Napoleon.org.pl English     Deutsch    
Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni

Longwood

Longwood w czasach Napoleona Po krótkim pobycie w Briars Napoleon przeniósł się do Longwood House, gdzie przeżył pięć lat, pilnowany przez angielskich żołnierzy.
   Longwood leży na jałowym płaskowyżu, w odległości pięciu mil od Jamestown. Pomimo częstych deszczów, prawie nic tu nie rośnie. Trawa jest gruba i rzadka. Od wschodu porastają Longwood nieliczne drzewa gumowe powyginane przez stale tu wiejące pasaty. Dla Europejczyków klimat południowego Atlantyku, gdzie pory roku następują w odwrotnej kolejności, jest albo zbyt wilgotny, albo zbyt gorący. Niegościnny, wietrzny płaskowyż otaczją czarne, postrzępione wulkaniczne szczyty. Na jednym z nich Anglicy wybudowali strażnicę, z której o świcie i o zachodzie słońca rozlega się strzał armatni. Anonsuje on również przybycie statku na wyspę. [...]
   Światło dnia odsłania spartański charakter pomieszczenia. Sypialnia przypomina raczej wojskową kwaterę. Jedynym osobistym akcentem są obrazy, które Louis Marchand pozawieszał na ścianach: portrety Józefiny, Marii Ludwiki, króla Rzymu. Pokoje Napoleona mieszczą się w jednym ze skrzydeł długiego, niskiego domostwa, pokrytego bladożółtym stiukiem. Budowla nosi nazwę Longwood. Generałowie zajmują pomieszczenia w drugim końcu budynku. Liczna służba rozlokowała się na poddaszu. W sumie mieszka w Longwood ponad pięćdziesiąt osób. W ciągu siedemdziesięciu lat swego istnienia budynek stale przebudowywano. Najpierw była tu obora i stajnia, potem przebudowano ją na letnią rezydencję gubernatora. Aby mógł w niej zamieszkać Napoleon ze swoim dworem, Anglicy dobudowali jedno skrzydło i przystosowali oborę do celów mieszkalnych.
Longwood dzisiaj    Longwood nie jest zbyt komfortowym miejscem do życia. Na tym płaskowyżu przez większą część roku pada deszcz, nawet jeśli w położonych niżej dolinach świeci słońce. Dom nie jest podpiwniczony, stale więc utrzymuje się w nim wilgoć, ubrania pleśnieją, a ściany pokrywają się zielonym nalotem. W pospiesznie dobudowanym skrzydle przecieka dach. Najgorsze jednak jest to, że Longwood roi się od szczurów. Są one plagą Świętej Heleny. Słychać, jak przemykają wśród ścian, dobierają się do zapasów, straszą dzieci; kurnik trzeba rozebrać, bo szczury wyjadają jajka. Służba próbuje łatać wygryzione przez szkodniki dziury blachą, czasami szczuje szczury psami. Dalej się jednak mnożą. Francuzi próbują truć je arszenikiem, lecz rezygnują z tego pomysłu, bo jeśli gryzonie zdechną w ścianach, fetor będzie nie do zniesienia.
   Po porannej kawie następuje ceremonia golenia, przy której asystuje Napoleonowi dwóch służących: jeden trzyma lusterko, a drugi podaje przybory. Cesarz goli się sam, odkąd jako pierwszy konsul stał się celem zamachów. Rozebrany do połowy myje się, a służący naciera mu plecy i pierś wodą kolońską, która "chroni przed wieloma chorobami", jak cesarz oświadcza swoim oficerom. Las Caseso-wi powie żartem, że jego nie owłosiony tors i wydatne piersi - Napoleon zaczął już w tym czasie tyć - "nie pasują do naszej płci".
   Następnie w asyście Marchanda cesarz się ubiera. Zwykle wkłada bryczesy i zielony myśliwski surdut z aksamitnymi mankietami i kołnierzem; nigdy nie rozstaje się ze sławnym trójgraniastym kapeluszem i srebrną gwiazdą Legii Honorowej. Do kieszeni wkłada lunetę, tabakierkę i porcję lukrecji, którą stale żuje. Potem wychodzi do ogrodu. Stąd może obserwować swoje małe królestwo.

Źródło: B. Weider, D. Hapgood, Morderstwo Napoleona





Święta Helena
 • Bellerophon
 • Northumberland
 • Święta Helena
 • Briars
 • Longwood Hause
 • Wygnańcy
 • Hudson Lowe
 • Truciciel z Longwood
 • Konanie
 • Sten Forshufvud
 • Mémorial de St Hélène
 • Wspomnienia N.

Forum

Copyright © 2001 - 2011  NapoleonTeam
Wszelkie Prawa Zastrzeżone