Gery.pl - Forum _ Barwa i broń _ RAKIETNICY

: Saper LN 6.11.2004, 23:31

Panowie poszukuje informacji na temat rakietników angielskich z epoki napoleońskiej oraz rakietników polskich z 1830 roku ze szczególnym uwzglednieniem rysuków konstrukcyjnych wyrzutni, rakiet, paliwa, głowic.
Pozdrawiam Saper LN.

: Unclean 7.11.2004, 10:50

Saperze jeśli dobrze pamietam w oryginalnej nie przycinanej wersji "Pamietników dowódcy rakietników konnych" Jaszowskiego sa opisy jakich szukasz, jednak nie wiem czy w takiej formie zostały one kiedykolwiek wydane. W dostępnej wersji jest kilka rysunków ale wątpliwej jakości i wartości dla Twych celów. Fragmenty tak dla Ciebie istotne usunięto bo "nudziły", jest tam tylko troche informacji ale bardzo ogólnych. Choć zaciekawił mnie fragment o rodzajach głowić do rakiet, z hakami, zapalające, stozkowe i celowaniu z poprawkami na wiatr ale zupełnie odwrotnie jak w artylerii bo rakiety znosiło odwrotnie do kierunku wiatru smile.gif

pozdr

: Saper LN 7.11.2004, 23:38

Skad mozna dostać ta niepocietą wersję? Gdzie to nbyło wydane ? Przez jakie wydawnictwo i kiedy?
Pozdrawiam. Saper LN.

: Unclean 8.11.2004, 00:27

Chyba muszę Cię zmartwić Saperze, pierwsze wydanie "Pamietnika..." to najprawdopodobniej dostępne dziś i to które ja czytałem. Warszawa 1968 - Zajrzyj tam jednak, w przedmowie Jerzy Łojek jeśli dobrze pamietam zawarł kilka informacji które pomogą Ci być może w dokopaniu się do rękopisu (pewnie AGAD bądź "Narodówka" sad.gif )
Heh przypomniało mi sie że Jaszowskiemu bardzo nie podobała sie ta nowa broń wolał wypróbowane "harmaty" tongue.gif
O rakietnikach pisze (ale malutko - tylko stany osobowe) Gembarzewski i jest tam ładny rysynek (nie techniczny, niestety) łoża rakietniczego, jeśli chcesz to przepiszę i przeskanuję i mogę Ci przesłać.

pozdr

: Saper LN 8.11.2004, 23:38

Bardzo reflektuję na ten opis i skan. Poza tym własnie kupiłem na allegro pamietniki. Pozdr.

: Unclean 9.11.2004, 11:24

Saperze wszystko przygotowane ale nie mam Twojego maila a przez gery nie można dołaczyć załaczników sad.gif

czekam na adres smile.gif

: Towarzysz 10.11.2004, 22:34

Witam,
Jeśli chodzi o rakietników , sprzęt , rakiety itp w armii Królestwa Kongresowego najlepszą książką jaką mogę polecić jest Romana Łosia "Artyleria Królestwa Polskiego " Wyd. MON , Warszawa 1969. tongue.gif
Powinna być w wiekszej bibliotece.

Z angielską artylerią rakietową możesz mieć trudniej . Ja mam Philip J. Haythornthwaite „Weapons & Equipment of the Napoleonic Wars” Londyn 1998.
Nie ma tego dużo , 2-3 strony . sad.gif
Wellington miał powiedzieć , że nie zamierza podpalać miast , a innego użycia dla rakiet nie zna.
Stąd może małe zainteresowanie Anglików tą bronią … huh.gif
Napisz co Ci konkretnie potrzeba o angielskiej artylerii , bo jak się napracuję, a Ty mi napiszesz , że już to wiesz , a wtedy to albo będę cursing.gif , albo będę crybaby.gif


Pozdrowienia
horse.gif

: Santa 11.11.2004, 00:21

O polskich rakietnikach ukazała sie u nas w zakłądzie praca Katafiasza, gruba cegła ponad 300 stron z mnóstwem iustracji i rysunkó. Jak wpadniesz do POznania to moze da sie coś załatwić.

