Nasza księgarnia

J

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Pomniki epoki napoleońskiej w Polsce

JABŁONNA k. Legionowa

Łuk tryumfalny ku czci Ks. Józefa Poniatowskiego znajdujący się w parku przy pałacu Poniatowskich. Usytuowany około 150 m. na południowy - wschód od pałacu. Łuk tryumfalny wzniesiony z inicjatywy Anny z Tyszkiewiczów 1 voto Potockiej, 2 voto Dunin-Wąsowiczowej około 1837 r. (ale przed rokiem 1842) według projektu znanego warszawskiego architekta Henryka Marconiego. Wykonany z cegły, tynkowany. Cokół obłożony płytami z piaskowca, kamienne także bazy i kapitele kolumn. Na belkowaniu łuku cztery rzeźby alegoryczne (prawdopodobnie terakotowe). Są to postaci w strojach antycznych – dwie męskie i dwie kobiece, symbolizujące cnoty. Na attyce napis w tynku: PONIATOWSKIEMU.

Tablica pamiątkowa wmurowana w północną ścianę pałacu z napisem: Ustronie bohatera / ozdobiwszy starannie / bez naruszenia pamiątek / potomkom przekazuję / 1837 / A.D.W. //

Pod tablicą wyobrażenie uskrzydlonej głowy. Powyżej w płaskorzeźbionym tondzie siedząca postać kobieca (Parka?) w stroju antycznym

Pałac w Jabłonnie został zbudowany dla prymasa Michała Poniatowskiego. W 1794 r. Jabłonnę odziedziczył jego bratanek - ks. Józef, który odtąd uważał ją obok „Pałacu pod Blachą” za swą rezydencję. Osobisty apartament księcia mieścił się na parterze prawej oficyny. 23 grudnia 1806 r. w pałacu gościł przejazdem Napoleon, w drodze na pole bitwy pod Pułtuskiem. Podczas kampanii 1806/1807 stacjonowali w nim m.in. gen. Milhaud i marsz. Davout. Prawdopodobnie to właśnie na stacji pocztowej w Jabłonnie (a nie w Błoniu) 1 stycznia 1807 r. Napoleon po raz pierwszy spotkał Marię Walewską. Książę podejmował w pałacu także swych oficjalnych gości. Po tragicznej śmierci Poniatowskiego w bitwie pod Lipskiem (1813) Jabłonnę na mocy testamentu odziedziczyła siostra księcia – Teresa Tyszkiewiczowa (przyjaciółka Talleyranda). W 1822 r. pałac przejęła Anna z Tyszkiewiczów najpierw Potocka, następnie Dunin-Wąsowiczowa. Nowa właścicielka chciała uczynić z Jabłonny sanktuarium pamięci ks. Józefa. W tym celu gromadziła w nim pamiątki po swym wuju. Zarówno pałac, jak i gromadzone w nim archiwalia w znacznej części uległy zniszczeniu w trakcie II wojny światowej.

