Napoleon.org.pl English     Deutsch    
Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni

Legia Honorowa

17 czerwca 2002 r., z inicjatywy polskiej sekcji Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Członków Legii Honorowej, na Zamku Królewskim w Warszawie otwarto wystawę "Legia Honorowa. Polskie reminiscencje w dwusetną rocznicę ustanowienia Orderu". Organizatorami wystawy są Zamek Królewski i warszawskie Muzeum Wojska Polskiego.
Otwarcie ekspozycji było bardzo uroczyste, związane z wizytą batalionu oficerów elewów międzyarmijnej szkoły wojskowej (EMIA - Ecole Militaire Inter-Armes) z Coëtquidan (160 podporuczników, wśród nich jedna pani podporucznik). 16 czerwca przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyła się polsko-francuska zmiana warty, następnie podporucznicy EMIA i Kompania Reprezentacyjna WP z orkiestrą przemaszerowali ze śpiewem na ustach Krakowskim Przedmieściem do Zamku Królewskiego. Na dziedzińcu zamkowym Kompania Reprezentacyjna dała pokaz musztry paradnej (z przytupem!) a następnie wręczano odznaczenia. Order Legii Honorowej otrzymał m.in. dyrektor Zamku Królewskiego, pan Andrzej Rottermund. Po uroczystościach zaproszeni goście mogli zwiedzać wystawę. Dla zwykłych śmiertelników ekspozycja była dostępna od następnego dnia.
Wystawa umiejscowiona jest na drugim piętrze Zamku. Zwiedzających wita popiersie Cesarza, dłuta Michała Kamieńskiego (o znacznym ciężarze gatunkowym - około 400 kg!), które na co dzień stoi w niełasce na zamkniętym dla zwiedzających wewnętrznym dziedzińcu Muzeum Wojska.
Wystawa prezentuje głównie ordery Legii Honorowej, ale również świadectwa nadania, portrety odznaczonych, mundury, broń oraz inne pamiątki po kawalerach LH, a także wydawnictwa poświęcone historii orderu. Na uwagę zasługuje fakt, że znaczna część wystawianych przedmiotów (głównie ordery i wydawnictwa) należy do zbiorów jednego kolekcjonera - pana Zbigniewa Dunin-Wilczyńskiego, wielkiego miłośnika Legii i autora licznych opracowań jej dotyczących. Pozostałe eksponaty wypożyczono z Muzeum WP w Warszawie i Białymstoku, Muzeum Czartoryskich i innych muzeów warszawskich i poznańskich. Swoje miejsce znalazły tu również ordery współcześnie odznaczonych osób - m.in. profesorów Aleksandra Gieysztora i Henryka Samsonowicza, Andrzeja Wajdy czy Prezydenta Kwaśniewskiego.
Ekspozycja prezentuje dzieje Orderu Legii Honorowej od powstania po dzień dzisiejszy. Podzielona jest chronologicznie: I Cesarstwo, I i II Restauracja, monarchia Ludwika Filipa, II Republika, prezydentura Ludwika Napoleona, II Cesarstwo, III, IV i V Republika. Napoleonistów zainteresuje oczywiście pierwsza część, zajmująca stosunkowo niewielki, lecz istotny fragment wystawy. Pierwsza dekoracja Orderem Legii Honorowej odbyła się 15 lipca 1804 roku. Do 1815 r. Otrzymało ją ponad 1600 Polaków! Wśród nich byli m.in. Jan Henryk Dąbrowski, Karol Kniaziewicz i Książę Józef Poniatowski. Na wystawie można obejrzeć Order Legii Honorowej i mundur generała Henryka Dąbrowskiego, fragmenty zastawy stołowej z wizerunkami bitew napoleońskich, płomień do fanfary trębacza 1. Pułku Szwoleżerów Gwardii, dokumenty podpisane przez szefa sztabu Berthiera i samego Cesarza.
Polacy stanowią drugą co do liczebności, po Francuzach naturalnie, grupę odznaczonych. Ordery LH otrzymali m.in. marszałek Józef Piłsudski, Ignacy Paderewski, generał Stanisław Maczek, a także Władysław Gomułka, Wojciech Jaruzelski czy Lech Wałęsa. Na wystawie zgromadzono również zdjęcia ukazujące moment dekoracji, portrety odznaczonych, pamiątki po nich. Ostatnim eksponatem jest order najwyższej klasy - Wielki Krzyż Orderu Narodowego Legii Honorowej przyznany Prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.
Ekspozycja, choć niezbyt duża (6 średniej wielkości sal) naprawdę warta jest obejrzenia. Zwiedzałam ją dwa razy. W czasie pierwszej wizyty spotkałam 3 (trzech) współzwiedzających i wyraźnie zdziwione naszą obecnością pracownice Zamku. Jednak zainteresowanie musiało w czasie wakacji wzrosnąć, gdyż wystawę, której zamknięcie pierwotnie przewidziano na 31 lipca, przedłużono do końca września. Podczas drugiej mojej tam wizyty do niektórych eksponatów nie można było się dopchać.
Z całym przekonaniem polecam odwiedzenie wystawy o Legii Honorowej wszystkim miłośnikom Cesarza.
Wystawa jest czynna od poniedziałku do soboty w godzinach 10 - 16, w niedziele i poniedziałki od 11 do 16. Ostatnie wejście na godzinę przed zamknięciem.