: Saper LN 14.11.2004, 00:57

Z tym wpadnieciem do Poznanie ato bedzie problem. Gdzie została wydana ta praca w którym roku i jaki ma tytuł?
Jesli idzie o rakietników angielskich to brak mi jakichkolwiek danych.

: Saper LN 14.11.2004, 01:01

Wbrew temu co piszesz to Anglicy mieli regiment rakietników, wiec jednak byłi zainteresowanita bronią. Jesli Wellington nia nie był to trudno ale to nie zmienia faktu, ze Angole byli prekursorami wojsk rakietowych a zaraz po nich my.

: Ela81 14.11.2004, 15:51

Witam.
Zamieszczę 3 rysunki brytyjskiego sprzętu z okresu napoleońskiego
-chwilowo bez opisów.

user posted image

user posted image

user posted image

Pozdrawiam Ela81

: Saper LN 14.11.2004, 23:36

Tego było mi trzeba . Wielkie dzieki i czekam na opisy. Czy ma Pani moze te rysunki z podanymi wymiarami zarówno rakiet jak i wyrzutni? Chodzi mi po głowie rekonstrukcja excl.gif . Może posiada Pani ryciny kozłów rakietniczych polskich takich jakich urzywali nasi rakietnicy w Olszynce Grochowskiej 1831 roku? Nie chodzi tu o wyrzutnie na lawetach (jakie przedstawia Gembarzewski) a własnie kozły o których wspominaja pisane relacje uczestników batalii.
Osobiscie myślę,że były podobne do któregoś z modeli angielskich.
Pozdr.

: Castiglione 15.11.2004, 20:10

Kolejne skany od p. Eli
Podziękuj pięknie Maćku smile.gif

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

PS. Jeśli chcesz coś wrzucić na forum, wyślij na mój e-mail: wlonab@wp.pl lub na Equesa: czachortk@wp.pl

: Eques 15.11.2004, 23:32

Bo Castiglione jest często zajęty, i stąd opóźnienia się biorą.

: Ela81 16.11.2004, 14:55

Witam.

Opisy do rys. 2 rzut.

1. Dodatkowe ujęcie do trzech pierwszych rys.
2. Wyrzutnia konsrtukcji J.Bema.
3. Laweta rakietnicza polska.
4. j.w.
5. Rosyjska wyrzutnia z pocz.XIX w.
6. Wyrzutnia rosyjska A.D.Zasiadki (Okres ist.Król.Pol.)
7. j.w.
8. Pociski A.D.Zasiadki-identyczne z poc.polskimi.

Szukam opisy do pierwszych 3 rys.
Czy mogo być w j.angielskim ?

Pozdrawiam.

: Unclean 16.11.2004, 16:57

Korpus Rakietników utworzony w 1823

Dowódca – Bontemps Piotr – generał brygady (nominację na dowódce Rakietników otrzymał 11 IX)
Półbaterria konna – dowódca Jaszowski Józef – kapitan
Półkompania piesza – dowódca Skalski Karol – kapitan

Stany (na 1 września 1830):

Półbateria konnaDow. Jaszowski kptStanowisko – okolice Warszawy*

Oficerów niższych 10 3 - - 7 - podoficerów 14 - - - 14 -
trębaczy 2 - - - 2 -
żołnierzy 99 4 3 - 92 -
Niefrontowych oficerów 1 - - - 1 -
Niefrontowych innych stop. 25 15 - - 10 -
ogół 151 22 3 - 126 -
Koni oficerskich 21 6 - - 15 -
Koni skarbowych wierzch. 63 - - - 63 -
Koni artylerycznych 68 - - - 68 -

Półkompania pieszaDow. Skalski kptStanowisko: obóz pod Warszawą*

Oficerów niższych 7 1 - - 6 -
podoficerów 15 - 1 - 14 -
doboszów 2 - - - 2 -
żołnierzy 122 5 2 - 115 -
Niefrontowych oficerów 1 1 - - - 1
Niefrontowych innych stop. 27 13 - 1 13 -
ogół 174 20 3 1 150 1
Koni oficerskich 10 2 - - 8 -
Koni skarbowych wierzch. - - - - - -
Koni artylerycznych 95 - - - 95 -


i tak poszczególne kolumny oznaczają:
1. Stan rzeczywisty podług kontroli
2. komenderowanych
3. W lazaretach
4. urlopowanych
5. Przytomnych pod bronią
6. Brakuje do kompletu