Józef Antoni Poniatowski (1763-1813) książę, minister wojny i wódz armii Księstwa Warszawskiego, marszałek Cesarstwa, bratanek króla Stanisława Augusta. Był synem Andrzeja Poniatowskiego (generała w służbie austriackiej) i Teresy z domu Kinsky. Urodził się 7 maja 1763 r. w Wiedniu. Duży wpływ na wychowanie księcia miał (szczególnie po śmierci ojca w1773 r.) jego stryj – król Stanisław August, dzięki któremu nie stracił kontaktu z językiem i kulturą polską. Pepi (jak był nazywany od czeskiego zdrobnienia imienia Józef) przebywał w dzieciństwie i młodości głównie w Wiedniu i Pradze w środowisku młodzieży z najlepszych domów arystokratycznych imperium Habsburgów. Zgodnie z życzeniami rodziny i własnymi skłonnościami, wstąpił do armii austriackiej w 1780 r., w ciąguośmiu lat awansując od porucznika do pułkownika. W tym czasie zajmował się m.in. formowaniem pułku ułanów galicyjskich. W 1788 r. Poniatowski wziął udział w wojnie austriacko-tureckiej, odnosząc ranę podczas szturmu twierdzy Sabac. Rok później wystąpił ze służby cesarskiej ina wezwanie króla przyjechał do Polski. Otrzymał wówczas awans na generała-lejtnanta wraz z dowództwem dywizji bracławsko-kijowskiej. Książę popierał stronnictwo reformatorskie, które doprowadziło do uchwalenia Konstytucji 3 maja. Po wybuchu wojny z Rosją otrzymał, pomimo braku doświadczenia, dowództwo nad armią koronną zgromadzoną na Ukrainie. W bitwie pod Zieleńcami udało mu się pobić jeden z rosyjskich korpusów (co stało się pretekstem do ustanowienia przez króla orderu Virtuti Militari), jednak wobec przewagi wroga musiał się wycofać za linię Bugu. Dalsze działania wojenne przerwało przystąpienie króla do Targowicy, co książę bardzo mocno przeżył, myśląc nawet o samobójstwie. W obliczu kapitulacji i II rozbioru, złożył dymisję i wyjechał do Wiednia. Odwiedził też przyjaciół walczących w Belgii w szeregach austriackich z wojskami rewolucyjnej Francji. Po wybuchu Insurekcji, na wezwanie przerażonego rewolucją króla powrócił do kraju, stawiając się w kwaterze Kościuszki jako „zwykły żołnierz”. Przywrócony z czasem do dowództwa dywizji, walczył w obronie Warszawy, kompromitując się jednak przy utracie Gór Szwedzkich. Jako jeden z Poniatowskich był wówczas postrzegany przez niektórych oficerów, a przede wszystkim ówczesną opinię publiczną głównie poprzez bliski związek z królem-zdrajcą, i ta ocena przylgnęła do niego na wiele lat. Po klęsce powstania ponownie wyjechał do Wiednia, skąd powrócił dopiero po śmierci Katarzyny II, starając się odzyskać zarekwirowany majątek. Przychylnie przyjęty przez dwory petersburski i berliński został obdarowany odznaczeniami i rangą generalską w obydwu zaborczych armiach. Książę wymówił się jednak od służby niedawnym wrogom, poświęcając się całkowicie życiu prywatnemu, które prowadził wówczas głównie w pałacu Pod Blachą i w podwarszawskiej Jabłonnie. Zgromadził wokół siebie towarzystwo „złotej młodzieży” z tzw. dobrych domów, których swoboda obyczajowa i głośne zabawy gorszyły środowiska patriotów zarówno w kraju, jak i na emigracji. Mimo to, książę wspierał niejednokrotnie powracających do kraju legionistów, choć sam miał do rewolucji francuskiej stosunek negatywny. W 1801 r. podejmował gościną Ludwika XVIII (brata zgilotynowanego władcy Francji). Spokojną egzystencję w pruskiej Warszawie przerwało ks. Józefowi nadejście armii napoleońskiej. Król Fryderyk Wilhelm III powierzył mu dowództwo warszawskiej straży obywatelskiej. Na