Nasza księgarnia

Uwaga! Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Korpus gen. J. Zajączka nad Omulwią (marzec - czerwiec 1807 r.)

Opublikowano w Monografie kampanii napoleońskich

Uwagi wstępne

 

      Kampania roku 1806 była dla Prus krótka i porażająca. Klęski pod Jeną i Auerstedt obaliły mit niezwyciężonej armii stworzonej przez Fryderyka Wielkiego. Armia pruska była rozbita, podupadło morale. W dniu 27 października Napoleon uroczyście wjechał do Berlina. Odwrót wojsk pruskich na północ, graniczący z ucieczką, upadek kolejnych twierdz a wreszcie kapitulacja głównych sił pod Prenzlau i w Lubece, doprowadziły Wielką Armię na linię Odry. Symbolicznym był upadek Szczecina, zajętego w ciągu jednego dnia przez kawalerię gen. Lasalle'a. Fryderyk Wilhelm III odrzucił warunki pokoju przedstawione przez Cesarza. Ufny w lojalność i siłę rosyjskiego sojusznika, król Prus schronił się na krańcach swojego państwa, w Prusach Wschodnich. Nie mogąc zakończyć wojny, Napoleon w pościgu za uchodzącymi resztkami armii pruskiej docierając do dawnych granic Rzeczpospolitej, został zmuszony do podjęcia sprawy polskiej. Pierwsza faza kampanii 1806 roku na ziemiach polskich zakończyła się z końcem roku. Wyczerpane wojska rozłożyły się na leża zimowe. Na wyzwolonych ziemiach zaboru pruskiego organizowało się wojsko polskie. Rozwój wydarzeń sprawił, że prawie wszystkie nowopowstałe formacje polskie wzięły udział w dalszej części tzw. pierwszej wojny polskiej. Jednym z epizodów walk o odzyskanie niepodległości w czasie wiosennej części wojny 1807 roku były działania korpusu obserwacyjnego generała Józefa Zajączka na Omulwią, w okresie od marca do czerwca.

 

Kliknij
Kliknij aby powiększyć


 

      Organizacja, zaopatrzenie i działania korpusu gen. Zajączka nie doczekały się jak dotąd osobnego opracowania. Ten fragment polskiego wkładu w kampanię 1807 roku najobszerniej w polskiej literaturze przedmiotu potraktował zasłużony historyk lat trzydziestych XX wieku Janusz Staszewski w swojej podstawowej monografii poświęconej walkom Wojska Polskiego na Pomorzu w 1807 r oraz Jadwiga Nadzieja w znakomitej biografii generała Zajączka1. Zagadnieniom zaopatrzenia korpusu Zajączka, sytuacji aprowizacyjnej departamentu płockiego i roli, jaką odegrał Józef Wybicki wiosną 1807 roku poświęcił fragment swojego opracowania Aleksander Kociszewski2. Spośród źródeł drukowanych największe znaczenia miały zbiory korespondencji J. Zajączka i J. Wybickiego, materiały Komisji Rządzącej oraz oczywiście korespondencja Napoleona z tego okresu3. Swój udział w opisywanych wydarzeniach, napotykane trudności organizacyjne i aprowizacyjne departamentu i korpusu przedstawił w pamiętnikach J. Wybicki4. Pojedyncze informacje dotyczące działań nad Omulwią znaleźć można w pamiętnikach A. Fredry, D. Davydova, J. F. Kierzkowskiego czy F. Gajewskiego. Podstawą archiwalną niniejszego szkicu były materiały przechowywane w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie w zespole Archiwum Zamojskich i Aktach Komisji Rządzącej5. Wśród opracowań historyków niepolskich na plan pierwszy wysuwają się prace O. Lettova-Vorbeka, E. Hoepfnera czy A. Michajlovskiego-Danilevskiego6 . Ciekawą pozycją, na wpół źródłową są Podvigi kozakov v Prussi7. Warto było zajrzeć także do czwartego tomu dzieła A. Thiersa8.

 

           Niniejszy szkic będzie próbą wydobycia z zapomnienia ciekawego epizodu działań wojsk polskich podczas pierwszej wojny polskiej 1807 r., kiedy to na pierwszej linii działań stanęły nowoutworzone, niewyszkolone, słabo wyposażone i źle zaopatrzone oddziały, które w toku kilkumiesięcznych walk stały się pełnowartościowym, dobrze wyszkolonym i zahartowanym w boju wojskiem. Wobec ogromnych trudności zaopatrzeniowych, braku doświadczonej kadry dowódczej, kłopotów z francuskimi sprzymierzeńcami, tym większa rola i zasługa w tym wszystkim tak gen. Zajączka jak i podległych mu oficerów - S. Fiszera, C. Godebskiego E. Żółtowskiego F. Paszkowskiego czy J. Krukowieckiego.

 

 

 

 

 

     Wydaje się, że temat zasługuje na osobne, dogłębne i źródłowe opracowanie. Autor w tym miejscu nie rości sobie pretensji do wyczerpania tematu, który choćby z racji objętości niniejszego szkicu musiał zostać potraktowany stosunkowo pobieżnie i fragmentarycznie. Intencją autora było raczej zasygnalizowanie problemu i przypomnienie z okazji 200-ej rocznicy Księstwa Warszawskiego jednego z fragmentów jego dziejów9.

 

Korpus Zajączka. Powołanie i organizacja

 

     Zimowa kampania w Prusach była zakończona. Straty, jakie poniosły obie strony w bitwie pod Iławą 7 - 8 lutego 1807 r. nie pozwalały na kontynuowanie działań wojennych. Wielka Armia i wojska rosyjsko - pruskie zajmowały leża zimowe. Napoleon przeznaczył dla swoich wojsk kwatery za rzeką Pasłęką i Łyną. Wśród toczonych walk od 21 do 24 lutego poszczególne korpusy francuskie maszerowały na wyznaczone pozycje od Braniewa poprzez Dobre Miasto, Olsztyn po Olsztynek. IV Korpus zajmował obszar Morąg - Pasłęk. Kwatera główna Cesarza usytuowana została w Ostródzie, osłanianej przez Gwardię i dywizję grenadierów. Prawe skrzydło ugrupowania zajmował V Korpus pod dowództwem gen. Savary'ego, zastąpionego potem przez marszałka A. Massenę, rozłożony nad Orzycem i dolną Narwią, mający za zadanie osłonę Wielkiej Armii przed ugrupowaniem rosyjskim gen. Essena. Rozłożenie korpusów Wielkiej Armii jednoznacznie wskazywało na zamiar Napoleona osłony linii Wisły i linii komunikacyjnych na zachód od niej, jak również komunikacji z Warszawą.

 

      Korpus pruski Lestoq'a zajął rejon Braniewa - Ornety i Pieniężna. Główna armia rosyjska rozłożona została między Górowem Iławieckim, Bartoszycami i Lidzbarkiem Warmińskim. Oddziały gen. Tołstoja podchodziły pod Dobre Miasto i Jeziorany10

 

     Pomiędzy prawoskrzydłowym III Korpusem Davouta w Olsztynku a V Korpusem Masseny k/Wielbarka wytworzyła się ok. 25-kilometrowa luka. Stwarzała ona zagrożenie dla linii komunikacyjnych na południu ugrupowania napoleońskiego oraz dla samej Warszawy. Chcąc zabezpieczyć tyły armii na kierunku Warszawy i zapobiec możliwym podjazdom kozackim, Chcąc zapełnić powstałą lukę, Cesarz rozkazem z 1 marca postanowił utworzyć korpus obserwacyjny, nad którym dowództwo powierzył gen. Józefowi Zajączkowi11.

 

     Wiadomość o nominacji dotarła do Zajączka o godz. 4-ej rano 3 marca w obozie pod obleganym Grudziądzem. Dowództwo na mającymi pozostać pod Grudziądzem oddziałami państw należących do Konfederacji Reńskiej, powierzył Zajączek gen. Schaefferowi, a sam następnego dnia udał się do Ostródy, do kwatery głównej Cesarza, gdzie 6 marca Napoleon wydał Zajączkowi rozkazy i instrukcje odnośnie kwatery głównej, składu, liczebności i przyszłych zadań nowo powołanej jednostki12.

 

     Najważniejszymi zadaniami korpusu obserwacyjnego miało być zabezpieczenie prawego skrzydła Wielkiej Armii od Olsztyna do Nidzicy, utrzymanie komunikacji z Warszawą, z kwaterą cesarską, oraz utrzymanie kontaktu z V Korpusem marsz. Masseny, a także działania rozpoznawcze i osłonowe w rejonie Wielbarku, Myszyńca, Pasymia, Szczytna oraz na prawym brzegu Łyny. Ponadto Zajączek zobowiązany został do zorganizowania siatki wywiadowczej, mającej sięgać aż do Królewca, na którą to działalność otrzymał 6 000 franków. Na prawym brzegu Wisły miał za zadanie zorganizowanie pospolitego ruszenia, a w departamencie płockim batalionu lekkiej piechoty. Nadal miał obowiązek nadzorowania wojska w Kaliskiem. Zajączek, będący od 8 marca 1796 r. czynnym generałem w służbie francuskiej, tak właśnie został potraktowany jako dowódca korpusu obserwacyjnego, w związku, z czym został zobowiązany do składania codziennych raportów bezpośrednio do kwatery głównej cesarskiej13. Żywność i furaż miały być dostarczane z rejonu Płocka i Mławy. Korpus miał się składać niemal wyłącznie z polskich oddziałów i docelowo liczyć 25 000 ludzi14.

 

 

     W skład korpusu miały wejść cztery nowoutworzone pułki piechoty, w tym dwa z  Legii Kaliskiej Zajączka - 3 c-i pod dowództwem gen. Pawła Skórzewskiego i 4 pułk płk. Cypriana Godebskiego, tworzące I-szą brygadę oraz 1 i 3 pułki z Legii Warszawskiej ks. J. Poniatowskiego, pod dowództwem gen. Stanisława Fiszera15.

 

     Kawalerię stanowić miały oddziały pospolitego ruszenia kaliskiego (530 ludzi), sieradzkiego (416 żołnierzy) oraz ziemi wieluńskiej (146 ludzi) i wolontariuszy radomskowskich Ostrowskiego (104)16, 2-go pułku kawalerii narodowej, formowanego w Sieradzu początkowo przez Pawła Biernackiego, a przyprowadzonego do korpusu przez majora pułku Feliksa Dembińskiego17, oddziału pospolitego ruszenia krakowskiego komendy płk. Wojciecha Męcińskiego w sile ok. 400 koni18, wreszcie detaszowanego z Legii Poznańskiej gen. J. H. Dąbrowskiego, 1 pułku kawalerii narodowej pod dowództwem ppłk. Ignacego Stokowskiego oraz szwadronu 2 psk z tejże Legii pod ogólnym dowództwem gen. Józefa Niemojowskiego19. Ponadto w składzie korpusu Zajączka, w okresie od marca do maja znajdował się szwadron 2 pułku jazdy Legii Warszawskiej, organizowanego przez płk. Walentego Kwaśniewskiego, który w końcu marca liczył 307 ludzi i koni20.