* miejsce stacjonowania była wielką tajemnicą, z tego co widzę Gembarzewskiemu nie udało się dociec gdzie to było, aczkolwiek Sztab Korpusu Rakietników był w Warszawie – miejsce gdzie ćwiczyli gdzieś niedaleko stolicy. (nie pamiętam czy Jaszowski zdradził to miejsce)

pozdr

No tak wszystko było w kolumnach ale się po...tentasiło ale chyba mozna dociec

: Saper LN 16.11.2004, 23:48

Stokrotne dzięki dla p. Eli od Sapera LN. Tego mi trzeba . Czy posiada Pani dodatkowe ujecia wyrzutni Bema (rys. 2)? Czy dostepne są jakies przyblirzone dane dotyczace wymiarów? Opisy do trzech pierwszych rysunków moga być w jezyku angielskim chociaz osobiscie lepiej posługuje sie rosyjskim. Jakos sobie dam rade. Jeszcze raz wielkie dzieki dla Eli81 excl.gif wub.gif
Pozdr. Saper LN.

: Ela81 17.11.2004, 14:46

Witam.

Tekst angielski w drodze.
Niestety nie posiadam wymiarów, temat uzbrojenia traktuję
trochę po macoszemu.

Pozdrawiam

: Castiglione 17.11.2004, 18:26

QUOTE(Ela81 @ 17.11.2004, 16:46)
Tekst angielski w drodze.
*



Maćku, podaj mi e-mail, bo zapodziałem. A oto tekst od p. Eli:

QUOTE
Napoleonic Land Service Launchers

There were several different Land Service Launchers proposed by Congreve but only the ladder frame and light trough seem to have been introduced into service. In bombardment a heavier frame was used while in field service the a lighter trough was used. These different launchers are displayed below.
For field service the rockets could also be discharged either from a small metal trough laid upon the ground or for bombardment purposes, where larger rockets were used, a launching frame was required. This could be carried manually, on a cart or behind a limber as shown in the section on rocket carts. Elevation was applied by two legs hinged on the ladder frame. An detailed illustration of this frame is shown below. In the sea service, the same, common, frame was used, usually from a ships boat.
When the rockets were fired allowance had to be made for the wind and the tendency for the rockets to dip as they left the launcher. Due to the long sticks, rockets tended to fly into the eye of the wind and the elevation and direction had to be adjusted accordingly.

Congreve's Land Service Launching Frame - circa 1810  [Rys.1.]
The land Service frame was made from a light ladder some 12 feet long, supported by legs which were adjusted to provide the elevation. The rockets were mounted in the two chambers fitted to the end of the ladder. The rockets were ignited by either a musket lock or by a portfire mounted in an extended holder.
Four men were capable of operating the frame but extra men would be needed if a large number of rockets had to be prepared. The frames were usually manned by personnel of the Royal Marine Artillery although there is a description of a similar frame being used by the Rocket Troop RHA, at the Battle of Waterloo (see Napoleonic rocket carts).
The range of the 32-pr rockets was given as some 2,500 yards at 45 degrees of elevation with a maximum of 3,200 yards at 55 degrees.
The frame was composed of the light Ladder (A) and supported by the legs (F). The rockets were housed in the chambers © The frame is carrying one 32-pr Carcass rockets (G)and to give scale an artificer of the Royal Military Artificers is shown. At (cool.gif is an enlarged view of the chambers with the rockets in situe. The chamber at (D) is empty, at (E) is the bucket to swob out the chambers. Verticality was shown by the plumb bob, elevation was changed by moving the legs forward or back, the distance apart was constant. The metal bracket above the bucket is to fit about a boats mast when fitted at sea. The legs were not used elevation being provided by a halyard connected to the bracket. AT (H) are the drawings of the ladder frame and legs, at (I) a larger view of the chamber showing how the rear end was opened to swob out the remains of any efflux. At (J & K) are shown view of the frame deployed.


Congreve's Land Service Tripod Launching Frame - circa 1810  [Rys.2.]