jej czele Poniatowski witał wkraczającego do stolicy Polski marszałka Murata. Pomimo początkowej niechęci Napoleona i ku zaskoczeniu znacznej części rodaków, został (dzięki poparciu Murata i Talleyranda) ministrem wojny w nowym polskim rządzie. Cesarzowi zależało jednak na poparciu polskiej arystokracji, której ks. Józef był najbardziej wpływowym reprezentantem. Nominacja ta wywołała jednak trwający wiele lat antagonizm pomiędzy księciem a rzeczywistym organizatorem armii polskiej w tym czasie – gen. Dąbrowskim oraz gen. Zajączkiem. Każdy z nich dowodził wówczas samodzielną legią (dywizją) w armii Księstwa Warszawskiego, jednak Poniatowski dzięki swej władzy stopniowo ograniczał wpływy i znaczenie swych oponentów. Po opuszczeniu Polski przez marsz. Davout w 1808 r., stał się rzeczywistym naczelnym wodzem armii Księstwa. Dowodząc nią stawił czoło najazdowi austriackiemu w 1809 r. zyskując uznanie u Napoleona i wielką popularność wśród rodaków. Odrzucając oferty rosyjskie w 1811 r. stał się też najważniejszym reprezentantem opcji profrancuskiej wśród polityków polskich. Położył także duże zasługi w pracach rządu Księstwa i organizacji wielu nowoczesnych instytucji (głównie wojskowych). W 1811 r. wyjechał do Paryża, oficjalnie z okazji narodzin króla Rzymu, lecz przede wszystkim z powodu rozmów z Napoleonem na temat napiętych stosunków z Rosją, przyszłej z nią wojny i powiększenia armii. Na „drugą wojnę polską” wyruszył na czele złożonego w większości z wojsk Księstwa V korpusu Wielkiej Armii. Początkowo krytykowany przez Napoleona za opieszałość, dzielnie potem walczył pod Smoleńskiem a następnie Borodino. Samodzielnie rozegrał zwycięski dla Polaków bój pod Czirikowem a pod Tarutino ocalił przed zupełnym pogromem całą awangardę Wielkiej Armii pod dowództwem Murata. W okolicach Gżacka, Poniatowski upadł razem z koniem na oblodzonej drodze, doznając bolesnej kontuzji. Musiał odtąd zdać dowództwo, i resztę odwrotu przebył w powozie. W 1813 r. zdołał odbudować po katastrofie korpus polski, i wyruszył na jego czele najpierw do Krakowa, a następnie do Saksonii. Ponownie odrzucił składane mu wówczas propozycje przejścia na stronę wroga. Podczas kampanii niemieckiej stanął na czele VIII korpusu Wielkiej Armii złożonego z pozostałości armii polskiej. Dowodził nim z powodzeniem w starciach pod Gabeln, Lobau, Frohburgiem, Altenburgiem, Zedtlitz i Borna. Zyskał tym uznanie samego Napoleona, który postanowił (być może na wniosek Murata) mianować Poniatowskiego marszałkiem Francji. Nominację tę ogłoszono w drugim dniu bitwy pod Lipskiem, w której resztki wojsk polskich walczyły z bezprzykładnym bohaterstwem. Sam książę, tak jak i jego podkomendni, przyjęli to wyróżnienie z rezerwą. Czwartego dnia „bitwy narodów” pułkom Poniatowskiego powierzono osłonę wycofującej się z Lipska całej armii. Podczas odwrotu książę został kilkakrotnie ranny, i nie chcąc się poddać, podczas drugiej tego dnia przeprawy przez wezbraną rzekę (Elsterę) trafiony kolejną kulą, utonął. Jego ciało wydobyto cztery dni później i z honorami pochowano w Lipsku. W 1814 r. wracający z Francji żołnierze polscy zabrali szczątki swego wodza do kraju. Został ponownie pochowany – w podziemiach bazyliki p.w. św. Krzyża w Warszawie, a następnie w 1817 r. jego szczątki zostały ostatecznie złożone w grobowcu w katedrze na Wawelu. Napoleon na wygnaniu na św. Helenie miał określić ks. Józefa Poniatowskiego mianem „prawdziwego króla Polski”.