 

     Napoleon planował też przydzielenie do korpusu pułku huzarów (600 ludzi) formowanego na Śląsku przez ks. Jana Sułkowskiego, ale w rzeczywistości projekt ten z racji faktycznego niezorganizowania pułku w tym czasie nigdy nie wszedł w stadium realizacji21.

 

     Trzecia kompania artylerii ppłk. Górskiego, organizacyjnie przynależna do II Legii Kaliskiej, miała się formować w Częstochowie. Nie weszła ona w skład korpusu nad Omulwią. Artylerię korpusu tworzyło w marcu w sumie sześć dział, z czego cztery obsługiwali żołnierze z księstwa Hessen - Darmstadt a pozostałe dwa artylerzyści francuscy22.

 

     Kompletowanie składu korpusu nosiło znamiona improwizacji i doraźności. Jednostki przeznaczone w jego skład nie były do końca uformowane. Nie posiadały pełnych stanów etatowych przewidzianych dekretami poborowymi. Bataliony i szwadrony nie były dostatecznie umundurowane i uzbrojone. Występowały braki w zaopatrzeniu w ekwipunek, zwłaszcza w zakresie ładownic czy siodeł w kawalerii23. Uzbrojenie stanowiły muszkiety i pistolety pruskie, do których amunicję musiano sprowadzać z Poznania24. Poziom wyszkolenia poszczególnych oddziałów był niezadowalający. Doświadczenie bojowe batalionów i szwadronów było niewielkie. Piesze pułki kaliskie przed skierowaniem pod Nidzicę uczestniczyły w blokadzie Grudziądza. Pułki warszawskie nie wzięły dotąd udziału w walkach25. Nieco lepiej rzecz się miała z kawalerią. Jazda Legii Poznańskiej uczestniczyła w działaniach na Pomorzu - 1 pułk Dąbrowskiego m. in. w zdobywaniu Tczewa, szwadron Garczyńskiego w operacji gen. Sokolnickiego zdobycia Słupska. Pospolite ruszenie krakowskie Męcińskiego prowadziło działania na pograniczu pruskim w rejonie Górnego Śląska. Szwadrony pospolitego ruszenia składające 1 pułk jazdy kaliskiej oraz 2 pułk sieradzki nie posiadały doświadczeń bojowych, podobnie ja i szwadron 2 pułku jazdy Legii Warszawskiej26.

 

     Kadra oficerska korpusu nie była jego mocną stroną. Brakowało doświadczonych młodszych oficerów, zwłaszcza w pułkach kaliskich. Nieco lepiej rzecz się miała z oficerami starszymi, mającymi nieraz za sobą kampanię kościuszkowską 1794 r., służbę w Legionach, czasem służbę w innych armiach, choć i tutaj zdarzały się negatywne wyjątki27. Spośród oficerów wyższych wyróżniali się zwłaszcza pułkownicy C. Godebski, J. Krukowiecki, F. Paszkowski czy E. Żółtowski. Generałowie podlegli Zajączkowi nie byli przez niego oceniani najlepiej. Narzekał na Niemojewskiego, któremu bał się powierzyć samodzielnej komendy, choć patriota i zacny człowiek. Bał się braku doświadczenia nowo mianowanego generała Izydora Krasińskiego. Najwyżej cenił kwalifikacje gen. S. Fiszera28.

 

     Pozytywnie oceniał żołnierzy, podkreślając ich zaangażowanie, duże chęci i łatwość uczenia się rzemiosła żołnierskiego, zdając sobie oczywiście sprawę z istniejących obiektywnie niedostatków wyszkolenia i zaopatrzenia żołnierza.

 

Działania korpusu w marcu 1807 r.

 

     Zgodnie z rozkazami Napoleona korpus Zajączka docelowo miał liczyć ok. 25 000 ludzi. Już do 7 marca miało być 4 000 piechoty, 1 000 jazdy i 4 działa, a do 10 marca, po nadejściu pułków warszawskich winno nad Omulwią stanąć 10 - 12 000 piechoty, 1 000 jazdy i 10 - 12 dział29. Rzeczywistość okazała się zgoła inna. Korpus obserwacyjny nigdy nie osiągnął planowanego stanu. Poszczególne jednostki nadchodziły stopniowo, nawet do drugiej połowy maja, a np. jeden pułk kawalerii (1 psk) Zajączek był zmuszony odwołać.

 

     Generał wprost z Ostródy przybył do Nidzicy 8 marca o godz. 10, zajmując kwaterę w zamku30. Wraz z Zajączkiem przyszły pierwsze dwa bataliony kaliskie. Na miejscu Zajączek zastał oddział 100 strzelców z francuskiego 12 psk oraz batalion 111 pp31. Dwa dni później gen. I. Krasiński przyprowadził szwadrony kaliskie. Następnego, 11 marca nadciągnął gen. J. Niemojewski z pułkami wielkopolskimi, ok. 400 szabel oraz pozostałe bataliony Legii Kaliskiej spod Grudziądza32. Przybyłe oddziały rozlokował Zajączek pomiędzy Nidzicą a Wielbarkiem - piechotę batalionami jeden w Jagarzewie a drugi w Janowie. 400 ludzi z kawalerii poznańskiej rozmieścił w Wichrowcu, Rógu, Komorowie, Przeszdzięku i Baranowie. Oddziały te stanowiły zabezpieczenie prawego skrzydła Zajączka, będąc jednocześnie rezerwą dla placówek rozlokowanych na głównym kierunku Resztę posiadanych oddziałów rozlokował 13 marca na północny - wschód od Nidzicy w czworoboku wsi Wały, Małga, Dębowiec, Kot. Placówki sięgały do Orłowa, gdzie stykały się z oddziałami III Korpusu Davouta. Prawe skrzydło polskie opierało się o Małgę. Dowództwo nad tymi oddziałami powierzone zostało gen. Niemojewskiemu33. Sam Wielbark zająć miały oddziały z dywizji gen. Gazana z V Korpusu Masseny34. Płk. Hipolit Falkowski, adiutant Napoleona, wysłany przezeń na objazd prawoskrzydłowych jednostek Wielkiej Armii, raportował Cesarzowi 16 marca stan Korpusu Zajączka na 3653 piechoty, 1376 jazdy oraz 6 dział. Zaznaczył, że piechocie brak 400 karabinów, kawalerii zaś dużej ilości szabel, karabinów i pistoletów35. Tym samym zakończył się pierwszy etap kompletowania składu Korpusu Obserwacyjnego nad Omulwią.

 

 

 

 

 

 

 

     Podobnie jak w ugrupowaniu Wielkiej Armii, w armii rosyjskiej po przejściu wojsk na leża zimowe, wytworzyła się wielokilometrowa luka pomiędzy skrajnymi oddziałami gen. Tołstoja w Dobrym Mieście i Jezioranach a Korpusem gen. Essena stacjonującego naprzeciwko Masseny. Początkowo na obszarze od Olsztyna do Pasymia pojawiały się jedynie niewielkie oddziały jazdy rosyjskiej. Już na drugi dzień po przybyciu Zajączka, pod Nidzicę podszedł patrol kozacki. Widząc gotowych do walki strzelców z 12 psk niezwłocznie się wycofał. W dniu 10 marca Zajączek rozkazał przeprowadzenie rozpoznania w rejonie Janowa. Patrol nie stwierdził obecności Kozaków, którzy po jednodniowym pobycie w Janowie, zajęli Rog. Rozpoznanie to nie dało odpowiedzi czy i jakie siły rosyjskie znajdują się na kierunku działań polskiego korpusu. Pojawiały się coraz to inne wieści mówiące o położeniu i siłach rosyjskich. Obliczano je od 5 - 13 000 żołnierzy z działami36. W rzeczywistości gen. Bennigsen do wypełnienia wspomnianej luki i utrzymania komunikacji z Essenem utworzył korpus, którego dowództwo powierzył atamanowi Matwiejowi I. Płatowowi. W skład korpusu weszło dziesięć pułków Kozaków - atamański, trzy dowództwa Iłowajskich (V, VIII i X,), Karpowa, Andronowa (a po jego śmierci Isajewa II), Sysojewa, Grekowa XVIII, Efreinowa i Seliwanowa. Ponadto pawłogrodzki pułk huzarów pod dowództwem płk. O'Rourke'a oraz rota artylerii dońskiej, 12 dział artylerii konnej. Do końca marca korpus wzmocniły: 1 pułk jegrów, grodzieński pułk huzarów pod dowództwem ppłk. Kulniewa i kozacki pułk Denosowa37. Oddziały rosyjskie zaczęły zajmować pozycje w rejonie Pasym - Szczytno od 13 marca. Głównym zadaniem korpusu, poza utrzymaniem komunikacji, było prowadzenie działań rozpoznawczych na kierunku Nidzicy oraz Wielbarka.

 

 

     Obie strony podejmowały działania zmierzające do ustalenia położenia przeciwnika. Polskie patrole i podjazdy, ale i kozackie dochodziły do Pasymia. Wojska rosyjskie miały stać w Biskupcu i Szczytnie. W nocy 17/18 marca w stronę Pasymia został wysłany podjazd kawalerii. Został zaatakowany przez sotnię Kozaków. Polska jazda została zmuszona do wycofania, pomocy udzielili jej piechurzy z pobliskiej placówki. 38. Następnej nocy Zajączek ponownie wysłał w stronę Pasymia rozpoznanie. Tym razem jeździe (100 koni) towarzyszyła kompania piechoty (100 ludzi). Jazda rosyjska rozbiła polski oddział. Zabitych i rannych zostało ok. 30 żołnierzy, 140 trafiło do niewoli, 80 piechurów i 60 jazdy. Wycofać zdołało się zaledwie 30 żołnierzy. W działaniach Płatowa wspierał gen. Wittgenstein mając dwa pułki huzarów, pułk dragonów, dwa pułki Kozaków oraz 8 i 10 pułki jegrów39.Idąc za ciosem dowódcy rosyjscy postanowili przekroczyć Omulew i zaatakować polskie placówki w Przysowie i Dębowcu. Posterunek w Przysowach udało się zaskoczyć i rozbić. Sztuka ta nie udała się w Dębowcu. Tamtejszy oddział stawił twardy opór. Płk. Godebski, dowodzący oddziałem w Wałach, usłyszawszy odgłosy walk, ruszył atakowanej placówce na pomoc. W wyniku uderzenia oddziały kozackie zostały wyparte za Omulew, aż do Jedwabnego. Straty polskie wyniosły ok. 30 żołnierzy, rosyjskie kilku Kozaków i trzy konie40.