This light launcher consisted of a tripod with a detachable launch trough which could be mounted into the ground on its metal spike where low elevations were required. The trough was elevated by a sliding ring working on an elevation lever attached to the metal trough. The 12-pr rockets were fired by a detachable lock or with a portfire. The rocket stick was supported by a rear bracket, the point of balance being one diameter from the rear of the rocket. The launcher was considered man portable, to be carried by one person. There is no evidence e that this launcher ever saw service.
(A) represents an Royal Artillery gunner with a 12-pr case rocket, (cool.gif is the supporting bracket, © is where the rocket abuts the bracket in the chamber, (D) is a hole by which the flash from the lock, or the portfire ignites the rocket. (E) The trough in the dismounted mode, (F) is the launcher in the transport mode. (G) is the elevating arm, (H) the elevation ring, (I) the tripod, (J) the flintlock igniter (double size), (K) the spike for ground use, (L) the string to fire the lock and (M) 12-pr Case shot rocket with its 9 foot 9 ins rocket stick.

Congreve's Land Service Launching Trough - circa 1810  [Rys.3.]

The launcher was composed of two boards some 10 feet long joined to form a "V" shaped trough. The two part legs were hinged at the centre to provide high or low elevation. Elevation was adjusted by moving the legs which were fitted with ground spikes. This launcher saw service in the War of 1812 and a version was used to fire the 32-pr carcass rocket with its 15 ft stick. There are no surviving details of this launcher, the illustration is a reconstruction based around contemporary descriptions and the engineering practice of the time.
(A) is a front view of the trough with the short legs in use. View (cool.gif shows the launcher in the high elevation role, view © is a side view in the low elevation role. (D ) illustrates the low elevation mode with short legs, (E) The leg extensions for high elevations, (F) The leg extensions folded at the hinge for low elevations, (G) ground spike to secure the leg; (H), the leg hinge. (J), the launcher in transportation mode and (I) a 12-pr case rocket with the with 9 ft 9 ins stick. Also shown to provide scale is a Royal Artillery SNCO with a portfire holder to ignite the rocket.
Ignition Devices
Rockets were more usually ignited by a musket lock or 2guns.gif igniter but when required any one of several means could be used; a portfire, slow match or even a taper. When required a group of rockets could be fired along the ground and for this purpose a quickmatch leader was provided.
Slow Match
The slow match was made of twisted hemp boiled in a solution of water and wood ash (or saltpetre). It burnt at a rate of about one yard in eight hours and was standard issue throughout the service.
Portfire
The portfire was made from a brown paper tube 16 inches long and about half an inch in diameter with the bottom turned in. The tube was filled with a composition of saltpetre, ground sulphur and mealed black powder to the proportions 24 : 8 : 5 respectively. The top had a small hole bored into the composition and was primed with mealed powder to make it light easily and when ignited it burnt for up to 12 to 15 minutes. The case was painted a ÔFleshO colour made up from a mixture of white and red lead, shellac and methylated spirits and they were issued in boxes containing a bundle of 12 portfires with the exposed ends covered with by a paper cap secured with twine. They were a standard issue item.
Quickmatch Leader
The quickmatch leader consisted of 9, four inch pieces of quickmatch, attached at intervals of 3 feet to a further piece of quickmatch 34 feet in length with 5 feet of leader at each end. The projecting ends of the quickmatch are sealed with caps of white paper. The quickmatch was made of a cotton wick boiled with a solution of mealed powder and gum. When ignited the rate of burning of the quickmatch was almost instantaneous. It was made up in paper, linen or calico tubes painted on the exterior with red varnish to make it more easily distinguished. These items were special issue for the rocket service.


: Castiglione 17.11.2004, 18:30

I jeszcze bonus od uncleana. Skan z Gembarzewskiego rakietników pieszego i konnego.

user posted image

: Saper LN 17.11.2004, 22:14

No super zbiera sie tego troszkę! Prosze o wiecej ( jak się da) excl.gif excl.gif excl.gif excl.gif excl.gif
Dzieki. Saper LN

: optio 19.11.2004, 18:33

Przeczytałem z grubsza temat rakietników rozpoczęty tu na forum i zdaję mi się, że nie wymieniono jeszcze jednego tytułu. Chodzi o pracę Bema -- Józefa zresztą, Zachariasza zresztą też - OK dobra starczy tych dowcipów - chodzi o pracę Bema - Uwagi o rakietach zapalających. Ciężko to zdobyć ale zostało to wydane - bodajże w 1953 r. i raz nawet widziałem to na Allegro tylko, że przespałem licytację niestety smile.gif i nie wiem czy ktoś to wygrał czy też sprzedający uznał, że tego nie opyli, w każdym razie ostatnio tego nie widziałem. A jeśli chodzi o materiały odnośnie angielskich rakietników to mam coś co może zainteresować. Oto linki :
http://www.napoleonic-literature.com/Articles/Rockets/History_of_Rockets.htm
oraz http://www.rockets.org.uk
Ten ostatni adres zawiera dość dokładne rysunki i chyba nawet wymiary.

