Napoleon.org.pl English     Deutsch    
Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni

Bellerophon

Napoleon na pokładzie Bellerophona Było to to najbardziej rozpaczliwe posunięcie Napoleona. Po ucieczce z Francji, podyktowanej klęską pod Waterloo przed pięcioma tygodniami, oddał się w ręce wroga, z którym walczył przez dwadzieścia lat - Anglików. A teraz, rankiem 31 lipca, na pokładzie angielskiego okrętu wojennego Bellerophon stojącego w Plymouth czekał na decyzję o swoim dalszym losie.
   Ponieważ zezwolono mu na swobodne poruszanie się po okręcie, zauważył, jaką atrakcją turystyczną stał się dla Anglików. To zainteresowanie zaczęło się kilka dni wcześniej, kiedy Bellerophon zakotwiczył na tydzień w Torbay, pierwszym angielskim porcie po opuszczeniu wybrzeży Francji. Na wieść o tym, kto znajduje się na okręcie, angielscy notable poczęli zasypywać admiralicję bezskutecznymi prośbami o pozwolenie wejścia na pokład. Nabrzeże było wypełnione ludźmi, którzy mieli nadzieję ujrzeć osławionego "Boneya", "Korsykańskiego Potwora". [...]
   Napoleona wyraźnie cieszyło to w większości przyjazne zainteresowanie, jakie okazywali mu jego wrogowie. Starał się więc spełniać ich oczekiwania. Pomimo niepokoju o swój przyszły los, każdego dnia wychodził na pokład okrętu i spędzał tam godzinę lub więcej. Nic z tego, co się działo na łodziach, "nie uchodziło sokolemu wzrokowi Napoleona - wspomina kadet Home. - Nie przejawiał żadnego zniecierpliwienia okazywanym mu zainteresowaniem tłumów". Ubrany w zielony mundur pułkownika gwardii cesarskiej spacerował po pokładzie, obserwując przyglądających mu się ludzi, od czasu do czasu uśmiechając się do dam, z ukłonem dotykając swego spiczastego kapelusza i mrucząc: "Jaka piękna kobieta".[...]
   Rankiem 31 lipca Bonaparte dowiedział się, że jego plan się nie powiódł. Na pokład Bellerophona przybył angielski admirał lord Keith wraz z adiutantem, który łamaną francuszczyzną przekazał treść dekretu skazującego cesarza na wygnanie na Wyspie Świętej Heleny. Było to dla Keitha szczególnie kłopotliwe zadanie, ponieważ Napoleon uratował pod Waterloo życie jego siostrzeńcowi. Cesarz wysłuchał w milczeniu wyroku skazującego go na banicję, po czym wybuchnął gniewem. "To gorsze od żelaznej klatki Tamerlana! [...] Wolałbym raczej zostać powieszony przez Burbonów! [...] Oddałem się pod opiekę waszych praw! [...] Wasz rząd pogwałcił święte prawo gościnności! [...] Równie dobrze mogliście skazać mnie na śmierć!" [...]

Źródło: B. Weider, D. Hapgood, Morderstwo Napoleona





Święta Helena
 • Bellerophon
 • Northumberland
 • Święta Helena
 • Briars
 • Longwood Hause
 • Wygnańcy
 • Hudson Lowe
 • Truciciel z Longwood
 • Konanie
 • Sten Forshufvud
 • Mémorial de St Hélène
 • Wspomnienia N.

Forum

Copyright © 2001 - 2011  NapoleonTeam
Wszelkie Prawa Zastrzeżone