 

     Tymczasem siły Zajączka wzrosły. Piechota Legii Warszawskiej ruszyła nad Omulew 12 marca. Płk Michał Grabowski prowadził 1 pp (1387 żołnierzy, 474 chorych pozostawionych w szpitalach), zaś płk Edward Żółtowski 3pp (1428 ludzi, 316 chorych), w sumie 2815 oficerów i żołnierzy piechoty oraz 47 artylerzystów francuskich, obsługujących 6 dział wydzielonych z I Legii. Brygadą dowodził gen. Stanisław Fiszer. Na miejsce przeznaczenia brygada dotarła 19 marca41. Zajączek dokonał nowego rozmieszczenia swojej piechoty. 8 pp płk. Godebskiego rozlokowany został w Małdze i okolicach. Pułk 7-y stanowił odwód. Przybyłe pułki brygady Fiszera rozmieszczone zostały w okolicach Janowa42. W tym samym czasie, 21 marca, część 1 pułku kawalerii narodowej wraz z oddziałami 1 pułku jazdy kaliskiej i szwadronu 2 puł Legii Warszawskiej, w sumie ok. 300 żołnierzy, której dowództwo powierzono płk. Antoniemu Sienkiewiczowi, otrzymała rozkaz wykonania rekonesansu w rejonie Pasym - Szczytno. Sienkiewicz rozkaz wykonał. Wraz ze swoim oddziałem podszedł pod Pasym i Szczytno, dwukrotnie starł się z oddziałami kozackimi, odrzucając je na odległość ok. 4 km od polskich placówek. Z uzyskanych wiadomości, w tym relacji dowódcy placówki w Orłowie, czy zeznań jeńców rosyjskich wynikało, że w Pasymiu miało stacjonować ok. 5 000 piechoty, choć połowa tej liczby to mogli być Kozacy, a w Szczytnie 2 000 Kozaków, którzy mieli nadejść z Królewca. Były to wiadomości niepotwierdzone i niejednokrotnie sprzeczne ze sobą. Sienkiewicz wrócił 22 marca rano. Straty, jakie poniósł wyniosły10 ludzi. Ranny był ppor. 1 pułku jazdy kaliskiej Wychliński. Straty rosyjskie to ok. 20 Kozaków43. Następnego dnia 23 marca nad ranem pod Przysowy podszedł silny patrol rosyjski. Po krótkiej walce przeciwnik został odparty i naciskany wycofał się do Dużego Szymanowa, gdzie według twierdzeń polskiego oficera piechoty miało stacjonować oddział 100 żołnierzy piechoty rosyjskiej44.

 

     Płatow widząc aktywność oddziałów polskich, postanowił zaatakować pozycje polskie większymi siłami. Zaplanowano uderzenie na pozycje polskie rozciągające się od Małgi do Kota. Cztery pułki kozackie pod dowództwem gen.-mjr. Bazylego Iłowajskiego miały za zadanie zaatakować pozycje 8pp w Małdze. Płk Piotr Kondratiewicz Karpow z trzema pułkami leżący na lewym polskim skrzydle Kot, a sam gen. Płatow z pułkiem atamańskim środek pozycji w Dębowcu. 25 marca Iłowajski ruszył w kierunku Małgi. Pozycje polskiej piechoty na przedpolu przesłaniał 1 pułk kawalerii narodowej ppłk. Stokowskiego. Kozacy rozbili polską jazdę, wzięli do niewoli ppłk. Stokowskiego i kpt.Piaseckiego oraz 231 żołnierzy i ponad 400 koni. Ponad 300 żołnierzy miało polec lub być rannymi. Po rozbiciu jazdy Kozacy podeszli pod Małgę. Pierwsze uderzenie skierowano na kompanię kpt. Strubińskiego, który zażarcie bronił swojej pozycji we młynie. Na pomoc nadbiegła 1 kompania 8 pp kpt. Dobrogojskiego, pod dowództwem szefa batalionu Skalskiego. Słysząc odgłosy walki gen. Fiszer poderwał 3 pp ze swojej brygady i ruszył z odsieczą. Fiszer zaszedł oddziały rosyjskie z ich lewego skrzydła. Rosjanie zostali powstrzymani a następnie odrzuceni na Pasym. Pułki Karpowa zostały odparte na samym początku swego ataku na placówkę w Kocie. Następnie udzieliły wsparcia Iłowajskiemu. Grupa Płatowa nie zajęła Dębowca45. Zajączek zorientowawszy się w sytuacji poprowadził w kierunku pola walki odwód. Po przybyciu na miejsce, rozkazał wycofanie z pierwszej linii kawalerii oraz 7 pp. Placówki i posterunki obsadził piechotą 1 i 3 pułku z Legii Warszawskiej oraz 8 pp, pod ogólnym dowództwem gen. Fiszera z kwaterą w Wałach. Polskie oddziały zajęły niemal wszystkie miejscowości położone pomiędzy Orłowem na lewym skrzydle, aż po młyn w Przeganisku. Posterunki stanęły w Małdze, Dębowcu, Przysowach, Kocie, Babiej Karczmie, Omulwii, Czarnej, Zimnej Wodzie, Koniuszynie I Orłowie. Pół mili od Orłowa stacjonowały juz jednostki francuskie gen. Gauthiera z III Korpusu Davouta. W Wesołowie, na prawym skrzydle stały oddziały dywizji gen. Gazana z V Korpusu. Po raz pierwszy udało się przesłonić cały front Korpusu Zajączka46. Zajączek w rozkazie dziennym z 27 marca pochwalił męstwo i dzielność żołnierzy. Chwalił 1 pułk kawalerii narodowej, szwadron 2 puł, strzelców poznańskich. Oddał zasługi Godebskiemu i ppłk. Skalskiemu47. W ramach odwetu za udertzenie Płatowa 25 marca, Massena 26 marca zorganizował uderzenie dywizji gen. Beckera z Wielbarka na Szczytno, które opanowano48.

 

     Walki pod Małgą zamknęły pierwszy etap działań Korpusu Obserwacyjnego nad Omulwią. Do 13 kwietnia nie odnotowano większych starć, co nie oznacza, że na linii panował spokój. Niemal codziennie zdarzały się potyczki mniejszych oddziałów piechoty polskiej z pojawiającymi się patrolami kozackimi. Polskie oddziały wychodziły na patrole, czasem także w poszukiwaniu furażu czy żywności. Wówczas były atakowane przez komendy kozackie. Walczyły kompanie wyborcze 3pp 2 kwietnia pod Jedwabnem, 4 kwietnia pod Szuucią, 6 kwietnia pod Jedwabnem. Na lewym polskim skrzydle oddziały 8pp pod dowództwem szefa batalionu Skalskiego w sile dwóch kompanii kpt. Dobrogojskiego i Tatarowicza podjęły wyprawę w rejon Czarnego Pieca. Tam zostały zaatakowane przez przeważające siły kozackie. Na skraju lasu Polacy odparli Kozaków, przeszli do kontrataku a nastepnie poszły w kierunku Jedwabnego gdzie walczyła polska jazda. Przy wsparciu ppłk. Skalskiego z kompaniami kpt. Krzyżanowskiego i Kreczmera odparto Kozaków, zadając im straty49. Korpus polski wymagał odpoczynku, wiele pracy wymagało szkolenie oddziałów, wzmocnienie dyscypliny, powstrzymanie pojawiających się dezercji oraz poprawa szwankującego zaopatrzenia. 

 

Zaopatrzenie korpusu. Szkolenie. Sprawa dezercji i poprawa dyscypliny

 

      Oddziały składające Korpus Obserwacyjny nad Omulwią były świeżo utworzone, bez lub z niewielkim doświadczeniem bojowym. Wyszkolenie żołnierzy, zaopatrzenie korpusu w żywność i furaż, nie mówiąc już o broni, elementach wyposażenia czy nawet koszulach czy butach, stanowiło dla Zajączka przez cały czas poważny problem. Słabe wyszkolenie stawiało młode oddziały w gorszym położeniu w konfrontacji z dobrze wyszkolonymi, zaprawionymi w bojach oddziałami rosyjskimi. Złe zaopatrzenie było pożywką dla dezercji. A Cesarz oczekiwał konkretnych wyników, nie zawsze przejmując się brakami Korpusu. Był niezadowolony z braku efektów działań wywiadowczych, zbyt powolnego organizowania pospolitego ruszenia, ponaglając do działania50.

 

      Zajączek przez cały czas wykazywał ogromną energię i osobiste zaangażowanie w sprawy korpusu. Osobiście pilnował spraw dotyczących zaopatrzenia korpusu w żywność i furaż. Współpracował z nieocenionym Józefem Wybickim, mianowanym 18 marca przez Komisję Rządzącą pełnomocnikiem w Departamencie Płockim51. Prowadził szeroką korespondencję zarówno z Wybickim, ale także o sprawy i potrzeby korpusu dopominał się w Komisji Rządzącej, a nawet u samego Napoleona..

 

      Sytuacja aprowizacyjna na przednówku 1807 r. była bardzo trudna. Kraj był wyniszczony, ogołocony z zapasów. Panowała nędza i głód. Dodatkowym utrudnieniem była postawa wojsk francuskich, traktujących ziemie polskie jak kraj zdobyty. Na porządku dziennym były rabunki i gwałty. Komisarze Wielkiej Armii na własną rękę dokonywali szeregu rekwizycji, bez porozumienia z miejscowymi władzami52. Nie potrafili poskromić tego nawet dowódcy korpusów53. Wybicki miał za zadanie zaopatrywać kwaterę główną w Ostródzie, III Korpus Davouta, V Korpus Masseny oraz Korpus Zajączka. Podstawowymi problemami były organizacja magazynów, środków na zakup żywności oraz środki transportu. W sprawie sposobów pozyskania żywności i furażu działania i metody Wybickiego nie podobały się tak Francuzom jak i Komisji Rządzącej. Wybicki zdecydował się na audiencję u Cesarza54. Nieraz, gdy brakowało środków, prócz zakupów Wybicki zmuszony był uciekać się do rekwizycji, którą jednak traktował jako ostateczność.. Dzienna racja żywnościowa dla Zajączka wynosiła 25 000 racji chleba i mięsa, 4 000 racji owsa, siana i słomy. Dostawy dla korpusu rozpoczęto od 12 marca55. Korpus był zaopatrywany z magazynów w Płocku, Mławie, Wyszogrodzie, Lipnie i Drobinie. Łącznie w okresie od 6 kwietnia do 8 maja dostarczono korpusowi ponad 91 000 funtów mąki. Tylko 6 i 7 czerwca Wybicki dostarczył do Nidzicy ponad 180 korcy żyta, 1185 korcy siana, prócz kaszy, grochu oraz wódkę, sól. Najtrudniejsza sytuacja aprowizacyjna korpusu była na przełomie marca i kwietnia, kiedy to Zajączek nieustannie skarżył się na panujący głód i domagał się dostaw. O złej sytuacji powiadamiana była także Komisja Rządząca56. Sytuacja taka powtórzyła się w końcu kwietnia i na koniec maja. Mimo ogromnych starań Wybickiego o zaspokojenie potrzeb wojska, transporty dochodziły nieregularnie, zagarniane nieraz przez wojska francuskie. Sytuacja poprawiła się nieco po interwencji w tej sprawie L. Dembowskiego u Masseny57. Zajączek doceniał wysiłki Wybickiego, dziękując mu wielokrotnie za czynione wysiłki. Chwalił też pełnomocnika przed Komisją Rządzącą58.

