
W miesiącu maju r. 1808 kiedy dynastyja Bourbonów składała w Bajonnie koronę Hiszpanii i Indyjów w ręce Cesarza Francuzów, a ten nią koronował swego brata Józefa, miasto Bajonna przedstawiało spaniały widok.
Oprócz dworów Napoleona, Karola VI. i Ferdynanda, widziałeś tam grandów Kastylii, dyplomatów francuzkich i innych Mocarstw pełnomocników.
Dwór cesarski jak zwykle wtakich zdarzeniach odznaczał się wystawną okazałością.
Jenerałowie, służba pałacowa i gwardyje cesarskie, występowały codzieńnie w strojnych mundurach.
Wkrótce téż przybyła i cesarzowa Józefina z swoim orszakiem, a tak Bajonna przez czas pobytu Napoleona zamieniła się w stolicę Francyi.
Lecz nie moją jest rzeczą opisywać zabawy dworskie, teatra, a tym bardziéj dyplomatyczne wypadki; ja zawsze wracając do wspomnień wojskowych mojego pułku, i teraz jedno zdarzenie z czasów pobytu Napoleona w Bajonnie napiszę:
W piękném przedmieściu tego miasta, stanął na kwatérach szwadron ułanów polskich gwardyi; mieszkańcy uradowani przybyciem Cesarza i Józefiny, przyjmowali w swych domach żołniérzy polskich ze szczérą gościnnością.
Wesołe uczty, muzyka, tańce, trwały codzieńnie, do późnéj nocy.
Lecz żołniérzowi Napoleona, którego zwykłém mieszkaniem były pola i lasy, którego trąba wojskowa tak często wzywała do nowych bojów, nie dość było w chwilach spoczynku biesiad i tańca; szukał on zwykle przy innych zabawach, i uczuć miłośnych...
[więcej]