Nasza księgarnia

Józef Chłopicki

Postać jego rosła, twarz starożytnego zakroju, na której malowała się szlachetność obok surowości, wzrok jego orli, powierzchowność łącząca w dziwnej mięszaninie niby zimną obojętność z pełnem otwartości wylaniem, grzeczność z niejakim odcieniem szorstkości, jego sposób wyrażania się zwięzły i energiczny, jego umysł zwykle w najkrytyczniejszych momentach spokojny, a przytem owa żywość jego w chwili stanowczej; oto są znamiona, które w nim cechowały wyższego człowieka. Przymioty te przybierały nowy blask w chwilach działania: w ogniu, wpośród największych niebezpieczeństw, w wirze nieodłącznego od walki nieładu, dostrzegłeś dopiero całej jego zimnej krwi, całej siły wojennego natchnienia, całej nieustraszoności męztwa.

Zdawało się, że w miarę rosnącego niebezpieczeństwa potężnieją władze jego duszy; wtedy to znajdował się on w swym żywiole, wtedy prawdziwym był bohaterem. Głos miał tak silny, że nim górował nad hukiem dział i ręcznej broni — w każdym boju wyłaniała się jego postać. Szlachetne jego oblicze, przybierając wyraz zapału i męzkiej piękności, stawało się podziwem tych, co pod nim walczyli, wpajało w nich nieograniczone zaufanie i żądzę poświęceń; pod jego wodzą byli oni pewni, że złamią wszelkie przeszkody, pokonają wszelkie niebezpieczeństwa. Zważywszy nareszcie, że Chłopicki prawdziwym był wyobrazicielem honoru i pomimo pozornej opryskliwości samą delikatnością, łatwo pojąć ów wpływ, jaki ciągle wywierał na całe wojsko, jego rozkazom podległe.”

Osten L., JÓZEF CHŁOPICKI luźne wspomnienia towarzyszów broni jenerała

Chłopicki u schyłku doby Napoleońskiej

Aż po r. 1812 mało kto z oficerów Polaków odznaczał się tak świetnie, jak Chłopicki. Jego stany służbowe zapisały, że w ćwiczeniu wojennem nie ustawał, odkąd tylko jako kadet wstąpił do pułku pieszego imienia księcia Kaliksta Ponińskiego, 14 października 1787 roku. Za Sejmu Wielkiego, w okresie reform wojskowych, postąpił na porucznika pułku grenadjerów, 2 grudnia 1789 r., a o stopień wyżej 18 czerwca 1791 r. Podczas insurekcji został kapitanem oddziału nowej formacji, 8 października 1794 roku.

W tej randze bił się w legjonach od 1 floreala roku piątego ery republikańskiej. W następnym wziął szefostwo bataljonu. Jego „gieniusz” bojowy i jego męstwo jednały mu serca przełożonych. Nie mógł go dość się nachwalić generał Girardon za walki stoczone pod Agnimi, Frosentino i Frosinone; we wszystkich tych miejscowościach państwa papieskiego ład przywrócił i spokój. Brał udział w wyprawie Championnet‘a na Neapol. Za Kniaziewicza rozkazem z czterema tylko kompanjami uderzył na pułk piechoty neapolitańskiej, wspierany jeszcze przez oddział jazdy, na wzgórzach Magliano i pokazał, „że odwaga i zimna krew zastępują liczbę”.

Skałkowski A., Chłopicki u schyłku doby Napoleońskiej

Pochodaj A., Mundur i wyposażenie 7. i 8. Pułku Lekko-konnego

15 czerwca 1811 roku drugi major 1 Pułku Szwoleżerów-Lansjerów Gwardii Cesarskiej Pierre Dautancourt przedstawił gen. dyw. F. A. L. Bourcierowi (wieloletniemu inspektorowi kawalerii) raport na temat wykorzystania lancy i lansjerów w walce. Komisja, w składzie generałów Bourciera, Walthera i Guyota oraz grosmajora Dautancourt’a, powołana w celu rozpatrzenia przydatności nowego rodzaju kawalerii zaopiniowała pomysł pozytywnie. Jeszcze przed oficjalnym powołaniem nowej formacji, bo w piśmie z 15 lipca 1811 roku datowanym w Trianon, Napoleon określił, jak powinny być umundurowane przyszłe pułki, w odniesieniu do których stosowano nazwę „chevau-légers” czyli lekko-konni:

"Ubiór będzie się składał z krótkiej kurtki (habit-court) z zielonego sukna dla pierwszych sześciu pułków i niebieskiego dla pułków 7., 8. i 9.2, z białą podszewką przy kołnierzu, mankietyi wyłogi będą w charakterystycznym dla pułku kolorze. Wyłogi będą długie do pasa, zapinane na haftki na całej długości i będą mogły być zapinane jeden na drugi; kamizelka o okrągłym kroju z białego sukna bez rękawów, guziki kurtki i kamizelki będą płaskie, okrągłe, z żółtego metalu z numerem pułku; kamizelka stajenna (d’écurie) z zielonego sukna z guzikami z tego samego materiału bez lamówki i w charakterystycznym dla pułku kolorze, para rajtuz węgierskich z zielonego sukna, para rajtuz z zielonego sukna podszytych czarną skórą i z lampasem w charakterystycznym kolorze pułku...

Andrzej Pochodaj, Mundur i wyposażenie 7. i 8. Pułku Lekko-konnego w świetle instrukcji i regulaminów z lat 1811-1813

Rada Ministrów i Rada Stanu

W szeregu organów państwowych, wytworzonych przez konstytucyę Księstwa Warszawskiego, znajdujemy dwie Rady, które, mimo ich odrębności, zasługują w pewnej, pierwszej przynajmniej, fazie ich rozwoju, aby je traktować łącznie: są niemi Rada Ministrów i Rada Stanu.

Z artykułów 8 i 13, poświęconych Radzie Ministrów, wynika, że byt tej instytucyi jest zawarunkowany: jeżeli, mianowicie, Król zachowa sobie całą swoją władzę, nie przelewając żadnej jej cząstki na Vice-króla, wtedy — i jedynie wtedy, — Ministrowie zgromadzają się na Radę Ministrów pod przewodnictwem osobno mianowanego jej Prezesa, aby w niej roztrząsane były interesa poszczególnych ministerstw dla przedstawienia ich Królowi do potwierdzenia; gdyby natomiast Król ustanowił Vice-króla i delegował mu część swojej władzy, wtedy niema Rady Ministrów, a każdy z nich oddzielnie pracuje z Vice-królem (Art. 12). Vice-król więc i Rada Ministrów nawzajem się wykluczają, a pracy oddzielnej Ministrów z Vice-królem przeciwstawia się pracę ich zbiorową w Radzie. Stanowisko organów tych poza tem nie jest jednakowe: Vice-król sam, bądź co bądź, piastuje część atrybucyj sobie odstąpionych, których nie posiada natomiast ani Rada, ani jej Prezes: Rada jest tylko ciałem, w obrębie którego interesa ministeryalne, zanim dojdą do Króla, muszą być roztrząśnięte — i nie jest niczem więcej.

Michał Rostworowski, Rada Ministrów i Rada Stanu Księstwa Warszawskiego