 

      Obok zaopatrzenia poważną bolączką pułków były problemy z wypłatą wojsku należnego żołdu. Skarb był pusty, zatem pojawiały się zaległości i opóźnienia w wypłacie należności żołnierzom. Zajączek zdawał sobie sprawę z ważności regularnych wypłat dla morale żołnierza. Monitował w tej sprawie Komisję Rządzącą, a nawet jej Prezesa Stanisława Małachowskiego59.

 

      Trudna sytuacja aprowizacyjna, choroby, nieregularne wypłaty żołdu lub wręcz całkowity jego brak, sprzyjały dezercji. Problem był dość poważny, skoro Zajączek w liście z 29 marca donosił, że w ciągu ostatnich 10 dni zdezerterowało 200 żołnierzy. Natychmiast wydał rozkazy ścigania dezerterów, karania ich. Dowódcy mieli składać raporty w tej sprawie60. Ogłaszał też wyroki skazujące dezerterów na kary więzienia i roboty publiczne. Oddalających się z szeregów na kilka dni karał aresztem o chlebie i wodzie61.

 

     Nie tylko karaniem starał się Zajączek powstrzymywać dezercję. Przez cały czas w rozkazach dziennych pojawiają się napomnienia, przypomnienia a wreszcie rozkazy o zwiększonym nadzorze oficerów nad żołnierzami, wykazywania zainteresowania ich problemami. Nakazuje, aby każdy oficer znał swoich żołnierzy. Poleca oficerom doglądanie broni i oporządzenia żołnierza, przypomina o wystawianiu wart i ich roli. Trzy razy na dzień dowódcy batalionów winni zwoływać apele żołnierze, w czasie, których oficerowie kompanii powinni dopilnować, aby broń żołnierska była utrzymywana w należytym porządku62.

 

     Jak już wspomniałem oddziały wchodzące w skład Korpusu Zajączka z przyczyn obiektywnych były słabo wyszkolone, żołnierz był nie ostrzelany, brak mu było doświadczenia bojowego. Duch żołnierza był na ogół dobry. Zajączek zdawał sobie sprawę z tych wszystkich braków. Wiedział, że mimo pozostawania żołnierza na pierwszej linii, konieczne jest jego stałe i systematyczne szkolenie. Wszystkie powyżej wymienione zalecenia i rozkazy zmierzały do podniesienia dyscypliny w oddziałach, ale także służyły szkoleniu żołnierza, wyrobienia w nim nawyku karności, dbałości o broń. Prócz tego wszystkiego Zajączek stale przypominał i nakazywał oficerom szkolenie żołnierzy. Ćwiczenia musztry, formowania szyków, strzelania miały odbywać się codziennie. Na godzinę przed świtem wszystkie oddziały miały zajmować powierzone pozycje w szyku bojowym. Określone były zasady pełnienia służby wartowniczej, do której przywiązywano dużą wagę63. Aby usprawnić kontrolę nad procesem szkolenia oraz zaopatrzenia oddziałów, 12 marca Zajączek powołał ppłk. Józefa Wyszkowskiego na stanowisko podinspektora przeglądów, którego zadaniem było nadzorowanie stanów ilościowych poszczególnych oddziałów, spraw żołdu, zaopatrzenia żołnierza w efekty czy podpisywanie marszrut. Drugi podinspektor ppłk Konstanty Jabłonowski odpowiedzialny był za wyszkolenie i dyscyplinę. Inspektor rewii płk Maciej Mirosławski pozostawał w Kaliszu przy Radzie Gospodarczej II Legii, powołanej 9 kwietnia. Komendantem placu w Nidzicy został mianowany por. Henisz64.

 

     Obok szkolenia, zapobiegania dezercji czy aprowizacji korpusu, poważnym problemem utrudniającym codzienną służbę była sprawa zaopatrzenia żołnierza we wszystkie potrzebne efekty, mundury, lederwerki, broń, siodła itp. Braki lub opóźnienia w dostawie tych rzeczy miały miejsce przez cały czas pobytu korpusu nad Omulwią. Były powodem znacznego opóźnienia wejścia np. pułku kawalerii do linii, opóźniało naukę strzelania czy wreszcie sprawiało, że żołnierz po prostu nie miał butów czy koszuli. Zajączek wielokrotnie monitował w tych sprawach Wybickiego, pisał do gen. Pawła Skórzewskiego, a nawet do Komisji Rządzącej65.

 

     Pora roku, złe zaopatrzenie powodowały dużą zachorowalność w korpusie Zajączka. Problem ten istniał niemal od dnia powołania korpusu. Wszystkich chorych miano kierować do szpitala w Mławie, założonego w drugiej połowie marca66. Nie lepiej wyglądała sytuacja w piłkach Legii Warszawskiej. Już w czasie marszu do Nidzicy w brygadzie było 790 chorych. Pułki warszawskie miały założony szpital w Janowie. Wśród żołnierzy panowała febra. Bano się epidemii67. O dużej ilości chorych i braku chirurgów informował Zajączka Fiszer ze swej placówki w Wałach, zaś Wybickiego Kossecki oraz Zajączek68. Największe nasilenie chorób wystąpiło w końcu kwietnia i na początku maja. Wówczas w szpitalu w Mławie przebywało przeszło 1 200 chorych. Tylko w 1 pp Legii Warszawskiej z powodu chorób stan w połowie maja zmniejszył się o 1 100 żołnierzy69. W pierwszych dniach czerwca stan korpusu stopniał do 3 800 żołnierzy i 8 dział70. Wobec panującej epidemii tyfusu, także wśród ludności cywilnej, postanowiono przenieść szpital w Mławie do lazaretów w Tokarach i Dobrzykowie. Ponad 2000 ludzi leżało tam z powodu dyzenterii i febry. W celu opanowania sytuacji powołano komisję lazaretową, na czele, której stanęli dr Hiacynt Dziarkowski i Józef Zabłocki71. Brakowało przede wszystkiem lekarstw, lekarzy i felczerów. Zajączek w pismach do Wybickiego dopominał się o przysłanie lekarzy oraz lekarstw72. Potrzeby lazaretów zaspokajano z pieniędzy wyasygnowanych przez Komisję Rządzącą, ze zbiórek powszechnych oraz w niewielkiej części z nadzwyczajnego podatku uchwalonego na ten cel 6 lutego. Sytuację opanowano dopiero w połowie czerwca73.

 

Działania Korpusu w maju i czerwcu

 

      Po okresie względnego spokoju, dowództwo polskie postanowiło przeprowadzić duży rekonesans w kierunku domniemanych pozycji rosyjskich. Gen. S. Fiszer 13 kwietnia na czele brygady piechoty - 2 200 ludzi, 300 kawalerii kaliskiej i krakowskiej pod dowództwem gen. I. Krasińskiego, ruszył przez Kot i Jedwabne do Burdąga, o 3 mile od Pasymia. Stamtąd przeszedł do Waplewa, gdzie zarządził postój i furażowanie. Nieopodal dostrzeżono oddział Kozaków (2 sotnie - ok. 200 koni). Do godz. 16.00 obie strony wzajemnie się obserwowały. Gdy Polacy zamierzali odjechać, wówczas Kozacy postanowili zaatakować. Fiszer rozkazał kawalerii oraz trzem kompaniom woltyżerów przeprowadzić kontrakcję. Piechota ostrzelała Waplewo, jazda natarła na Kozaków. Jak się okazało Kozaków wspierał szwadron huzarów. Walka trwała dwie godziny. Straty polskie to jeden oficer i 3 żołnierzy z jazdy ranni. Po stronie rosyjskiej rannych i zabitych było 15 ludzi i 5 koni. Potyczka miał w przeważającej mierze kawaleryjski charakter, czemu ubolewała piechota. Ok. 18.00 Fiszer powrócił na zajmowane w ramach korpusu stanowiska74. Zajączek w rozkazie dziennym z 15 kwietnia chwalił Fiszera za wykonana akcję. Słowa uznania padły też pod adresem gen. I. Krasińskiego oraz W. Męcińskiego i Skórzewskiego. Zajączek pochwalił młoda jazdę, zwłaszcza pułki krakowski pospolitego ruszenia75. Tego samego dnia pod Szczytnem ucierał się z Rosjanami 1 pułk kawalerii narodowej, pod dowództwem mjr. K. Przebendowskiego i mjr. Seidlitza oraz oddział jazdy kaliskiej, w sile łącznej ok. 300 szabel. Wyróżnili się kpt. Dziewicki, Madeyski i Rogulski76.

 