 

JANOWICE DUŻE (Janowitz, Blüchersfelde) k. Legnicy

Obelisk upamiętniający 100-lecie bitwy nad Kaczawą ustawiony w 1913 r. przy drodze do Krajowa. Jeden z trzech na polu bitwy kaczawskiej do dziś zachowanych oryginalnych obelisków. Przewrócony i uszkodzony po 1945 r., odnowiony i przeniesiony na nowe miejsce (kilkaset metrów od pierwotnej lokalizacji) w 1997 r. Szczyt obelisku ozdobiony płaskorzeźbionym wyobrażeniem „Żelaznego Krzyża” uszkodzony. Na pomniku zamontowana współcześnie tablica z napisem w językach polskim i niemieckim o treści: Auf diesem Wege drang das 2 französische Kavallerie Korps unter Divisionsgeneral Sebastiani vor Nachdem er die Hochebene bei Jänowitz erreichte begann die Schlacht. (Tą drogą maszerował II Korpus Kawalerii francuskiej generała Sebastianiego, który po wyjściu na Płaskowyż Janowicki rozpoczą (sic!) bitwę).

Bitwa nad Kaczawą: zob. Bielowice

 

Jarząbkowo k. Gniezna

Tablica pamiątkowa 150 rocznicy śmierci gen. Ignacego Prądzyńskiego w kościele p.w. św. Marcina. pod tablicą Ignacego Prądzyńskiego. Tablicę umieszczoną przy grobie rodziców generała ufundowali praprawnukowie jego brata – Wincentego z inicjatywy Stanisława Wilskiego. Odsłonięta 5 sierpnia 2000 r.

Napis na tablicy: Pamięci / Ignacego Prądzyńskiego / Jenerała Wojsk Polskich / urodzonego w 1792 r. / zmarłego w Helgolandzie / d. 4 Sierpnia 1850 / Pokój Jego duszy //

Ignacy Prądzyński (1792-1850). W końcu 1807 r. w wieku zaledwie 15 lat wstąpił do 11. pp Księstwa Warszawskiego i jako adiutant-podoficer służył w garnizonie gdańskim. W kwietniu 1809 r. Po zdanym 9 kwietnia 1809 r. egzaminie (z trzecim wynikiem), został przyjęty do warszawskiej Szkoły Aplikacyjnej, uzyskując szlify ppor. Pięć dni później wybuchła jednak wojna z Austrią i Prądzyński został skierowany do Modlina. Był wówczas także adiutantem płk. Malleta, u którego pobierał także nauki z zakresu matematyki i inżynierii. W 1810 r. już jako por. w batalionie saperów, brał udział w pracach fortyfikacyjnych w Modlinie. W 1812 r. awansował do stopnia kpt., wziął udział w wojnie z Rosją w składzie sztabu dywizji gen. Dąbrowskiego jako przydzielony do niej oficer inżynierii. Walczył pod Bobrujskiem, Kojdanowem, Borysowem i nad Berezyną. Na zlecenie Dąbrowskiego, zredagował opis działań jego dywizji na Białorusi. Podczas kampanii 1813 r. awansowany do stopnia szefa szwadronu. Dostał przydział jako adiutant polowy gen. Dąbrowskiego, jednak większość kampanii przebywał przy sztabie korpusu ks. Poniatowskiego. Brał udział w bitwach pod Gabel, Lobau, Frohburgiem, Borna, Lipskiem i Hanau. W 1814 r. włączony do oficerskiej gwardii honorowej, znajdował się jednak przy boku gen. Dąbrowskiego, który był wówczas zwierzchnikiem resztek wojsk polskich. Dąbrowski obdarzył go swym zaufaniem, czyniąc nawet jednym z wykonawców swego testamentu. W armii KP Prądzyński był mjr w Kwatermistrzostwie Generalnym. W 1824 r. przygotował projekt Kanału Augustowskiego. Był członkiem tajnych stowarzyszeń wolnomularskich i niepodległościowych, za co został aresztowany na trzy lata w 1826 r. Podczas powstania jako kwatermistrz generalny wyróżnił się jako strateg, przygotowując kilka planów operacyjnych. Awansowany do stopnia gen. bryg., dowodził siłami polskimi w bitwie pod Iganiami. Po klęsce pod Ostrołęką w konflikcie z gen. Skrzyneckim. 14 sierpnia nominowany przez Rząd Narodowy Wodzem Naczelnym, nie przyjął jednak tej godności. Walczył następnie w korpusie Ramoriny i w obronie Warszawy. Po kapitulacji ponowił przysięgę wierności carowi, pomimo tego został zesłany do Jarosławia. Amnestionowany przez Mikołaja I już po 9 miesiącach, otrzymał od niego zlecenie spisania historii wojny 1831 r. Zamieszkał w Przepiórowie (koło Sandomierza), gdzie zajął się gospodarstwem i spisywaniem pamiętników. W 1850 r. wyjechał z przyczyn zdrowotnych na Helgoland, gdzie zmarł w Norderney (podobno utopił się podczas kąpieli). Autor „Pamiętników” i licznych publikacji m.in. krytycznego wobec swych dawnych zwierzchników opracowania „Czterej ostatni wodzowie polscy przed sądem historii”