: Lansjer 19.11.2004, 19:43

Całkiem przyjemna strona. Wystarczy tylko "Internet Translator" i spokojnie można się nią posługiwać.

: Saper LN 20.11.2004, 00:52

Kiedy polskie formacje historyczne doczekaja sie takich stronek?????????? Ech.

: grenadier 20.11.2004, 21:40

Sorrka za wtrącenie do topiku, ale przypomniałem sobie, że jakiś rok temu
przeczytałem w CBW jakiś tekst dotyczący historii polskich rakietników. Jeżeli mnie
tylko pamięć nie zawodzi, to autor sugerował zlecenie tajnej misji przez Wielkiego Księcia Konstantego właśnie Bemowi. Miał on zapoznać się z ówczesną wiedzą
techniczną Anglików w omawianym temacie. A za prawdopodobieństwem tej
sugestii, miała jakoby świadczyć kilkuletnia "przerwa w życiorysie" wymienionego.
Gdy tylko pojadę oddać książki, to postaram się dokopać do tego artykułu wink3.gif

: Saper LN 21.11.2004, 00:50

Prosze prosze to zaczyna byc coraz bardziej ciekawe. Zachaczamy tu o działania wywiadowcze! Czykol. Grenadier może podać coś blizszego o tej publikacji. Moze sam bym wpadł do CBW.

: optio 21.11.2004, 14:56

No Grenadierze namieszałeś nieźle z tym Ks. Konstantym smile.gif bo powiem szczerze, że nie wiedziałem, że Wlk. Książe był takim miłośnikiem uczonej broni smile.gif. Z tego co mi wiadomo to specjalnie się on nie interesował artylerią ( na czym ona skorzystała ), bo nie za bardzo nadawała się do parad na Placu Saskim smile.gif, więc cóż dopiero potencjalni rakietnicy smile.gif. Formacja ta powstała istotnie na rozkaz Wlk. Księcia, ale uważa się, że najprawdopodobniej pod wpływem raportu Bema. Gdyż Bem najpierw prowadził badania czego owocem była publikacja "Uwagi o rakietach ...". Poza tym sam Bem zetknał się "w praktyce" z racami wcześniej, bo podczas oblężenia Gdańska, gdzie m.in. okręty angielskie bomardowały Gdańsk rakietami. Poza tym Francuzi zdaje się podczas walk z Anglikami zdobyli z jeden czy 2 egzemplarze rac i potem porobili rysunki. Tak czy siak jakoś nie za bardzo pasuje mi tu tajna misja to tego wszystkiego smile.gif zwłaszcza z Konstantym na czele wink3.gif Jeśli możesz więc, to podaj więcej szczegółów, być może się mylę ...

: grenadier 21.11.2004, 21:18

Tak jak napisałem, czytałem ten tekst jakiś czas temu, ale w swoim czasie też interesowałem się Rakietnikami, a że jestem molem książkowym, to artykuł o nich
"połknąłem" parę razy. Choć najprawdopodobniej mam coś poprzestawiane pod
sklepieniem, to pamięć mnie zwykle nie zawodzi. W tekście nie było wprawdzie
DOSŁOWNIE napisane, że była jakaś tajna misja,ale było to mocno zasugerowane.
Artykuł był jak się zdaje w Wojskowym Przeglądzie Historycznym <???>,
przedostatnia alejka w czytelni, to czekając na zamówienie można poszperać.
Trochę przedłużyłem sobie termin, więc w sobotę wybiorę się na



giljotiini.gif
Pożyjemy, poszperamy. Efekty przedstawimy.