      Pojawiły się pogłoski o wzmocnieniu sił rosyjskich przez Prusaków i przygotowywanych w związku z tym uderzeniach na pozycji polskie. Chcąc uzyskać więcej informacji i wybadać siły nieprzyjaciela Godebski na czele swoich oddziałów przeprowadził rekonesans, który jednak trafił w próżnię. Obawy zdawały się potwierdzać, gdy 29 kwietnia w rejonie Dębowca pojawił się podjazd kozacki w sile 40 szabel, na czele, którego według relacji widziano wysokiego rangą oficera. Obawiając się ataku, Zajączek skoncentrował piechotę na niewielkiej przestrzeni. I/1 pp ppłk. J. Krukowieckiego stał w Małdze, I/3 pp w Dębowcu. Drugie bataliony obu pułków zajmowały Wały. 7 pp rozlokowany był w Przysowie. Rezerwę stanowił 8 pp rozłożony w Napiwodzie i Nidzicy. Jazdę przesunięto do drugiej linii. Pułki stały w Wałach i Janowie. Artyleria zajęła pozycje w Wałach i Nidzicy77. Ataku spodziewano się codziennie a obawy potęgowały się, gdy na skutek braków żywności, mundurów, butów, chorób, dezercji stan korpusu zmniejszył się do ok. 6 000 ludzi78. Rosjanie, mając równie niewiele informacji o przeciwniku, co i Polacy, nie wykorzystali kłopotów, z jakimi borykał się Zajączek. Jedynie 1 maja na przedpolu Dębowca pokazały się trzy szwadrony huzarów, ale po krótkim rekonesansie oddaliły się. W nocy ˝ maja koło Małgi pojawił się oddział Kozaków w sile ok. 80 koni. Gdy zorientowali się, że zaskoczenie posterunku polskiego jest niemożliwe (oddział wystąpił pod bronią) wycofali się bez walki79. Polacy postanowili zbadać całą sytuację. Gdy w Płocku dla uczczenia rocznicy Konstytucji 3 Maja przeprowadzano kwestę na rzecz lazaretów, Fiszer z tej samej okazji poprowadził kolejny wypad w kierunku na Passym. W składzie znalazły się: II/1pp ppłk Wolińskiego, 3 pp płk. E. Żółtowskiego, jazda kaliska oraz krakowska. Nie stwierdzono poważniejszych sił rosyjskich, zwłaszcza piechoty. Teren patrolowali jedynie kozacy i huzarzy. W potyczce, jaką stoczono zginął jeden polski żołnierz piechoty, 4-ch odniosło rany. Rosjanie stracili 20 kozaków80. Niepokój z powodu spodziewanego ataku trwał dalej. Niemal, co dnia pojawiały się przed pozycjami polskimi patrole rosyjskie. Oficerowie obserwowali teren, badali przeprawy przez Omulew. Krążyły wieści o znacznej ilości piechoty nieprzyjacielskiej, mającej zaatakować. Trwała przysłowiowa cisz przed burzą. W końcu Rosjanie zaatakowali 12 maja ok. godz. 4.00. Pięć kolumn rosyjskich w sile 2 000 koni podeszło od strony Szczytna pod polskie pozycje. Najbardziej wysuniętą placówką był posterunek we młynie w Przeganisku, strzegący przeprawy przez Omulew. Młyn zajmował pluton z 1pp pod dowództwem kpt. Leszczyńskiego. Początkowo atakujący od frontu Rosjanie nie zdołali pokonać umiejętnie broniącej się polskiej piechoty. Wówczas obeszli polską pozycję od strony Wesołowa, przekroczyli rzekę i zaatakowali z kilku stron. Kpt. Leszczyński bronił się zażarcie, ale wobec przewagi liczebnej przeciwnika, wyczerpania amunicji oraz strat 5 zabitych i 11 rannych poddał się w końcu i został wzięty do niewoli. Odsiecz z Małgi prowadził ppłk Krukowiecki, szef batalionu 1 pp (od 10.03. 1807) na czele trzech kolumn. Widząc, że młyn został zajęty przez Kozaków, Krukowiecki wydał rozkaz zawrócenia. Rozkaz wykonały dwie kolumny, natomiast czołowa (140 ludzi) z Krukowieckim na czele, dotarła już w pobliże młyna. Oddział od razu został zaatakowany przez Kozaków. Szpicę otoczyli Kozacy, a żołnierzy wzięli do niewoli. Krukowiecki, nie mogąc wykonać odwrotu, nakazał reszcie sformowanie czworoboku. Kozacy zaciekle szarżowali polską piechotę ze skrzydeł. Trzy sotnie (ok. 300 ludzi) walczyły w szyku pieszym, ostrzeliwując kolumnę polską od frontu. Straty polskie wyniosły 25 zabitych i 16 rannych. Największą stratą a po stronie rosyjskiej była śmierć dowódcy pułku Kozaków płk. Andronowa. Ponadto poległo w sumie 2 oficerów i 80 żołnierzy. Na ratunek Krukowieckiemu ruszył stojący w Wałach Fiszer na czele kolumny złożonej z drugich batalionów 1 i 3 pp. Wspólnymi siłami odrzucili Rosjan. Młody polski żołnierz walczył bardzo dzielnie i z poświęceniem. Docenił to Zajączek, który wyraził słowa uznania oraz przedstawił dużą grupę najbardziej wyróżniających się w walce do odznaczeń81. Atak rosyjski na pozycje Zajączka stanowił fragment większej operacji armii rosyjskiej, związany z odsieczą sprzymierzonych dla oblężonego Gdańska. Równolegle oddziały Wittgensteina atakowały dywizję Sucheta z korpusu Masseny ponizej ujscia Omulwii. Walki trwały do 14 maja82.Polacy utrzymali wszystkie dotychczasowe pozycje. Jednakże na skutek chorób, dezercji, strat w walce stany batalionów skurczyły się do 200 - 300 żołnierzy. Chcąc uczynić obronę posterunków skuteczną, Fiszer polecił skoncentrować cały 1pp w Małdze, 3pp w Dębowcu, gdzie miał swoją kwaterę. Skutkiem takich wymuszonych rozkazów był brak jakichkolwiek odwodów. Lewe skrzydło od Kota do Likus powierzono trzem batalionom z 7 i 8 pp, pozostawiając jeden w Napiwodzie, dokąd swoją kwaterę przeniósł Zajączek83. Przez kilka dni panował spokój. 16 maja na przedpole placówek 8 pp podszedł patrol  31 Kozaków. Patrol ostrzelano, jednak Rosjanie nie wycofali się. Ustąpili dopiero, gdy Godebski z 20 kawalerzystami ruszył przeciwko nim. Wówczas wykonali odwrót w kierunku na Szuć i Jedwabno84. Od tej pory nie notowano praktycznie żadnych starć. Oczekiwano zmian, czego dowodem miał być rozkaz o odsyłaniu bagaży85. W tym czasie, 23 maja Korpus doznał dość istotnego wzmocnienia. Przybył dawno oczekiwany 2 pułk jazdy sieradzkiej. Pułk ten wszedł do działań w składzie 2 -ch szwadronów, w sile 694 ludzi i 738 koni86. Panujący na linii frontu spokój zakłócił incydent w polskiej kwaterze w Małdze, gdzie dowodził Krukowiecki. Nieaprobujący zasad postępowania Krukowieckiego ppłk J. Zabłocki, w nocy 28/29 maja, w stanie nietrzeźwym, korzystając ze wsparcia mjr. Tremo, wywołał awanturę. Powołana komisja z Fiszerem, Żółtowskim i ppłk. Franciszkiem Paszkowskim uznała winę mjr. Tremo i ppłk. Zabłockiego, któremu nakazano udać się do Płocka i podać do dymisji. Wskutek incydentu Fiszer w raporcie do ks. Józefa prosił o dymisję proponując na swoje miejsce gen. Stanisława Woyczyńskiego lub płk. Żółtowskiego87. Na początku czerwca Zajączek dokonał inspekcji 33pp i 2 pułku jazdfy sieradzkiej. Odnotował postępy w wyszkoleniu, zwłaszcza w jeździe. Piechocie wytknął niedoskonałości w postawie pod bronią88. Oficerów tych pułków, w tym gen. I. Krasińskiego stawiał innym oficerom za wzór. Ostania potyczka z udziałem oddziałów Zajączka miała miejsce 7 czerwca pod Jedwabnem. Potykał się z Rosjanami oddział z 3 pp. Odznaczył się ppłk Józef Hornowski89. W związku z przygotowaniami Wielkiej Armii do letniej części kampanii 1807 roku, Korpus Obserwacyjny gen. Zajączka przemianowano na 3 dywizję w składzie VIII Korpusu marszałka A. Mortiera. Nadeszły rozkazu opuszczenia pozycji nad Omulwią. 8 czerwca oddziały przeszły z Napiwody do Dąbrówna, a stamtąd 10 czerwca odeszły do Ostródy90.

 

Zakończenie

 

      Dzieje i działania Korpusu Obserwacyjnego gen. Zajączka nad Omulwią, wiosną 1807 roku, stanowią niewątpliwie epizod tak w dziejach kampanii 1807 roku jak i w życiu samego Zajączka. Jednakże myślę, że jest to epizod ważny i dość znamienny w skutki. Z wojskowego punktu widzenia korpus spełniał ważną rolę osłony komunikacji i łącznika pomiędzy korpusami Wielkiej Armii. Na szczęście dla Zajączka dowództwo rosyjskie nie zaangażowało na tym odcinku poważniejszych sił, co mogło mieć opłakane skutki dla wątłej przecie siły Korpusu91. Ale Korpus przetrwał, stoczył szereg potyczek, przeważnie zwycięskich. Mimo kolosalnych problemów z wyposażeniem i aprowizacją, chorobami i brakami w wyszkoleniu utrzymał swoje pozycje do końca. Młody, niewyszkolony, nie ostrzelany żołnierz nabrał niezbędnego doświadczenia, tym cenniejszego, że zdobytego w walce. Na ogół nie zawiedli generałowie. Wyższa kadra oficerska potwierdziła swoje walory, przekazując młodszym oficerom niezbędne umiejętności w dowodzeniu i wyszkoleniu żołnierza. Gdy spojrzymy na nazwiska oficerów tego korpusu, widzimy przeważnie nazwiska dobrych, nieraz odgrywających znaczną rolę oficerów. Adiutanci Kościuszki i króla Fryderyka Augusta (S. Fiszer, F. Paszkowski), słynny poeta legionowy, oficer wielkich nadziei, przedwcześnie poległy na polach Raszyna płk C. Godebski, komendant Pragi w 1809 roku J. Hornowski i kilku innych. Nie można zapomnieć i o Krukowieckim, kojarzonym raczej z mniej chwalebnymi epizodami z roku 1813 i powstania listopadowego, ale będącym w tym czasie dobrym oficerem. Służba w Korpusie Zajączka był niewątpliwie dla każdego z nich cennym doświadczeniem w dalszej karierze92.

 

      Nie ominęły korpusu bolączki dotykające wszystkie armie ówczesnego świata - głód i dezercja. Ale dezercja nigdy nie przybrała poważnych rozmiarów, a duch żołnierza jak to podkreślano na każdym kroku był mimo wszystko dobry. W wielu stoczonych potyczkach żołnierze na ogól spisywali się dobrze, walczyli dzielnie, na ogół z przeważającym przeciwnikiem. Nie może tej oceny w żadnym przypadku osłabić epizod rozbicia 1 pułku kawalerii narodowej 25 marca pod Małgą. Dowódca korpusu miał okazję wykazać się sprężystością w działaniu, energią, dbałością o żołnierza czy sprawnością organizacyjną i wszystkie te zalety Zajączek nad Omulwią wykazał. Wielkim wodzem Zajączek nigdy nie był, ale w działaniach na miarę korpusu nad Omulwią spisał się należycie.

 

     Niniejszy szkic zaledwie prześlizgnął się po temacie. Zdaję sobie sprawę, że z racji chociażby obiektywnych ograniczeń objętościowych tej pracy, nie zdołałem przedstawić choćby w sposób pogłębiony poszczególnych zagadnień dotyczących dziejów i działań korpusu Zajączka. Czytelnik nie znajdzie odniesień do działań wywiadowczych Zajączka, brak jest opisu konfliktu, jaki dzielił Zajączka z ks. Józefem, a który w pewien sposób wywarł wpływ na losy korpusu. Sprawy zaopatrzeniowe, rola Wybickiego, organizacja i funkcjonowanie szpitali wymagałyby osobnych opracowań. Dzieje korpusu można pogłębić poprzez mocniejsze uwypuklenie roli poszczególnych oficerów. Do działań wojskowych też można by niejedno dodać. I z tych wszystkich braków zdaję sobie doskonalę sprawę. Ale myślę, że w roku 200-ej rocznicy utworzenia Księstwa Warszawskiego, podstawową zaletą tego skromnego szkicu będzie wydobycie z niejakiego zapomnienia ciekawego i ważnego dla dziejów odrodzonego Wojska Polskiego epizodu pierwszej wojny polskiej 1807 roku. 