 

 

JASIEŃ (Gassen) k. Żar

Krzyż nagrobny żołnierza rosyjskiego poległego w 1813 r. na terenie przy kościele p.w. Matki Bożej Różańcowej. Krzyż wykonany z kamienia, ustawiony przy prezbiterium kościoła. Na krzyżu słabo czytelny ryty napis w języku niemieckim: Ein Cosak begraben 1813 („Kozak pochowany 1813”). Krzyż ulokowany był pierwotnie w innym, nieznanym obecnie miejscu, prawdopodobnie bezpośrednio na grobie. Na obecne został przeniesiony w 1887 r. Krzyż został odnowiony w 1995 r. staraniem p. Zbigniew Kasprzaka z Bractwa Krzyżowców.

Według miejscowej tradycji pod krzyżem pochowany został kozak, który na rozkaz swego dowódcy został zatłuczony na śmierć pałkami. Miała to być kara za pijaństwo i handel wódką.

 

Jedlińsk k. Radomia

Krzyż upamiętniający poległych w bitwie pod Jedlińskiem. Ustawiony za miejscowością, przy drodze do Woli Gutowskiej. Według miejscowej tradycji krzyż stoi na masowym grobie żołnierzy poległych w bitwie w 1809 r. Na usypanym w tym miejscu kopcuAdam Alberski wystawił w 1851 r. krzyż, zastąpiony obecnie nowym.

Bitwa pod Jedlińskiem

Do bitwy pod Jedlińskiem (nazywanej także bitwą pod Jankowicami) doszło pomiędzy korpusem austriackim pod dowództwem feldmarszałka Mondeta (ponad 10 tys. żołnierzy) a oddziałami polskimi pod dowództwem gen. Zajączka (około 5 tys. żołnierzy), które złożone były niemal w całości z niedoświadczonych i słabo wyposażonych rekrutów. Po wycofaniu się Austriaków z Warszawy, i postępach armii polskiej w Galicji, Zajączek postanowił nie oglądając się na nadciągające z Wielkopolski siły Dąbrowskiego opanować samodzielnie Radom. Jego oddziałom po potyczce z węgierskimi huzarami udało się zająć 9 czerwca Jedlińsk. Jednak dwa dni później doszło do kontrofensywy austriackiej. Rano 11 czerwca w Jankowicach został rozbity szwadron polskiej jazdy pod dowództwem mjr Świderskiego. Zajączek ruszył im na pomoc, odbił wprawdzie Jankowice, ale wobec przewagi Austriaków i złej postawy swej kawalerii, jego piechota musiała się wycofać w czworobokach. Były one jednak ostrzeliwane przez wrogą artylerię i stale atakowane przez nieprzyjacielską jazdę. Zajączek podczas bitwy „przebiegał szeregi przemawiając do żołnierzy i świecił im własnym przykładem” jak wspomina Roman Sołtyk. Próby okrążenia sił polskich powstrzymał na groblach rzeki Radomki wsparty jedną armatą i dwoma kompaniami 8.pp batalion 3.pp mjr Krukowieckiego. Na szczęście Mondet nie zarządził pogoni za uchodzącymi Polakami, która zapewne zakończyłaby się nie porażką, lecz klęską Zajączka, który stracił w tej bitwie około 200 zabitych i rannych i aż 400 wziętych do niewoli (Austriacy mieli około 100 zabitych i rannych). Bitwa pod Jedlińskiem była największą porażką wojsk polskich w wojnie 1809 r.

