Napoleon.org.pl English     Deutsch    
Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni

Konanie

Ostatnie chwile Napoleona 5 maja 1821

Marchand: O szóstej rozsunięto zasłony i wielki marszałek przesłał wiadomość hrabinie Bertrand o stanie zdrowia cesarza. Zjawiła się o siódmej i spędziła cały dzień w fotelu ustawionym w nogach łóżka.
Amott do Hudsona Lowe: Siódma rano: On umiera. De Montholon błaga, abym nie opuszczał pacjenta. Uważa, że powinienem być obecny, kiedy wyda ostatnie tchnienie.
Antommarchi: Myślałem, że już po wszystkim, lecz powoli puls stał się wyczuwalny. [...] Głębokie westchnienia: Napoleon nadal żyje. [...] Wówczas nastąpiła chyba najbardziej rozdzierająca scena tej długiej agonii. Madame Bertrand, która pomimo swej choroby, nie chciała opuścić czcigodnego pacjenta, posłała najpierw po córkę Hortensję, a potem po swoich trzech synów, by po raz ostatni spojrzeli na swego dobroczyńcę. Ostatni raz widzieli Napoleona przed pięćdziesięcioma dniami i teraz ich pełne łez oczy szukały ze strachem w tej bladej i zniekształconej twarzy dawnego dostojeństwa i życzliwości. Wszyscy trzej podbiegli do łóżka, schwycili cesarza za ręce i zaczęli pokrywać je pocałunkami i oblewać łzami. Młody Napoleon Bertrand nie mógł znieść tej strasznej sceny; nerwy nie wytrzymały i chłopiec zemdlał. Musieliśmy odciągnąć dzieci od łóżka i wyprowadzić do ogrodu.
Marchand: O ósmej przyszli służący, którzy nie mieli bezpośredniej styczności z cesarzem. [...] Podeszli do łóżka.
Bertrand: Obecnych było szesnaście osób, z których dwanaście było narodowości francuskiej.
Antommarchi: 10.30 rano. Słuchałem z niepokojem pulsu, kiedy wszedł Noverraz. Był blady, zaniedbany, niepodobny do siebie. Ten nieszczęśnik przez czterdzieści osiem dni cierpiał na ostre zapalenie wątroby połączone z gorączką i właśnie zaczął wracać do zdrowia. Dowiedział się o stanie cesarza i chciał zobaczyć swego pana, któremu tak długo służył. Usiłowałem go odesłać do łóżka, lecz jego zdenerwowanie rosło w miarę, jak go do tego namawiałem. Sądził, że Napoleonowi zagraża niebezpieczeństwo, a on został wezwany, aby go ratować: nie porzuci go, będzie walczyć, odda za niego życie. Zupełnie stracił rozum. Pochwaliłem za okazane przywiązanie, uspokoiłem i powróciłem do cesarza.
Marchand: Nasze oczy utkwione były w tej czcigodnej twarzy i odwracały się od niej jedynie po to, by wyczytać ze spojrzenia doktora Antommarchiego obietnicę poprawy. Na próżno. Śmierć zbliżała się bezlitośnie.
Bertrand: Między jedenastą a dwunastą w południe Amott przyłożył dwa plastry gorczyczne na stopy, a Antommarchi dwa plastry wywołujące pęcherze: jeden na pierś, drugi na łydkę. Cesarz westchnął kilka razy. O 2.30 Arnott zalecił butelkę z gorącą wodą na brzuch.
Amott do Hudsona Lowe: Trzecia po południu: Puls przestał być wyczuwalny i ciepło ucieka z ciała.
Antommarchi: Podsunąłem mu pod usta wodę zmieszaną z wodą pomarańczową i cukrem, lecz ani kropla nie przeszła przez gardło; wszystko na próżno.
Amott do Hudsona Lowe: 5.15 po południu. Stan się pogarsza. Oddech staje się coraz szybszy i coraz płytszy.
Marchand: O 5.50 wieczorem usłyszeliśmy salwę armatnią i słońce zaszło ognistą łuną. Doktor Amott z oczami utkwionymi w zegarku liczył czas między jednym oddechem a drugim: piętnaście sekund, potem trzydzieści, potem minuta. Czekaliśmy - na próżno. Nagle cesarz otworzył oczy. Doktor Antommarchi stojąc u wezgłowia, wyczuł ostatnie uderzenia serca i natychmiast zamknął cesarzowi powieki.
Antommarchi: Gałki oczne uniosły się w górę i puls zanikł. Jest za jedenaście minut szósta. Cesarz zakończył życie.
Amott do Hudsona Lowe: 5.49: W tym właśnie momencie oddał ducha.

    O zmierzchu usłyszeli wystrzał armatni z garnizonu brytyjskiego. Słońce zapłonęło i zaszło. Cesarz odetchnął. Jeden z doktorów spojrzał na zegarek i zaczął odliczać czas do następnego oddechu. Minęło piętnaście sekund, trzydzieści, minuta. Powieki cesarza nagle się uniosły i doktor stojący u wezgłowia łóżka natychmiast je zamknął. Gałki oczne przesunęły się w górę. Puls ustał. Zegar wskazywał godzinę piątą minut czterdzieści dziewięć. Napoleon zakończył życie.

Źródło: B. Weider, D. Hapgood, Morderstwo Napoleona





Święta Helena
 • Bellerophon
 • Northumberland
 • Święta Helena
 • Briars
 • Longwood Hause
 • Wygnańcy
 • Hudson Lowe
 • Truciciel z Longwood
 • Konanie
 • Sten Forshufvud
 • Mémorial de St Hélène
 • Wspomnienia N.

Forum

Copyright © 2001 - 2011  NapoleonTeam
Wszelkie Prawa Zastrzeżone