| ||||
| Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni | ||||
|
Briars
|
||
Pierwsze dwa miesiące wygnania spędził Napoleon w posiadłości Briars należącej do Williama Balcombe'a. Z lewej, pomaga czternastoletniej Betsy Balcombe w lekcji francuskiego. Jego przyjaźń z pełną temperamentu angielską dziewczynką dostarczyła Europie wielu soczystych plotek.Dziewczynka, która stanęła przed Napoleonem, była śliczną blondynką o różanych policzkach. Chuda, dziewczęca sylwetka dopiero zaczynała nabierać kobiecych cech. Na głowie miała czepek, spod którego wymykały się niesforne włosy. Ubrana była w bluzkę z koronkowym kołnierzykiem, płaskie pantofelki, krótką spódniczkę i długie pantalony sięgające kostek. Napoleon nie lubił takiego sposobu ubierania. Później powiedział jej, że gdyby był gubernatorem wyspy, zabroniłby noszenia takich strojów. Spojrzenie dziewczęcych, niebieskich oczu było równie bezpośrednie i przenikliwie jak jego własne. Poprosił, by usiadła obok niego: "Uczyniłam to z bijącym sercem. Wówczas powiedział: "A więc mówisz po francusku?" Odpowiedziałam, że tak, a wtedy zapytał, kto mnie uczył tego języka. Kiedy mu powiedziałam, zasypał mnie pytaniami dotyczącymi mojej nauki i bardziej szczegółowych z geografii. Zapytał mnie o stolice różnych państw w Europie. "Co jest stolicą Francji?" "Paryż". "Włoch?" "Rzym". "Rosji?" "Teraz Petersburg. Dawniej Moskwa" - odparłam. Na te słowa odwrócił się gwałtownie i wpatrując się we mnie pałającymi oczyma zapytał groźnie: "Qui l'a brulé" Kiedy dostrzegłam wyraz jego oczu i usłyszałam zmianę w głosie, powrócił strach i nie byłam w stanie wykrztusić słowa. Często słyszałam, jak dorośli rozmawiali o spaleniu Moskwy i o tym, kto spowodował ten straszny pożar, Francuzi czy Rosjanie. Bałam się, że go obrażę, wspominając o tych dyskusjach. Kiedy ponowił pytanie, wyjąkałam: "Nie wiem, sire". "0ui, oui - oparł na to, śmiejąc się gwałtownie. - Vous savez tres bien, c'est moi qui l'a brelé". Widząc, że się śmieje, zebrałam się na odwagę i powiedziałam: "Myślę, sire, że to Rosjanie ją spalili, aby pozbyć się Francuzów". Znowu zaczął się śmiać, lecz wyglądał na zadowolonego z mojej odpowiedzi." Między pokonanym władcą, który zaledwie przed czterema miesiącami przeżył klęskę pod Waterloo, a dziewczynką z wyspy zrodziła się szczególna przyjaźń. Po raz pierwszy w życiu Napoleon mógł rozporządzać swoim czasem: żadnego imperium do kierowania, żadnej armii do prowadzenia. Dzięki Betsy odnalazł świat dzieciństwa, które mu niegdyś odebrano. Zaledwie dziewięcioletniego wysłano do szkoły wojskowej we Francji, gdzie każdy dzień był dla chudego włoskiego chłopca, słabo mówiącego po francusku i bez rodzinnych koneksji, nieustanną walką o przetrwanie. Pomimo różnicy wieku i narodowości, Napoleon i Betsy znaleźli wspólne upodobanie do prostych zabaw. Źródło: B. Weider, D. Hapgood, Morderstwo Napoleona |
||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
||
|
|
||