 

JEMIELNICA (Himmelwitz) k. Strzelec Opolskich

Mogiła zbiorowa żołnierzy Wielkiej Armii z 1812 i 1813 r. W pobliżu kościoła w Jemielnicy, na niewielkim, ogrodzonym skrawku terenu na którym znajdował się dawniej zapewne cmentarz przykościelny, ustawiony niewielki kamienny czworoboczny obelisk oraz wysoki, metalowy krzyż. Na jednym z boków obelisku ryty wizerunek wieńca laurowego, pod którym widnieje napis: AUX SOLDATS / DE LA / GRANDE-ARMEE / MORTS / EN 1812-1813 // (Żołnierzom Wielkiej Armii zmarłym w 1812-1813). Na przeciwległym boku wykuty krzyż poniżej którego znajduje się napis: LA 46’ DIVISION DE CHASSEURS ALPINS - 1921.

W Jemielnicy znajduje się pocysterski klasztor, który podczas wojen napoleońskich pełnił funkcję szpitala. Zmarłych (głównie na tyfus) chowano na miejscowym cmentarzu, gdzie spoczywały także ofiary wcześniejszych epidemii. Od tej pory jednak cmentarz ten zaczęto nazywać „francuskim”. W 1921 r. żołnierze 46 dywizji strzelców alpejskich, którzy przybyli na Śląsk w związku z plebiscytem, ufundowali nowy obelisk ku czci swych napoleońskich poprzedników.

JERZMANICE ZDRÓJ k. Złotoryi

Obelisk upamiętniający 200 rocznicę walk o Złotoryję. Ulokowany u stóp Wilczej Góry, niedaleko Kaczawy, przy drodze łączącej stację kolejową w Jerzmanicach ze skrzyżowaniem z drogą nr 364 na Jelenią Górę. Na fragmencie piaskowcowego cokołu, jaki pozostał po oryginalnym pomniku, zamontowana płyta z czarnego granitu z cyfrą cesarską Napoleona, wizerunkiem Żelaznego Krzyża oraz inskrypcją w języku polskim i niemieckim: Bitwa o Złotoryję / 23 sierpnia 1813 / walki o Wilczą Górę // GEFECHT BEI GOLDBERG / 23 AUGUST 1813 / KAMPF UM DEN WOLFSBERG //.

Oryginalny pomnik został zniszczony po 1945 r. Na jego miejscu nowy postawiono w 2013 r. staraniem p. Cezarego Skały, lokalnych władz i miejscowej społeczności.

Walki o Wilczą Górę były fragmentem bitwy o Złotoryję. Zajmowało ją lewe skrzydło Armii Śląskiej Blüchera – rosyjski korpus Langerona. Zaatakowały ją 17. Dywizja Piechoty Puthoda i 19. Dywizja Piechoty Rochambeau. Francuzi ruszyli w ataku na bagnety na pozycje bronione przez rosyjską piechotę i artylerię. Po trzykrotnie ponawianym szturmie wojskom napoleońskim udało się około 10 rano zdobyć Wilczą Górę. U podnóża góry Francuzi musieli odpierać ataki rosyjskiej kawalerii. Przebieg walk został dość skrzętnie ukryty przez propagandę pruską, a przez pomieszanie miejsc i zdarzeń stworzono złudzenie niewielkiego starcia. Prusacy i Rosjanie zostali pobici i uciekli przebijając się przez atakujących Francuzów. W walkach o Wilczą Górę poległo około 4000 żołnierzy obu stron.