PRZYPISY:

1. J. Staszewski, Wojsko Polskie na Pomorzu w roku 1807. Wstępem i życiorysem Autora poprzedził S. Herbst, Gdańsk 1958, s. 245 - 261; J. Nadzieja, Generał Józef Zajączek 1752 - 1826, Warszawa 1975, s. 327 - 340, 344 -352.

2. A. Kociszewski, Mazowsze w epoce napoleońskiej, Ciechanów 1984, s. 136 - 176.

3. Z korespondencyji gen. Zajączka 1806, 1807, 1811 i 1812 [w] A. Skałkowski, O cześć imienia polskiego, Lwów 1908; Archiwum Wybickiego, t. II (1802-1822), zebrał i wydał A. M. Skałkowski, Gdańsk 1950; t. III, z materiałów zebranych przez A. M. Skałkowskiego i A. Lewaka przygot. do druku A. Bukowski, Gdańsk 1978; Materiały do dziejów Komisyi Rządzącej z R. 1807, wyd. M. Rostworowski, t. I Dziennik czynnosci Komisyi Rzadzącej, Kraków 1918; Correspondance de Napoleon I publiér par orde de L;Empereur Napoléon III, tom XIV, Paris 1863.

4. J. Wybicki, Życie moje oraz wspomnienie o Andrzeju i Konstancji Zamoyskich, opr. A. Skałkowski, Wrocław 1927.

5. AGAD, AZ, t. 3131Korespondencja wewnątrz i zewnątrz dywizji gen. Józefa Zajączka od 11 III 1807 do 24 IV 1812; t. 3132 Rozkazy dzienne WP Legion drugi od 7 II 1807 do 8 V 1812; AGAD, AKR, sygn. 51; 80.

6. A. J. Michajłovskij - Danilevskij, Opisanie vtoroj vojny imperatora Aleksandra s Napoleonom v 1806 i 1807 godach, Sankt Petersburg 1846,; E. Hoepfner, Der Krieg von 1806 und 1807, t. III, Berlin 1850; O. Lettov-Vorbeck, Der Krieg von 1806 und 1807, Berlin 1891 - 1896.

7. Sankt Petersburg 1810. (dalej Podvigi...)

8. A. Thiers, Historya Konsulatu i Cesarstwa. Napisał po francuzku....., t. IV, Warszawa 1850.

9. Aby niniejszy tekst uczynić bardziej przejrzystym i czytelnym, pozwolę sobie używać w stosunku do poszczególnych pułków skrótów - pułk piechoty (pp), pułk ułanów (puł), pułk strzelców konnych (psk), batalion ( bat.), szwadron (szw.), natomiast przy oznaczeniu konkretnego batalionu danego pułku - np. drugi batalion 1 pułku piechoty, to II/1pp.

10. A. J. Michajłovskij - Danilevskij, Opisanie..., s. 234-236 ; A. Thiers, Historya ...s. 108-109; T. Strzeżek, Wojny napoleońskie w Prusach Wschodnich, [w] Wojny w Prusach pod red. W. Gieszczyńskiego, N. Kasparka, J. Maronia, Olsztyn 2004, s. 130, 134; L. A. Sułek, Strategiczne znaczenie Wisły w wojnach napoleońskich [w] Rola militarna Wisły w dziejach Polski, cz. I ( od czasów Piastowskich do 1864 r.). Zbiór studiów, pod red.K. Myślińskiego, Warszawa 1992, s. 148, 150.

11. Correspondance..., t. XIV, nr 11909, s. 357 - 358, do Berthiera, Ostróda 1 III.

12. Correspondance..., t. XIV, nr 11957, s. 393-394, do Zajączka, Ostróda 6 III - organizacja korpusu; nr 11958, s. 394-395, do Zajączka, Ostróda 6 III - instrukcje; A. Skałkowski, O cześć..., s. 346 - 347; J. Staszewski, Wojsko..., s. 236.

13. Zajączek oczywiście był także generałem wojsk polskich - od 29 maja 1792 r. gen. mjr oraz z nominacji Kościuszki, gen. lejtn. od 6 kwietnia 1794 r. Zob. J. Nadzieja, Generał..., s. 97-98, 137, 230.

14. Correspondance..., t. XIV, nr 11909, s. 358, Ostróda 1 III do Berthiera; nr 11958, s. 394-395, Ostróda 6 III do Zajączka. Początkowo była mowa o 10 - 12 000 żołnierzy i 10 - 12 dział. Zob. Correspondance..., t. XIV, nr 11925, s. 369, Ostróda 4 III do Talleyranda; E. Hoepfner, Der Krieg..., t. III, s. 320.

15. 3 pp Legii Kaliskiej to późniejszy 7 pp Ks. Warszawskiego, wsławiony udziałem w walkach w Hiszpanii, w ramach tzw. Dywizji Ks. Warszawskiego; w kampanii 1812 roku w składzie IX K marsz. Victora walczył nad Berezyną. Pułk 4 piechoty, późniejszy 8 -my, pod dowództwem C. Godebskiego, który poległ na czele swoich żołnierzy pod Raszynem; w 1812 roku w V Korpusie odznaczył się m.in. przy zdobywaniu Smoleńska, pod Borodino. Pułki warszawskie - 1pp pod dowództwem płk. Michała Grabowskiego. W 1809 r. pułk ten wyróżnił się pod dowództwem Kazimierza Małachowskiego, zaś w 1812 brał udział w działaniach 17 DP gen. Dabrowskiego pod Bobrujskiem. Trzeci pułk komendy płk. Edwarda Żółtowskiego w 1812 w składzie 16 DP gen. Zajączka, odznaczył się m. in. pod Winkowem 18 października.

16. J. Albrecht, Z dziejów jazdy Księstwa Warszawskiego. Przyczynek historyczno-organizacyjny do lat 1806 - 1808, Warszawa 1922, s. 34-35, 38 przedstawił mylne wyliczenie ogólne stanu oddziałów. Także mylnie nazywa ten pułk drugim Legii Kaliskiej, gdy zaraz ten sam numer nadaje pułkowi sieradzkiemu tej samej Legii. Szwadrony te formowane były w ramach II Legii Kaliskiej, jako 1 pułk kaliski. Stanowiły zalążek przyszłego 3 puł. Pułkiem w czasie działań w ramach korpusu Zajączka dowodził mjr Bardzki.15 października 1807 pułk objął brat Marii Walewskiej płk. Józef Benedykt Łączyński. J. Albrecht mylnie przypisuje dowództwo 1 pułku jazdy kaliskiej ówczesnemu płk. W. Krasińskiemu (s. 38).

17. J. Albrecht, Z dziejów.., s. 38 - 39, 77; J. Nadzieja, Generał..., s. 328 wymienia Jana Dembińskiego, brata Henryka. Faktycznie był to Feliks. Zob. J. Staszewski, Dembiński Feliks (1771-po1848), Polski Słownik Biograficzny (PSB), t. V, Kraków 1939 - 46, s. 64; Dowódcą pułku miał zostać płk. Wincenty Krasiński, a pogłoski takie krążyły w głównej kwaterze cesarskiej już od końca lutego. Formalną nominację odebrał 16 marca. Jednakże faktycznie pułku nigdy nie objął. W okresie od marca do 10 czerwca pułkiem dowodził mjr Feliks Dembiński. Pułk sieradzki został potem 4 psk.

18. W raportach Zajączka podawany jako 2 pułk jazdy krakowskiej. Zorganizowany na przełomie 1806/7 roku. W jego skład wchodzili ochotnicy oraz pospolite ruszenie województwa krakowskiego. Oddział Męcińskiego od stycznia 1807 r. prowadził walki na pograniczu śląskim z oddziałami pruskimi. Oddział był dobrze umundurowany i wyposażony. Uzbrojony był w karabinki pruskie dostarczone przez ks. Hieronima Bonaparte z magazynów wrocławskich. Męciński jako pierwszy wyposażył towarzyszy w lance i nakazał im dbanie o swoje konie. Mimo, że był to oddział pospolitego ruszenia, nosił w sobie cechy regularnego wojska. Ostatecznie oddział został włączony do 2 sieradzkiego pułku jazdy kaliskiej, późniejszego 4 psk, którego dowódcą został mianowany 11 czerwca 1807 r. Wojciech Męciński. Zob. J. Albrecht, Z dziejów.., s. 35,38, 77; R. Kincel, Kłopotliwy Książę Sułkowski, Katowice 1984, s. 50-51; H. Wielecki, R. Morawski, Wojsko Księstwa Warszawskiego. Kawaleria, Warszawa b.r.w., s. 14.

19. 1 - szy pułk kawalerii narodowej, którego pierwszym dowódcą i organizatorem do czasu ciężkiego zranienia na ulicach Tczewa 23 lutego, był syn gen. J. H. Dąbrowskiego, płk Jan Michał Dąbrowski, to późniejszy słynny 1 psk płk. Konstantego Przebendowskiego, który został jego dowódcą 10 kwietnia 1807 r. Szwadron 2psk Legii Poznańskiej, późniejszego 5 psk, po zdobyciu Słupska, od 22 lutego w nadwiślańskiej grupie gen. Dąbrowskiego. Nie ma jednak pewności czy do korpusu Zajączka został przydzielony szwadron, którym dowodził płk. Franciszek Garczyński. Sugeruje to H. Wielecki, Wojsko...., s. 13. Jeżeli nawet był to ten szwadron, to na pewno na jego czele nie stał Garczyński, który w tym czasie był już zwolniony ze służby wojskowej na własne żądanie z 11 lutego. Zob. Źródła wojskowe do dziejów Pomorza w czasach Księstwa Warszawskiego, cz. I Zajęcie Pomorza 1806/7 r., podał J. Staszewski, Toruń 1933, s. 283, Płk. Garczyński do gen. Axamitowskiego, Człuchów 11 lutego; J. Staszewski, Wojsko..., s. 74 i n., 96 i n., 247; H. Kroczyński, Wojsko Polskie na Pomorzu Zachodnim i Krajnie w 1807, Warszawa 1990, s. 105, 134-135.

20. Correspondance..., t. XIV, nr 11957, s. 394, Ostróda 6 III do Zajączka; Korespondencya Księcia Józefa Poniatowskiego z Francyą, wyd. A. Skałkowski], t. I, 1807 -1808, Poznań 1921, s. 41, , Warszawa 15 marca, do Talleyranda; J. Albrecht, Z dziejów.., s. 41,42, 77. W skład pułku wchodził oddział ( ok. 100 ludzi) formowany na Podlasiu przez gen. Izydora Krasińskiego. Stan całego pułku w końcu lutego 1807 r. wynosił 213 żołnierzy i 70 koni, a w końcu marca odpowiednio 963 i 636. Pułk ten to późniejszy 2 puł.

21. Biblioteka Polskiej Akademii Nauk w Krakowie ( dalej PAN Kraków), Teki Staszewskiego, sygn. 8798, Płk. Męciński do gen. Skórzewskiego, W marszu 8 marca. Mówi o rozprzężeniu w pułku i lekceważeniu rozkazów przełożonych; Correspondance..., t. XIV, nr 11925, s. 369, Ostróda 4 III do Talleyranda; R. Kincel, Kłopotliwy Książę...,s. 62 - 67 w ogóle o tym nie wspomina.