Opracowała: Natalia Bujniewicz


Legia Honorowa
Legia Honorowa

Ordre National de la Legion d'Honneur - najwyższe odznaczenie francuskie ustanowione w 1802 przez Napoleona. Order nadawany osobom wojskowym i cywilnym; pierwotnie posiadał 4 klasy, a od 1805 roku 5 klas; wstęga czerwona; dewiza Honneur et Patrie.

   Marzeniem każdego z żołnierzy Wielkiej Armii był krzyż ustanowionej przez Napoleona Legii Honorowej, zwłaszcza zdjęty przez cesarza z własnej piersi i zawieszony na piersi odznaczanego. W tej materii stał się "bóg wojny" nie gorszym wirtuozem niż w prowadzeniu wojen, które zresztą dzięki temu łacniej wygrywał. Potrafił podejść do żołnierza w przestrzelonym mundurze, wsadzić palec w dziurę po kuli i zażartować: "Zaceruję ci tę dziurę", po czym "łatał" ją własnym krzyżem Legii. [...]
   Żeby wszystko było jasne: Napoleon sam traktował ją jako "błyskotkę", którą najskuteczniej można uwodzić żołnierskie serca. Nie było na świecie takiego orderu, który nie zostałby sprostytuowany, i Legia nie stanowiła tu wyjątku. Przykład: pewnego razu brat Napoleona król Westfalii, Hieronim Bonaparte, który tym weselej się bawił w teatrach i burdelach, im większy był deficyt jego państwa (w roku 1811 - czternaście milionów franków!), zapragnął jej dla niejakiego Le Camusa. Zasługi Le Camusa były znaczne - sprowadzał królowi co trzy dni inną dziwkę, zatrzymał w Kassel frywolną pokojową, którą zazdrosna żona Hieronima odprawiła, i ściągnął na dwór wrocławską aktorkę, która wpadła jego panu w oko. Hieronim mianował go za to wszystko szambelanem i hrabią Fürstenstein, lecz uważał, że to za mało i poprosił braciszka o Legię Honorową dla Le Camusa. Cesarz, który dobrze wiedział, że Le Camus jest nadwornym rajfurem (doniósł mu o tym w specjalnym raporcie pan Jolivet), odmówił tłumacząc, iż wielu zasłużonych dla Francji mężów jeszcze nie zostało odznaczonych. Hieronim nie zraził się tą odmową i tak długo nalegał, aż złamał, a raczej zmęczył opór brata.
   Żołnierze nie wiedzieli o takich świństewkach - dla nich krzyż Legii był świętością, magicznym fetyszem, ziemskim rajem przewyższającym wszystkie obiecane raje ze sfery świata duchów. Rozpoznawszy starego fizyliera, Romeufa, Napoleon ze zdziwieniem zauważył, że ten nie ma na piersi otrzymanego niegdyś odznaczenia. Okazało się, że Romeuf, którego krzyż został przecięty na pół austriacką szablą, nosi oba kawałki w kieszeni, zawinięte w papier. Cesarz zaproponował mu wymianę tych resztek na nowy krzyż, lecz Romeuf stanowczo odmówił.
   - Tak cenisz te odłamki? - spytał monarcha, patrząc z prowokacyjnym lekceważeniem na kawałki krzyża.
Słysząc to żołnierz warknął pod nosem coś, czego się na ogół monarchom do uszu nie posyła.
   - Nie wściekaj się, stary. Jeśli tak się upierasz, to proszę, masz drugi, cały, zasłużyłeś na dwa - powiedział Napoleon i zaraz dodał w stronę rozeźlonych bezceremonialnością szeregowca oficerów ze świty: - Spokojnie, panowie. Romeuf i ja jesteśmy starymi kumplami, tylko że on lubi się obrażać.

Źródło: W. Łysiak, Cesarski poker





Copyright © 2001 - 2011  NapoleonTeam
Wszelkie Prawa Zastrzeżone