JEŻÓW SUDECKI (Grunau) k. Jeleniej Góry

Grób trzech kozaków z 1813 r. Mogiła znajduje się przy drodze do Płoszczynki (przy ul. Zachodniej). Na grobie niski krzyż z piaskowca na którym ryty napis w języku niemieckim: „Hier sind 3.vor’m Feinde geblieb’ne russiche Kosacken beerdigt den 22 August 1813” (Tu zostało trzech przez wroga zabitych rosyjskich kozaków pochowanych 22 sierpnia 1813 r.). W 1913 r. grób otoczono ozdobnym, żelaznym ogrodzeniem.

Pochowani kozacy pochodzili z oddziału gen. Kajsarowa i polegli w walce z kawalerią saską. Według tradycji w tym samym miejscu miano także pochować poległych w tym samym starciu pięciu saskich kawalerzystów.

 

JEŻÓW k. Brzezin

Nagrobek gen. Jana Krukowieckiego na cmentarzu parafialnym. Na leżącej, kamiennej płycie ozdobionej jedynie krzyżem i rozetkami na rogach, ryty napis: D O M / Tu spoczywa ś. p. Jan Hr. / Krukowiecki / Generał wojsk polskich ur. dn. / 15 Października 1772 r. zm. dn. / 17 Kwietnia 1850 r. / z synami Konstantym ur. / dn. 12 Września 1821 r. / zm. dn. 6 Lipca 1839 r. / Władysławem ur. 6 Marca 1824 r. / zm. 25 Sierpnia 1827 / Adamem / ur. 28 Stycznia 1831 r. / zm. 30 Stycznia 1861 r. / Stanisławem / ur. 31 Lipca 1837 r. / zm. 26 Marca 1841 r. / Pokój ich duszy //