Swoją drogą panie Saper, wychodzi na to, że mamy do siebie tylko
kawałek drogi !!!

pzdr


: Eques 21.11.2004, 21:42

Wersja, że Konstanty nie lubił artlerii bo źle sie na paradach prezentowała, i dla tego sie mogła dobrze rozwinąć, jest dziwna. Jakby naprawdę jej nie lubił to by obciął wydatki, zrezygnowął ze szkolenia oficerów i cześć pracy.

: Unclean 21.11.2004, 22:18

a Jaszowski pisze że Konstanty był bardzo zainteresowany tym nowym rodzajem broni. Dostawał fundusze i awanse poza kolejnością co budziło nienawiść kolegów. Sam Jaszowski wolał armaty ale Konstanty dawać miał przykłady wielkiego zainteresowania wszelkimi nowinkami techniczno-wojskowymi. Z tymi misjami mogło cos być, wszak miejsce gdzie ćwiczyli rakietnicy było tajne i nikt nie wiedział gdzie to. Więc skoro sam Konstanty tak to ukrywał to może i sam wysyłał na przeszpiegi?

: Saper LN 21.11.2004, 22:41

Panowie Konstanty był z pewnością postacia kontrowersyjną epoki. Napewno tez był niezrównowazony ale nie był kretynem. Z punktu widzenia tamtejszego pola walki liczyła się przedewszystkim musztra którą księciunio doprowadził do perfekcji
i która zaowocowała w 1831. Sami wojskowi przyznawali,że jaki był taki był ale nikt tak Polaków do porządku nie doprowadził jak Konstanty. Dbajac o armie chciał ja mieć nowoczesną i miał, a powołanie korpusu rakietników moze to potwierdzać.

: optio 21.11.2004, 23:57

OK - przyznaję, że troche mnie poniosło z tym Wlk. Księciem. Zwracam honor ! Gdzieś na forum widziałem dyskusję o nim i wychodzi na to, że poważny argument za Konstantym to właśnie rakietnicy smile.gif A co do artylerii to też źle się wyraziłem, bo chodziło mi o to, że artyleria miała większą niezależność z powodu swej nieprzydatności do parad. Tak przynajmniej twierdzi Łoś. O tej tajnej misji nie słyszałem więc pytam po prostu co to takiego, zaznaczyłem, że moge się mylić co jest prawdopodobne smile.gif Ale mniejsza o to, bo wracając do Łosia to w jego pracy "Artyleria królestwa polskiego" jest coś co może pomóc. Jest tam cały rozdzialik pt. Próby z nowymi rodz. artylerii - artyleria rakietowa. Są nawet przytoczone zestawy napędowe, które wykorzystywał Bem w doświadczeniach oraz efekty doświadczeń.

: grenadier 4.12.2004, 18:51

Czołem Zapaleńcy !!!
Udało mi się w końcu dotrzeć do CBW, i poświęcić chwilkę na nurkowanie
pomiędzy regałami. Znalazłem artykół Tomka Katafiasza -
'Organizacja i uzbrojenie Rakietników w Wojsku Królestwa Polskiego 1822-30',
zamieszczony w SMHW t. XXIII, ale czy to arykół o którym wspominałem,nie wiem
Z pewnością jest tam wiele materiału do żmudnego, ręcznego sprawdzenia
w czytelni (sam znalazłem artykół o rakietach w Średniowieczu w Europie).
A u Katafiasza przynajmniej jest sporo danych o uzbrojeniu i umundurowaniu !

PZDR

: Saper LN 22.12.2004, 22:10

Dzieki za namiar.

: grenadier 24.12.2004, 15:03

Jeszcze mała informacja.

Przejrzałem swoje materiały z ksera, z CBW, i znalazłem w nich inną pracę/artykuł Tomka Katafiasza. I tu mam mały problem,
bowiem kartki są niekompletne, więc trudno mi je dopasować.
Mam stronę tytułową Jego pracy:
„Polscy prekursorzy techniki rakietowej XIX w. (do 1831 r.)”,

oraz trochę ‘treści’, gdzie w nagłówku na każdej prawej stronie widnieje:
„Polska myśl techniczno-wojskowa 1918-1945”,

co sugerować może nazwę zespołu, gdzie może znajduje się ta praca pytajnik.gif.
W artykule tym mowa jest o istotnym udziale Bema w rozwój techniczny
tej broni, oraz o wkładzie Ignasia Prądzyńskiego na taktyczne wykorzystanie Korpusu Rakietników w czasie wojny.
W swej pracy „O sztuce wojennej. Kurs taktyki”,
w części VIII, poświęconej prowadzeniu działań partyzanckich,
wykazał szczególną przydatność rac kongrewskich dla 'małej wojny'.
W innym miejscu tego artykułu, na str.14, czytamy:

