawie kraj, prócz części Poznańskiego, była wymówką niestawienia się.

Przemoc oręża francuskiego, upokorzenie całego kontynentu, prócz reszty Północy, — wszystkie te uwagi nie dały znękanym wątpić o przyszłej pomyślności i nadzieje zamieniły w pewność. Uwagi te wszakże były niepotrzebne: wrzała w sercach polskich pamięć niepodległości i żądza onej; dość było sposobności. Poświęcenie bez granic stało się powszechnem. Spokojni obywatele i dawni wojskowi cisnęli się wszyscy do generała Dąbrowskiego, ułatwiając mu spieszną formacyę siły zbrojnej narodowej.

Pamiętnik generała Jana Weyssenhoffa

Anna Potocka, Pamiętniki

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Było to w roku 1812. Przeczytałam właśnie dziwne Pamiętniki margrabiny Baireuth, te, których ogłoszenie, według wyrażenia Napoleona, równało się drugiej bitwie pod Jeną dla domu Brandeburskiego; odsłaniają bowiem tyle małostek i szkaradzieństw. Byłam wówczas bardzo młoda. Nabrałam ochoty do spisywania swych wspomnień w miarę, jak podrastać będę. W owym czasie nie fabrykowano jeszcze pamiętników tuzinami. Spisywano tylko swoje własne, mniej lub więcej szczerze. Zdawało mi się, bez wielkiej zarozumiałości, że zdolna byłam zebrać materiały bardziej zajmujące, niż te, na których poczciwa margrabina zbudowała swoją nieśmiertelność, i wzięłam się do pracy. Niema nikogo, ktoby się troszczył o siostrę wielkiego człowieka; to często mię niepokoiło — bardzo dobrze rozumiałam, że pod kupą grubych anegdot chciano odszukać Fryderyka II.

Jakkolwiek urodzona z krwi królewskiej, mówiąc słowem margrabiny, nigdym policzka nie dostała, nigdy nie było włosów w mojej zupie, nigdy nie widziałam się skazaną na przymusowe areszty. Zamiast biednej i brudnej rezydencji książęcej, zamieszkiwaliśmy jeden z najpiękniejszych zamków 1) na kontynencie, co nie jest ani tak nowem, ani tak zajmującem, jak to, co margrabina opowiada o swojej siedzibie. Ale, żyjąc w wielkim wieku, budowałam swoje nadzieje na zajęciu, jakie obudzają te czasy pełne chwały. Spisywanie swoich wspomnień, nie pisząc o sobie, wydaje mi się zgoła niemożebnem; jeśli się pragnie wzbudzić zaufanie, to czyż nie potrzeba dać się poznać samej?

Anna Potocka, Pamiętniki, t. 1

Anna Potocka, Pamiętniki, t. 2

Wyprawa austriacka na Toruń...

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Ministerjum wojny Księstwa Warszawskiego nie przypuszczało, aby wojna, jaka na terenie Austrji i południowych Niemiec toczyć się miała pomiędzy Napoleonem a monarchją habsburską, ogarnęła również ziemie polskie. A jednak plan austrjacki, wbrew przewidywaniom Napoleona, liczył i to dość dużo na polityczne znaczenie kampanji na terenie Księstwa Warszawskiego. Plan ten więcej może uwzględniał stronę polityczną niż strategiczną sądząc, że uda się armję polską rozbić, Księstwo Warszawskie opanować, Prusaków do podniesienia oręża przeciw Napoleonowi zachęcić, a ruch swój na tym terenie skombinować ze spodziewaną od Bałtyku pomocą angielską. Zamierzenia austrjackie opierały się na zapewnieniach ze strony Rosji, co do zachowania zupełnej neutralności i nie wysłania wojska z pomocą armji polskiej w razie ataku ze strony Austrji. Umowę erfurcką z Napoleonem zastąpiła nowa, tajna umowa z pełnomocnikiem austrjackim Schwarzenbergiem.

Sztab polski spodziewał się demonstracji nie ataku ze strony Austrji, ale z tem samem liczył się Napoleon. W Księstwie Warszawskiem, przyzwyczajonem oglądać się na rozkazy od Napoleona, w tym krytycznym momencie ograniczono się do wypełnienia zaleceń; wydano rozkazy zakończenia poboru, przedsięwziętego z początkiem 1809 r., celem dokompletowania etatu oraz uformowania trzecich bataljonów dla pułków pieszych, pozostających w Księstwie. Pułki jazdy i piechoty bez trzecich batalionów otrzymały rozkazy koncentracji pod Warszawą, celem osłonięcia stolicy przed dem onstracjam i wroga.

Janusz Staszewski, Wyprawa austriacka na Toruń i Pomorze w 1809 r.