| ||||
| Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni | ||||
|
Lanca, Janusz Wielhorski Dla serwisu przygotował Piotr Sawiak |
||
WstępW perspektywie dziesięciu wieków istnienia jazdy polskiej lanca jest bronią dość młodą, w swej formie bowiem całkowicie już prawie wykształconej weszła po raz pierwszy do uzbrojenia całości jazdy polskiego autoramentu dopiero w wyniku reform wojskowych Sejmu Czteroletniego. Wówczas to również, znikła ostatecznie z szeregów tejże jazdy i tak cudem chyba po XVIII wiek zachowana, długa i nieporęczna kopia.Zaznaczmy tu od razu, ze nowa bron drzewcowa jazdy narodowej bynajmniej nie nosiła nazwy lancy; słowo to bowiem w ogóle w ówczesnym języku polskim nic istniało! Skrajny konserwatyzm i wstręt do wszelkiego nowatorstwa, cechujący zresztą bronie konne wszystkich krajów i wszystkich czasów sprawiły, że projekty kasacji kopii wywołały, i to jeszcze na sejmie 1786 roku, poważną opozycje. Tak np. hetman w. kor. Ksawery Branicki w swej mowie sejmowej ze zgroza stwierdzał, że "... wprowadzenie dzid zamiast kopii równa kawalerię narodową z lekką jazdą i uwłacza jej tego tytułu, którym zaszczycała się tj. poważnych znaków"1. Wobec wybitnie politycznego zabarwienia wszelkich problemów związanych z reformą kawalerii narodowej i z uwagi na silną opozycję, obradujące stany zgodziły się na dość dziwaczny kompromis, w wyniku którego, krótka - bo 287,5 cm długości zaledwie licząca - nowa broń drzewcowa kawalerii narodowej, nadal oficjalnie zachowała tradycyjną nazwę... kopii! Przepis z roku 1785, zatwierdzony już przez Sejm Czteroletni i wprowadzony ostatecznie w życie w lutym 1789 głosił w punkcie VII, że ... towarzysz w brygadach używać będzie kopii do boju i egzercyerunku, podług modelu zrobionej, u której drzewce długości pięć łokci kolorem karmazynowym pomalowane. Chorągiewka z wstążki karmazynowej na której środku krzyż kawalerski biały, nicią granatową wyszywany, na dwa łokcie długa (115cm) z ukosa ścięta. Grot z dwoma prętami żelaznymi, calów 12 długimi (29 cm), u wierzchu grot stalowy trójgraniasty 10 calów (24 cm) długi z temblakiem rzemiennym u ręki, strzemiączkiem u dołu u nogi. 1a Jeżeli zważymy, że tenże przepis określał wymiar drzewca dla "proporca" straży przedniej na "... półpięta łokcia długości"2 - więc 258,8 cm, stwierdzić wypada, że dla zachowania pozorów "tytułu zaszczytu poważnych znaków", wystarczyło zaledwie 28,7 cm przewagi długości drzewca "kopii" w stosunku do lekceważonych proporców lekkiej jazdy, tym bardziej, że wymiary grotu pozostały takie same, drzewce zaś w kolorze granatowym z pąsowym. Chorągiewka z kitajki koloru granatowego i pąsowego na łokci jeden i pól długa (86,2 cm), grot u wierzchu stalowy z dwoma prętami, jak u kopii. 2a W każdym razie, użycie nazwy "kopia" w stosunku do broni drzewcowej o całkowitej długości zaledwie 5 stóp, prowadziło do kompletnego wypaczenia pojęć; aż po 2 poł. XVIII stulecia i określano bowiem mianem kopii w Polsce broń drzewcową, która - mimo licznych drugorzędnych przemian ewolucyjnych z zakresu zmniejszenia jej wagi - pozostała niezmiennie długa, bo przeciętnie od 16-tu do 18-tu stóp długości liczącą, a więc w konsekwencji nieporęczną (podkr. J. W.) bronią ciężkiej jazdy. 3 Wyłącznym sposobem użycia kopii na polu walki aż do XVIII wieku było pchnięcie na wprost, wykonane z jednej pozycji złożenia, tj. spod pachy jeźdźca, z równoczesnym pochyleniem drzewca broni "w pół ucha końskiego". Poza gonieniem do pierścienia i zawodami turnieju, nic wykonywano kopią żadnych ćwiczeń z zakresu tzw. zaprawy wojennej; długość tej broni wykluczała bowiem automatycznie stosowanie nie tylko jakiejkolwiek szermierki, ale i najprymitywniejszej nawet zasłony - nie mówiąc o pchnięciach na boki, lub do tylu. Od jeźdźca uzbrojonego w kopie - oprócz niewątpliwie wielkiego serca - wymagano bowiem jedynie niepośledniej siły fizycznej i świetnego opanowania sztuki jeździeckiej; kopie; kruszono bowiem z reguły o piersi wroga w czołowym, decydującym natarciu ciężkiej jazdy, zaczem - o ile przeciwnik nie leżał już "mostem" - imano się koncerza lub szabli. Walka krótką bronią drzewcową wyglądała zupełnie inaczej. Lancą się "robiło", lancą się "władało"; była to bowiem broń lekka, szybka, sprawna, bo krótka, a przede wszystkim wymagająca do należytego jej użycia niesłychanej wprost zaprawy, równej prawic swym ciężarem gatunkowym sztuce "włożenia" ręki do szabli. O ile tedy kopia działała siłą i wagą, o tyle przy użyciu krótkiej broni drzewcowej umiejętność i zręczność były czynnikami decydującymi. Niejednokrotnie też lata wojennej zaprawy i osobiste w tym kierunku zdolności doprowadziły tę sztukę do nieprawdopodobnej wprost perfekcji mistrzostwa. Lanca w pełni rozkwitu swej "sławy wojennej" w okresie epopei napoleońskiej - podczas której zasłużyła sobie w polskich rękach na zaszczytne miano królowej broni - była istotnie bronią straszną. Co więcej, jej niezwykłe zalety ujawniały się nic tylko przy masowym użyciu w szarży, ale, i to przede wszystkim, w pojedynczym spotkaniu z wrogiem na polu walki, w zamęcie bitewnym, w podjeździe, w każdych dosłownie okolicznościach i w każdym terenie. Historia wojen napoleońskich dostarcza nam przykładów piorunujących sukcesów lancy, odniesionych już nie tylko pośród zabudowań, ale nawet w terenach górskich (Pireneje, Kalabria). Lanca opromieniła sławę oręża polskiego i imię samej Polski; już z tej tylko racji należy się więc tej broni specjalny rozdział w historii uzbrojenia. Uwagi te odnoszą się oczywiście do lancy polskiej w jej najdokładniejszej, klasycznej formie, którą wprowadzono do uzbrojenia jazdy narodowej u schyłku epoki stanisławowskiej na międzynarodowej arenie. Dalej >>> |
||
|
|
|||||
|
|||||