22. Correspondance..., t. XIV, nr 11957, s. 394, Ostróda 6 III do Zajączka. Później do korpusu miała być przydzielona kompania artylerii z I Legii Warszawskiej; R. Morawski, A. Nieuważny, Wojsko Księstwa Warszawskiego. Artyleria. Inżynierowie. Saperzy, Warszawa 2004, s. 29.

23. J. Staszewski, Wojsko..., s. 246. Najbardziej jaskrawym tego przykładem jest 2 pułk jazdy sieradzkiej. Mimo osiągnięcia zadawalającego stanu liczbowego, aż do połowy maja nie można było wysłać pułku na front. Mimo ponagleń Zajączka oraz pretensji, jakie zgłaszał do Komisji Rządzącej i do ks. Józefa pułk liczący w końcu marca 32 oficerów, 690 żołnierzy i podoficerów, 613 koni nie mógł wejść do linii z powodu ogromnych braków w wyposażeniu, np. siodeł, których brakowało powyżej 50%. J. Albrecht, Z dziejów.., s.38-39,77.

24. J. Albrecht, Z dziejów.., s.38.

25. Dodatkowym problemem w pułkach I Legii byli żołnierze pochodzący z zaboru rosyjskiego, którzy odmawiali walki z Rosjanami. Dotyczyło to tak żołnierzy jak i oficerów. Np. gen. S. Fiszer, który był związany przysięgą z 1796 r. o nie walczeniu przeciwko Rosji. Tylko w 1 pp 260 żołnierzy odmawiało walki z Rosjanami. J. Staszewski, Wojsko..., s. 246.

26. J. Albrecht, Z dziejów.., s.34, podaje, że pospolite ruszenie korpusu Zajączka to oddział służący wcześniej w korpusie Soulta, mający brać udział w bitwie pod Iławą i przez cały ten i późniejszy czas wysługując się dowództwu francuskiemu. Może chodziło o kompanie honorowe tworzone po wkroczeniu Francuzów na ziemie polskie. Inne opracowania nie wspominają o takich przydziałach jazdy kaliskiej.

27. W raporcie do Napoleona Zajączek wnosił o dymisję dla mjr. Greffena z 7pp z powodu jego pijaństwa. A. Skałkowski, O cześć..., s. 364, Zajączek do Cesarza, Nidzica 30 marca. O wydaleniu ze służby oficerów niewykonujących swoich obowiązków powiadamiał Zajączek Wybickiego. Zob. Materiały...., Sesja nr 104, extraordynaryjna, 27 marca, s. 115; AW, t. II, s. 139, przypis 3. Donosi o wydaleniu oficerów 1 pułku jazdy kaliskiej kpt. Zaleskiego oraz z 2puł kpt. Burskiego, por. Pietraszewskiego i Kosińskiego z powodu tchórzostwa.

28. A. Skałkowski, O cześć..., s. 364, Zajączek do Cesarza, Nidzica 30 marca. Oceniając tak nisko posiadaną kadrę generalską, Zajączek żałował, że nie ma gen. K. Kniaziewicza. Wnioskował o nominację generalską dla dowódcy 8 pp płk. C. Godebskiego. Na dowódcę 8pp proponował swego wieloletniego szefa sztabu mjr. Franciszka Kosseckiego, zaś jego miejsce miał zająć szef I/3pp Franciszek Paszkowski.. Fiszerowi ufał i mógł mu powierzyć praktycznie każde zadanie, jednakże ciążyło na nim słowo dane carowi Pawłowi I w 1796 r.J. Nadzieja, Generał..., s. 334 podaje, że Fiszer został przydzielony do korpusu Zajączka na jego żądanie. Wydaje się, że Zajączek nie zabiegał u Napoleona specjalnie o Fiszera, nie wskazuje na to list ks. Józefa do Talleyranda z 15 marca 1807 r., a już trudno zgodzić się z sugestią S. Żochowskiego, Generał Dywizji Stanisław Fiszer Szef Sztabu Ks. Józefa, Brisbane - Londyn 1981, s. 58, że odbyło się to na skutek intrygi Zajączka, po to aby dokuczyć ks. Józefowi, zwłaszcza, że nie przedstawia na poparcie tego żadnych dowodów. Zajączek w powoływanym raporcie wspomina o gen. Krasińskim, ale wbrew twierdzeniom J. Nadziei, Generał..., s. 338, nie chodzi o Wincentego Krasińskiego, który w tym czasie od 2 marca z rozkazu Napoleona przebywał w Warszawie, był " tylko" pułkownikiem, zabiegając o dowództwo pułku szwoleżerów, które rzeczywiście otrzymał 6 kwietnia 1807 r., .ale o nominowanego do stopnia generała 27 marca 1807r. Izydora Krasińskiego. Obaj Krasińscy od lutego przebywali w kwaterze głównej Napoleona, ale to I. Krasiński dostał komendę jazdy w korpusie Zajączka i przyprowadził szwadrony kaliskie pod Nidzicę, Zob. I Homola, Izydor Krasiński (1774-1840), Polski Słownik Biograficzny (PSB), t. XV, Wrocław 1970, s. 176; S. Kieniewicz, Wincenty Krasiński (1782-1858),PSB, t. XV, s. 195; list J. L. H. Kozietulskiego do Klementyny Walickiej, Ostróda 26 luty 1807 - M. Brandys, Kozietulski i inni, t. I, Warszawa 1974, s. 97-98.

29. Correspondance..., t. XIV, nr 11957, s. 394, Ostróda 6 III do Zajączka.

30. A. Skałkowski, O cześć..., s. 347, Zajączek do Berthiera, Nidzica 8 marca.

31. A. Skałkowski, O cześć..., s. 349, Zajączek do Berthiera, Nidzica 8 marca; J. Staszewski, Wojsko..., s. 248. Obie jednostki należały do III Korpusu marsz. Louisa Davout'a - 111 pp z Dp gen. L. Frianta, a 2psk z DKLekk. gen Marulaza.

32. A. Skałkowski, O cześć..., s.351, 353, Zajączek do Cesarza, Nidzica 10 marca; Zajączek do Berthiera, Nidzica 11 marca; J. Staszewski, Wojsko..., s. 249 oblicza przyprowadzoną przez Krasińskiego jazdę kaliską na 150 ludzi. Reszta odkomenderowana była pod Elbląg skąd miała nadejść później; A. Kociszewski, Mazowsze..., s. 162 podaje, że kawalerii kaliskiej było 130. Ponadto mylnie podaje, że przyprowadził te szwadrony płk. W. Krasiński. J. Albrecht, Z dziejów.., s. 78 przedstawia listę oficerów 1 psk z 13 marca, wskazując na organizację pułku w/g etatu 6-cio szwadronowego. Stan pułku wynosił 675 ludzi i 803 konie. Z. Gnat - Wieteska w swojej pracy 1 Pułk Strzelców Konnych 1806 - 1944, Warszawa 1995, s. 10 wskazuje, iż w chwili przybycia pod Nidzicę pułk liczył 3 szwadrony po 354 żołnierzy w każdym, a więc w sumie ok. 1062 szabel. Nie wskazuje przy tym żadnych źródeł. Zważywszy na raport płk. H. Falkowskiego a z 16 marca o stanie Korpusu, w którym ogólna liczba jazdy podawana jest, na 1376, jeżeli jazdy kaliskiej było ok. 150 jeźdźców, doliczymy ewentualnie szwadron jazdy warszawskiej 307 ludzi, oddział jazdy krakowskiej W. Męcińskiego w liczbie 400, szwadron strzelców konnych poznańskich, wówczas trudno przyjąć, że 1 psk liczył ponad 1 000 ludzi. Należałoby, zatem przyjąć, że bliższym prawdy będzie stan wskazany, przez J. Albrechta, przy uwzględnieniu pozostawienia przez pułk szwadronu zakładowego. Brak jest informacji, co do daty, kiedy do Korpusu dotarł W. Męciński ze swoim oddziałem, niewątpliwie wcześniej aniżeli cały 2 pułk jazy kaliskiej, a zatem pozwoliłem sobie uwzględnić ten oddział w powyższych wyliczeniach.

33. A. Skałkowski, O cześć...,. s. 353, Zajączek do Berthiera, Nidzica 11 marca ; s. 353, Zajączek do Cesarza, Nidzica 14 marca.

34. A. Skałkowski, O cześć...,. s. 353, Zajączek do Berthiera, Nidzica 11 marca.

35. A. Skałkowski, O cześć...,. s. 355, Falkowski do Cesarza, Ostróda 16 marca.

36. A. Skałkowski, O cześć...,. s. 352, Zajączek do Berthiera, Nidzica 10 marca; Zajączek do Berthiera, Wały 11 marca; J. Staszewski, Wojsko..., s. 249.

37. A. J. Michajłovskij - Danilevskij, Opisanie ..., s. 236; E. Hoepfner, Der Krieg..., t. III, s. 325; D. Davydov, Woiennyie zapiski, Moskwa 1982, s. 131(dalej D. Davydov, Woiennyie zapiski); J. Staszewski, Wojsko..., s. 248.

38. J. Staszewski, Wojsko..., s. 250.

39. S. Herbst, Działania bojowe na północnym Mazowszu 20 I - 26 VI 1807 r. [w] Potrzeba historii czyli o polskim stylu życia, t. II, Warszawa 1978, s. 387.

40. A. Skałkowski, O cześć...,. s. 359, Zajączek do Berthiera, Nidzica 19 marca;. A. Skałkowski, O cześć...,. s. 360, Zajączek do Berthiera, Nidzica 19 marca.

41. Korespondencja ks. Józefa..., t. I, s. 39-40, Warszawa 15 marca do Talleyranda; A. Skałkowski, O cześć..., s. 358, Zajączek do Berthiera, Nidzica 19 marca; R. Morawski, A. Nieuważny, Wojsko Księstwa Warszawskiego. Artyleria...., s. 29.

42. J. Nadzieja, Generał...., s. 335.

43. A. Skałkowski, O cześć..., s. 361, Zajączek do Berthiera, Nidzica 21 marca; AW, t. II, s. 139, przypis 3. W rozkazie dziennym z 23 marca Zajączek chwali płk. Sienkiewicza za przeprowadzony rekonesans. Pochwały dla 1 pułku kawalerii narodowej oraz 1 pułku jazy kaliskiej. Wyróżnia oficerów. Wiadomości, co do liczby piechoty w Pasymie były przesadne. Oczywiście mogła być tam piechota, ale jeżeli to był to 1 pułk jegrów, ale nawet przy pełnym stanie etatowym nie mógł mieć takiej liczby. W tym samym czasie, gdy co Sienkiewicz pod Szczytnem walczyli Kozacy Płatowa z dwoma szwadronami dragonów francuskich z V Korpusu Masseny.