Jan Krukowiecki (1772-1850)generał i polityk polski. Absolwent wiedeńskiego Theresianum, karierę wojskową rozpoczął w armii austriackiej do której wstąpił w 1786 r. Wziął udziałwojnie austriacko-tureckiej 1789-1790, i został ranny pod Belgradem. W 1793 r. w stopniu por. był adiutantem feldmarszałka Würmsera. Uczestniczył w kampaniach 1792-1794 przeciwko Francji. W 1794 r. złożył dymisję. Pod koniec 1806 r. stawił się jako jeden z polskich ochotników do służby we wkraczającej do Polski Wielkiej Armii. Pełnił wówczas funkcję adiutanta marsz. Sucheta, odnosząc ranę w czasie bitwy pod Pułtuskiem. W marcu 1807 r. szef batalionu 1. pp Księstwa Warszawskiego. W składzie korpusu gen. Zajączka brał udział w walkach nad Omulwią. W 1808 r. mjr 3.pp. Wyróżnił się podczas kampanii 1809 r. m.in. w nieszczęśliwej bitwie pod Jedlińskiem. W lipcu 1809 r. otrzymał wraz z awansem do stopnia płk. misję organizacji w Krakowie pułku piechoty galicyjsko-francuskiej. Do jego sformowania jednak nie doszło i Krukowiecki w marcu 1810 r. otrzymał dowództwo 2. pp. Znany z trudnego charakteru i skłonności do intryg Krukowiecki był przyczyną wielu konfliktów i skandali. Do najbardziej znanego doszło na początku kampanii 1812 r. kiedy to obraził swego przełożonego – gen. Grabowskiego, co doprowadziło do pojedynku. Zamiast jednak strzelać do siebie obaj mieli iść na czele kolumn szturmowych podczas najbliższej bitwy. Do realizacji wyzwania doszło podczas walk o Smoleńsk. Grabowski poległ, natomiast Krukowiecki został ciężko ranny. Za odwagę otrzymał od Napoleona Krzyż Oficerski Legii Honorowej. W dalszej części kampanii w Rosji nie brał już udziału. Wiadomo, że uczestniczył w przeprawie przez Berezynę. W 1813 r. dotarł do Saksonii razem z dywizją gen. Dąbrowskiego. Został jej szefem sztabu, a Dąbrowski, w którego łaski się wówczas wkradł, w marcu 1813 r. uzyskał dla niego u króla (z pominięciem ks. Poniatowskiego) awans na stopień gen. bryg. Krukowiecki walczył m.in. pod Jüterbock, Kemberg i Coswig. Dąbrowski powierzył mu dowództwo swojej kawalerii. Pierwszego dnia bitwy lipskiej walczył pod Möckern. Jednak następnego dnia, Krukowiecki bez rozkazu, samowolnie opuścił wraz ze swoją brygadą ułanów dywizję Dąbrowskiego i przeniósł się na stanowiska korpusu Poniatowskiego. Gdyby nie zamieszanie spowodowane bitwą i śmiercią ks. Józefa, niechybnie czekałby go za to sąd polowy. Tymczasem Krukowiecki spodziewając się powierzenia przez Napoleona dowództwa nad Polakami gen. Dąbrowskiemu, (choć głosił, że obawiał się wytracenia reszty Polaków podczas odwrotu do Francji) dokonał swoistego puczu w polskim korpusie, stając na czele grupy niezadowolonych oficerów, którzy wysunęli do godności wodza naczelnego ks. Antoniego Sułkowskiego. Po dymisji Sułkowskiego udał się za wojskiem do Francji, ale w składzie oficerskiej gwardii honorowej. Po abdykacji Napoleona, podczas rewii pod Saint-Denis przed Aleksandrem I, to właśnie Krukowiecki miał jako pierwszy wznieść okrzyk na cześć cara. Po powrocie do Polski został oskarżony przez gen. Sokolnickiego o niesubordynację i warcholstwo, co miało się skończyć pojedynkiem i sądem, jednak śmierć Sokolnickiego w wypadku spowodowała umorzenie sprawy (stwierdzając jednak winę Krukowieckiego). W armii Królestwa Polskiego Krukowiecki dowodził najpierw brygadą piechoty, w 1818 r. awansowany do stopnia gen. dyw. W powstaniu dowodził w zwycięskiej bitwie podBiałołęką, jednak na skutek odmowy wykonania rozkazu, został zdymisjonowany. Po kilku dniach przywrócony do służby i awansowany do stopnia gen. piechoty. Mianowany gubernatorem Warszawy, kierował przygotowaniami do jej obrony. Po sporze z gen. Skrzyneckim znów odwołany, i ponownie przywrócony do służby, a w sierpniu 1831 r. mianowany prezesem rządu (dyktatorem), i po miesiącu znów zdymisjonowany. Był przez wielu współczesnych i historyków oskarżany o przyczynienie się do klęski powstania poprzez własne ambicje i intrygi. Po upadku Warszawy oddał się do dyspozycji cara, który go zesłał na cztery lata do Jarosławia i Wołogdy. Po powrocie osiadł w majątku żony.

 

JĘDRZEJÓW k. Kielc

Epitafium Wincentego Danilewicza w kościele p. w. św. Trójcy. Ulokowane na ścianie kaplicy. Tablica epitafijna ozdobiona w rogach motywem róż. Inskrypcja o treści: Wincenty Danilewicz / b. officer lekkiej jazdy Wojsk Pol. / ozdobiony krzyżem Legionu Honorowego / i medalem św. Heleny następnie urzędnik / Heroldii i emeryt mając lat 90 w dn. 23 marca 1878 r. / zm. w Jędrzejowie. Cześć pamięci i wieczny pokój jego duszy //

Wincenty Danilewicz (Danielewicz) (1787-1878). W 1812 r. zaciągnął się do 3. pułku szwoleżerów gwardii. Podczas kampanii 1813 r. walczył m.in. w bitwach pod Lützen, Budziszynem, Dreznem, Lipskiem i Hanau, a w kampanii 1814 r. pod Brienne, Montmirail, Laon, Chateau-Thierry i Arcis-sur-Aube. W lutym 1814 r. odznaczony krzyżem Legii Honorowej. Po abdykacji Napoleona razem z pułkiem wrócił do Polski. Był dziadkiem znanego polskiego chemika Bolesława Masłowskiego.