QUOTE
Techniką rakietową Cesarzewicz zainteresował się do tego stopnia, że polecił szefowi
Swego osobistego sztabu przybocznego – gen. Dymitrowi Kurucie, prowadzenie
Wywiadu wojskowego, w celu zdobycia niezbędnych danych z terenów Austrii.


A w przypisach w punkcie 4-ym mamy życiorys Bema, gdzie wspomina o lukach
w JEGO ŻYCIORYSIE, szczególnie w odniesieniu do jego służby w armii K.
No i tu urywają mi się niestety materiały, ale z tego co pamiętam,
była tam jeszcze sugestia, o jego tajnej misji w Anglii.
Ale to trzeba SPRAWDZIĆ !

PZDR !!!


: Saper LN 25.12.2004, 00:51

Dzięki

: optio 25.12.2004, 16:17

Wydaję mi się Grenadierze, że być może znam odpowiedź na twoje pytanie odnośnie tego gdzie dokładnie był ten artykuł. Bo znalazłem takie oto tytuły przy okazji buszowania w necie:
- Polska myśl techniczno-wojskowa 1918-1945. III Ogólnopolska konferencja naukowa Koszalin, 23 lutego 1995 r.
/pod red. L. Komuda i B. Polaka. Koszalin: Wyd. Uczelniane Wyższej Szkoły Inżynierskiej 1995, a w niej: Katafiasz T.: Polscy prekursorzy techniki rakietowej XIX w. (do 1831r.);
oraz
- Polska myśl techniczno-wojskowa 1918-1989. IV Ogólnopolska konferencja naukowa Koszalin, grudzień 1997 r.
/pod red. B. Polaka i T. Katafiasza. Koszalin: Politechnika Koszalińska, 1997. zawiera m.in.: Katafiasz T.: Polscy prekursorzy techniki rakietowej z XIX w.-(do 1919 r.) cz.2
Wychodzi więc na to, że to pewnie chodzi o tą pierwszą pozycję. Oprócz tego znalazłem jeszcze w SMHW T. XXVI taki artykuł Katafiasza: Zastosowanie broni rakietowej w polskich powstaniach narodowych XIX. Żadnej z pozycji nie czytałem, ale może innym pomogę smile.gif.

: grenadier 25.12.2004, 18:10

Dzięki w00t.gif
Może teraz wyprostujemy moje małe zamieszanie w temacie !

: Van Helsing 14.02.2005, 15:44

Tak na marginesie.
Uzycie artyleri rakietowej odegralo znaczaca role w bitwie pod Bladesburg gdzie 4000 brytyjczykow z trzema dzialami ( weterani armii Wellingtona) i wyrzutniami rakietowymi
pod dow gen. Rossa pokonalo 6000 Amerykanow z 22 dzialami (gen. Winder) 24 sierpnia 1814.Jako rezultat kleski Amerykanskiej , brytyjczycy zajeli Federal City (obecnie Washington DC) i spalili White House,Capitol i Library of Congress.

: Duroc 14.02.2005, 21:59

...ale z kolei pod Nowym Orleanem rakietnicy zaliczyli raczej porażkę... wink3.gif
Pozdr

: Van Helsing 15.02.2005, 04:50

Tak ,tylko ze pod New Orleans Brytyjczycy nie mieli juz swojej "glownej haubicy", czyli generala Rossa. Maj. Gen. Sir Robert Ross zginal 12 wrzesnia 1814 na poczatku
tzw. battle of North Point na przedmiesciach Baltimore MD. zastrzelony z zasadzki .
Jego cialo zakonserwowane w Rumie z Jamajki zostalo przewiezione przez hmmm.gifS Royal Oak do Halifaxu NS,gdzie zostal pochowany na St. Paul Cementary 29 wrzesnia 1814.

Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)