44. A. Skałkowski, O cześć..., s. 362-363, Zajączek do Berthiera, Nidzica 23 marca.

45. J. Staszewski, Wojsko..., s. 252; T. Strzeżek, Wojny..., s. 133; L. Bennigsen, Mémoires..., t. II, Paris 1907, s. 38. Odległość od Janowa do Małgi. w/g mapy wynosi ok. 16 km. Można przyjąć, ze Fiszer udzielił pomocy w opisywanym zakresie tylko wtedy gdy uznamy, że 3 pp stał na linii Jagarzewo Wichrowiec, wtedy mamy odległość ok. 10 - 11 km, co bardziej uprawdopadabnia możność skutecznej odsieczy. Zob Sugestię Zajączka z 27 marca o nienadejściu piechoty - AGAD, AZ, t. 3132, nr 30, k. 21; Z 3pp odznaczył się kpt. Eisenbach.

46. AGAD, AZ, nr 3132, nr 32, k. 22 Zajączek, Nidzica 27 marca; J. Staszewski, Wojsko..., s. 253;

47. AGAD, AZ, nr 3132, nr 30, k. 20; Zajączek, Nidzica 27 marca ; AW, t. II, nr 587, s. 139, Zajączek do Wybickiego, Nidzica 27 marca; 1 pułk kawalerii narodowej nie wrócił już do linii w Korpusie Zajączka. Po objęciu dowództwa przez mjr. K. Przebendowskiego do służby było zdolnych 100 żołnierzy i 60 koni. Nastroje w pułku były złe. Pułk jeszcze walczył 13 kwietnia pod Szczytnem, ale stan pułku, brak dyscypliny po rozbiciu spowodowały, że dowódca zawnioskował wycofanie pułku z linii i reorganizację. Zajączek zmuszony był w ciągu kwietnia pułk wycofać. Na początku maja pułk przeszedł do Iłowa . Zob. J. Albrecht, Z dziejów.., s.36; Z. Gnat-Wieteska, 1 Pułk....., s. 10.

48. S. Herbst, Działania...., s. 387.

49. Podvigi...., s. 42; J. Staszewski, Wojsko..., s. 254; J. Pachoński, Generał Franciszek Paszkowski1778-1856, Warszawa 1982, s. 111, 262.

50. Correspondance..., t. XIV, nr 12032, s. 439-440, Ostróda 1 III do Zajączka.

51. Problematyka zaopatrzenia korpusu Zajączka, rola i zaangażowanie J. Wybickiego, stanowi sama w sobie materiał na osobne opracowanie. Wąskie ramy niniejszego szkicu nie pozwalają nawet na pobieżne zajęcie się tą stroną historii Korpusu Zajączka. Stąd też ograniczę się tylko do kilku szkicowych stwierdzeń niezbędnych do ciągłości narracji, wskazując podstawowe materiały i opracowania dotyczące tego tematu.

52. A. Kociszewski, Mazowsze..., s. 145, 184-189; K. Schottmüller, Der Polenaufstand 1806-1807, Lissa 1907, s. 88, 91, 94-95. AW, t. II, s. 133, Wybicki do Komisji Rządzącej, Płock 24 marca; Pamiętniki J. F. Kierzkowskiego kapitana wojska francuskiego, kawalera krzyża LH...,Poznań 1866, s. 69-70. Np. zrabowane stada bydła były uprowadzane do lasu a potem odsprzedawane żydom, którzy sprzedawali je dalej Rosjanom; F. Gajewski, Pamiętniki, t. I, Poznań 1915, s. 40.

53. Najgorzej był z Masseną, u którego interweniował jego adiutant L. Dembowski, który uzyskał od Marszałka zapewnienie, że magazyny polskie będą wolne od napaści Francuzów. Zob. AW, t. II, nr 644, s. 180- 181, Dembowski do Wybickiego, Raciąż 5 maja. Mimo złożonych obietnic Massena nie dotrzymał słowa i napaści zdarzały się nadal. AW, t. II, s. 202, przypis 3, Zajączek do Wybickiego, Napiwoda 5 czerwca.

54. AW, t. III, nr 1128, s. 51-52, Wybicki do St. K. Potockiego, Płock 12 kwietnia; A. Kociszewski, Mazowsze..., s 151 - 154.

55. AGAD, AKR, sygn. 80, k 6 -7, Raport Izby Admin. Publicznej dep. płockiego dla J. Wybickiego, Płock 21 marca; AW, t. II, s. 126-127.

56. Materiały...., Sesja nr 142, 4 maja, s. 177. Odczytano raport szefa sztabu Zajączka, F. Kosseckiego odnośnie niedostatków zaopatrzeniowych.

57. A. Kociszewski, Mazowsze...,, s. 159; AW t. II, s. 139 Zajączek do Wybickiego, Nidzica 27 III; s. 142, 29 III; AGAD, AKR, sygn. 80, raport Zajączka z 6 i 7 VI; AW, t. II, , s. 145-146 ; Wybicki do KR, 31 III.

58. AW, t. II, s. 139 Zajączek do Wybickiego, Nidzica 15 kwietnia; 8 V, nr 652, s. 186; 1 VI, nr 669, s. 198.

59. Materiały...., Sesja nr 126, 15 kwietnia, s. 147; Sesja nr 127, 16 kwietnia, s. 148; Sesja nr 160, 27 kwietnia, s. 206, 208.

60. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 29 marca, nr 34, k. 24. W sprawie dezercji składał też raport do Komisji Rządzącej F. Kossecki. Zob. Materiały...., Sesja nr 142, 4 maja, s. 177.

61. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 18 marca, nr 26, k. 17 - 18; 10 kwietnia, nr 45, k. 36 ( wyroki z 7 kwietnia).

62. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 9 marca, nr 20, k. 12; 12 marca, nr 21, k. 14; 12 kwietnia, nr 46, k. 37;

63. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 9 marca, nr 20, k. 12; 13 marca, nr 23, k.15; 22 marca, nr 28, k. 19;

64. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 12 marca, nr 20, k. 13; 1 kwietnia, nr 37, k. 28; 5 kwietnia, nr 40, k. 31; 9 kwietnia, nr 44, k. 35; 26 maja, nr 55, k. 44.

65. AGAD, AZ, t. 3131, nr 7, k. 7, Zajączek do gen. Skórzewskiego, Nidzica 27 marca. Zob. przypis 23; Materiały...., Sesja nr 126, 15 kwietnia, s. 147; J. Albrecht, Z dziejów..,.s. 37, 76.

66. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 18 marca, nr 26, k. 17; T. Srogosz, Pomoc weteranom, rannym i chorym na ziemiach polskich w latach 1806 -1807, Częstochowa 2001, s. 106.

67. A. Skałkowski, O cześć..., s. 362, Zajączek do Berthiera, Nidzica 22 marca; Zajączek do Berthiera, Nidzica 23 marca.

68. AW, t. II, nr 608, s. 155, Kossecki do Wybickiego, Nidzica 10 kwietnia; nr 611, s. 156-157, Fiszer do Zajączka, Wały 11 kwietnia; nr 646, s. 181-182, Zajączek do Wybickiego, Nidzica 7 maja.

69. AGAD, AKR, sygn. 51, k 24, Stan wojska na 15 maja; AW, t. II nr 646, s. 181-182, Zajączek do Wybickiego, Nidzica 7 maja; A. Kociszewski, Mazowsze..., s. 172.

70. J. Staszewski, Wojsko..., s. 261.

71. AW, t. II, nr 682, s. 207-208, Zabłocki i Dziarkowski do Wybickiego, Dobrzyków 9 czerwca; J. Wybicki, Życie moje, s. 284 ; T. Srogosz, Pomoc weteranom..., s. 110- 111; A. Kociszewski, Mazowsze..., s. 177.

72. AW, t. II, nr 592, s. 142, Zajączek do Wybickiego, Nidzica 29 marca; nr 615, s. 159-160, Specyfikacja potrzebnych rekwizytów do lazaretu..., Mława 18 kwietnia; nr 646, s. 181-182, Zajączek do Wybickiego, Nidzica 7 maja.

73. AW, t. II, nr 651, s. 186, Wybicki do Komisji Rządzącej, Płock 8 maja; T. Srogosz, Pomoc weteranom..., s. 112- 116.

74. A. Skałkowski, O cześć..., s. 365 - 366, Zajączek do Berthiera, Nidzica 14 kwietnia; L. Bennigsen, Mémoires..., t. II, s. 45; Podvigi..., s. 50-51.

75. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 15 kwietnia, nr 48, k. 39.

76. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Nidzica 15 kwietnia, nr 48, k. 40.

77. J. Nadzieja, Generał..., s. 347, raport Zajączka z 13 maja.

78. Materiały...., Sesja nr 142, 4 maja, s. 177. Odczytano raport szefa sztabu Zajączka, F. Kosseckiego odnośnie niedostatków zaopatrzeniowych; J. Staszewski, Wojsko..., s. 255 - 256.

79. J. Staszewski, Wojsko..., s. 256.

80. AW, t. II, nr 659, s. 191, Godebski do Wybickiego, Napiwoda 18 maja; Podvigi..., s. 66-67; J. Staszewski, Wojsko..., s. 256-257; . J. Nadzieja, Generał..., s. 347, raport Fiszera dla ks. Józefa z 4 maja.

81. J. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Napiwoda 14 maja, nr 54, k. 43. Pochwały dla korpusu przesłał też marszałek Davout; AW, t. II, nr 659, s. 191, Godebski do Wybickiego, Napiwoda 18 maja; O. Lettov-Vorbeck, Der Krieg..., t. IV, s. 260; Imperial Glory. The Bulletins of Napoleon's Grande Armée...by J. D. Markham, Sevsnty-fourth Bulletin, Finkenstein, 16 May 1807, Londyn 2003, s. 158; J. Staszewski, Wojsko..., s. 257-259, podaje też listę wyróżnionych.

82. S. Herbst, Działania...., s. 388-389.

83. J. Staszewski, Wojsko..., s. 259, Zajączek do Napoleona, Napiwoda 13 maja.

84. J. Staszewski, Wojsko..., s. 259.

85. J. Staszewski, Wojsko..., s. 260, raport Fiszera do ks. Józefa, 17 maja.

86. J. Albrecht, Z dziejów..,.s. 38, 76-77.

87. J. Staszewski, Wojsko..., s. 260 - 261, raport Fiszera do ks. Józefa, 1czerwca.

88. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Napiwoda 3 czerwca, nr 58, k. 45.

89. Późniejszy obrońca Pragi w 1809 roku.

90. AGAD, AZ, t. 3132, Zajączek, Napiwoda 8 czerwca, nr 61, k. 47.

91. Słynny dowódca kozacki D. Dawidow wspomina, że w 1807 r. kozacy także dopiero uczyli się działać w większych ugrupowaniach. Zob. D. Davydov, Woiennyie zapiski, s.

92. Oczywiście nie zapominamy o Fiszerze jako szefie Sztabu Głównego armii Księstwa Warszawskiego.

Jarosław Dudziński