Post użytkownika Gipsy
Czy nedzny surowiec i machlojki kuchenne obnizaja wartosc potrawy, jesli smakuje ona wybornie??
Pewnego razu, Talleyrand zalozyl sie z rosyjskim ambasadorem o to, ktory kucharz -- kucharz Talleyranda czy kucharz ambasadora -- stworzy wspanialsza rzecz dla podniebienia i dowiedzie wyzszosci swej kuchni narodowej.
Na obiedzie u rosjanina potrawy byly pyszne, Talleyrand nic im nie mogl zarzucic.
Z kolei na przyjeciu u niego Rosjanin wychwalal smak pewnej potrawy.
-- Czy wiesz pan, co spozyles? -- zapytal ksiaze.
A gdy nie padla odpowiedz, wyjasnil: -- moj kucharz przyrzadzil panu podeszwe buta. Gdy dowiedziono tego, Rosjanin bez slowa uznal triumf francuskiego kucharza i wyplacil stawke zakladu.
**************************************************************
Napoleon podjal decyzje o rozstaniu z Jozefina, rozwod zostal przeprowadzony w koncu roku 1809. Wspolpracownicy Napoleona po dlugich kalkulacjach zdecydowali ze najlepsza kandydatka na druga cesarzowa jest dziewietnastoletnia Maria Ludwika. Z dwoch powodow. Po pierwsze jak to okreslono bez zenady, chodzilo o "macice" zdolna wyprodukowac nastepce tronu, a Habsburzanki zawsze byly plodne, (matka Marii Ludwiki urodzila trzynascioro dzieci, a jej babka siedemnascioro). Po drugie Habsburgowie byli najszlachetniejszym domem cesarskim w calej Europie.
7 lutego 1810 roku Austria skwapliwie wyrazila zgode na propozycje Paryza i 11 marca w Wiedniu odbyla sie ceremonia slubna, podczas ktorej pana mlodego reprezentowal szef sztabu generalnego, marszalek Berthier. Po czym mlodziutka cesarzowa wyruszyla w droge nad Sekwane, nie majac pojecia co ja czeka, to jest: jak konsumuje sie malzenstwo. Wychowano ja bowiem w okowach sztywnej "seksualnej etykiety", polegajacej miedzy innymi na tym, ze w jej ogrodku nie bylo nigdy pieskow i kogutkow, tylko suczki i kurki. Nawet jej ulubione kanarki byly samymi samiczkami, w ksiazkach zas, ktore stanowily jej lekture, wycinano cale strony i zamazywano zdania. Totez Maria Ludwika wciaz wierzyla w bociany.
Natomiast Napoleon juz w bociany nie wierzyl i z wlasciwa mu niecierpliwoscia zgwalcil etykiete w sposob, ktory poruszyl pol Europy. Zamiast czekac, az malzonka dojedzie do Paryza i odbedzie sie przewidziana powtorna ceremonia slubna, 27 marca rano wskoczyl na konia i nie zwazajac na rzesisty deszcz pedzil przez caly dzien na spotkanie z orszakiem oblubienicy. Dopadl go o 21 w Compiegne i po krotkim przywitaniu bezceremonialnie zaprowadzil malzonke do sypialni, a nastepnego dnia (okolo poludnia) kazal podac do lozka sniadanie dla dwojga osob i mruknal do jednego ze swych generalow: "Radze ci, ozen sie z Niemka. Wiem co mowie!". Jeszcze bardziej byl zadowolony, gdy 20 marca 1811 roku Maria Ludwika urodzila Napoleona Franciszka Karola Jozefa Bonaparte, czyli Napoleona II, zwanego od urodzenia krolem Rzymu.
**************************************************************
Przez caly XIX wiek, a nawet jeszcze przed II Wojna Swiatowa, w prawie wszystkich akademiach wojskowych globu "wykladano Somosierre", prezentujac ja jako najbardziej klasyczny przyklad sforsowania "pozycji niemozliwej do zdobycia", to znaczy takiej, ktora fachowcy militarni uwazaja za "nieforsowalna". Glosny rosyjski analityk, general Puzyrewski, pisal: "Szarza szwolezerow Gwardii Napoleona pod Somosierra ma wszechswiatowa reputacje - jest to klasyczny przyklad, omawiany przez wszystkie podreczniki taktyki".
Kiedy kursanci berlinskiej Kriegsakademie dyskutowali o Somosierze w obecnosci kanclerza Bismarcka, kilku z nich, nienawidzac Polakow, probowalo tlumaczyc polska brawure sugestia, iz przestraszone konie szwolezerow tak mocno poniosly, ze nie dalo sie ich wstrzymac. Wowczas Bismarck, chociaz znany "Polakozerca", wykazal klase, mowiac: -- Mozliwe, iz konie poniosly. Ale jesli na koniach siedza tchorze, to konie ponosza do tylu. Kiedy siedza na koniach mezni - konie ponosza do przodu, ku wrogom!
**************************************************************
Gdzie sie zrodzilo powiedzenie "pijany jak Polak"???
Malo kto wie ze okreslenie to niezbyt chlubne dla Polakow, (wywoluje zle skojarzenia) ma francuskie korzenie od "Ivre comme un Polonais", i po raz pierwszy zostalo wypowiedziane w miejscu zaliczanym do chluby historii oreza polskiego, pod Somosierra.
Jeden z francuskich generalow powiedzial: Trzeba byc pijanym, by taki rozkaz wydac, i trzeba byc pijanym, by taki rozkaz wykonac!
Bonaparte, kiedy mu o tym doniesiono, usmiechnal sie: -- Chcialbym, zeby wszyscy moi zolnierze byli tak pijani, jak ci Polacy!
"Jezus Maria! Gdy wspomne, wprost nie moge wierzyc,
Jak On mogl to rozkazac, a my tak uderzyc!".
**************************************************************
Szarza Polakow pod Somosierra ma swiatowa reputacje. Ale symbolem bezkonkurencyjnym, gdyz charakteryzujacym kompletnie dusze polska, jest szarza, ktora Pawel Jerzmanowski w 1812 roku (kampania rosyjska) podczas odwrotu Wielkiej Armii, zarzadzil, poniewaz chwile wczesniej jeden z jego szwolezerow zgubil w starciu z kozakami rogatywke! Szarze ponawiano czterokrotnie, i wyrabano czapke, odebrano ja kozakom. Tak sie bic dla jednej czapki? I wcale nie bez sensu -- kozacy mieli zrozumiec, ze tego co polskie, nie wolno im tknac, wara!! I kozacy zrozumieli to dobrze -- unikali atakowania szwolezerow. Joachim Hempel (szwolezer 1 Pulku) wspominal na starosc: " Piesc bylo pokazac kozakowi, to on uciekal ". Nic dziwnego, ze wojacy innych narodowosci tworzacych Wielka Armie placili w rosyjskich sniegach ciezkie pieniadze za skrawek polskiego munduru, wiedzac, iz sam widok tych barw paralizuje kozakow i trzyma ich na dystans.